Pomimo sporych problemów w ofensywie Utah Jazz pokonali wczoraj New York Knicks 108:94. Środkowy Jazzmanów, Rudy Gobert doszukuje się jednak pozytywów w kiepskim występie swojego zespołu.
Po siedemnastu spotkaniach bieżącego sezonu Utah Jazz z bilansem 13-4 plasują się na 2. miejscu w konferencji zachodniej, tuż za plecami Los Angeles Lakers (14-4). Ubiegłej nocy podopieczni Quina Snydera pokonali New York Knicks, ale mieli spore problemy ze skutecznym wykańczaniem akcji.
Środkowy Jazzmanów, Rudy Gobert doszukuje się jednak pozytywnych aspektów mało efektownego zwycięstwa minionej nocy. Zdaniem 28-latka wygrana przy ewidentnych problemach z odnalezieniem odpowiedniego rytmu świadczy o sile i ogromnym potencjale zespołu, który przy dobrym dniu może pozwolić na walkę z każdym.
– Dokładnie o tym mówiliśmy, kiedy pierwszy raz graliśmy z Knicks. Nawet kiedy mamy problemy w ofensywie, wciąż jesteśmy w stanie wygrywać spotkania. Tacy właśnie naprawdę jesteśmy, teraz rozumiemy i akceptujemy to bardziej niż kiedykolwiek – mówi środkowy.
Gobert zakończył pojedynek z Knicks z kolejnym double-double na koncie, tym razem w postaci 18 punktów i 19 zbiórek, w tym 7 na atakowanej tablicy. Wrażenie robi również wskaźnik +/- na poziomie +27. Na przełomie całego sezonu 28-latek notuje średnio 12,5 punktu, 13,8 zbiórki oraz 2,8 bloku na mecz, będąc tym samym jednym z głównych filarów ekipy z Salt Lake City.
– Nie mieliśmy dzisiaj tyle energii, ile byśmy chcieli […] Ludzie mówią o brzydkich zwycięstwach, a dziś brzydkie było naprawdę piękne – dodaje Quin Snyder.
Jazz są niepokonani już od 9 spotkań z rzędu. Wcześniej przegrali jedynie z Knicks, Nets, Suns i Timberwolves. Wygrali natomiast z Bucks, Clippers czy Warriors. Przy obecnym tempie Utah powinni stosunkowo szybko zapewnić sobie miejsce w czołowej ósemce zachodu. Pod znakiem zapytania stoi jednak to, w jaki sposób poradzą sobie w play-offach. Jazz od czterech sezonów nie są bowiem w stanie awansować do finałów konferencji. W ostatnich latach na ich drodze stawali Nuggets, Warriors i dwukrotnie Rockets. Kierownictwo zespołu wierzy jednak, że obecne fundamenty zespołu pozwolą powalczyć o najwyższe cele, o czym świadczy m.in. lukratywny kontrakt Rudego Goberta (205 mln $/5 lat). O słuszności tej strategii przekonamy się w najbliższych miesiącach.
Wspieraj PROBASKET
- Historia NBA: Czy Kobe Bryant mógł wtedy rzucić 100 punktów?
- NBA: Byli gracze NBA krytykują trenera Warriors. Czy tak zachowuje się profesjonalista?
- NBA: Berlin i Londyn biją rekordy, ale czy ma to znaczenie dla kibiców NBA w Polsce?
- NBA: Antetokounmpo wściekły na zespół. Uderza w kolegów
- NBA: Niepewna przyszłość Kerra w Warriors. Nerwowe ruchy sztabu
- NBA: Burza w Los Angeles! LeBron wplątany w konflikt. Czy to oznacza pożegnanie z Lakers?
- Wyniki NBA: 40 punktów Shaia, emocje w Memphis i kompromitacja w derbach Nowego Jorku
- Nowa cena NBA League Pass! Zniżka dla spóźnialskich!
- NBA: Mecz opóźniony przez wsad na rozgrzewce. Sochan nawet chciał pomóc przy naprawie
- NBA: Murray trafił z własnej połowy przeciwko Lakers, ale Luka odpowiedział!










