Środkowy Golden State Warriors cały czas czeka na powrót do rywalizacji. Wiele wskazuje na to, że po raz pierwszy w koszulce nowej drużyny zobaczymy go 18 stycznia w meczu GSW z Los Angeles Clippers. Kibice mistrzów zapewne nie mogą się doczekać. 

Steve Kerr w rozmowie z dziennikarzami po zwycięstwie nad New York Knicks przyznał, że zespół oczekuje, iż DeMarcus Cousins zadebiutuje wkrótce. Szkoleniowiec Golden State Warriors nie chciał jednak precyzyjnie określać konkretnej daty debiutu środkowego. Ten od roku rehabilituje zerwane ścięgno Achillesa i powrót po takiej kontuzji musi być bardzo dobrze przemyślany.

Za tydzień Warriors lecą do Los Angeles na mecze z Clippers i Lakers. 18 stycznia zagrają z ekipą Doca Riversa i to właśnie w tym meczu Cousins ma wyjść na parkiet po raz pierwszy. O jego powrocie mówi się już od kilku tygodni. DMC trenuje na pełnym obciążeniu i zapewne skręca go, że jeszcze nie poczuł atmosfery gry. W przypadku tak poważnego urazu cierpliwość jest kluczem.

Dla Cousinsa przygoda z Warriors może być krótką wycieczką, która poskutkuje – lub nie – zdobyciem pierścienia, lub początkiem dłuższej drogi. Latem ubiegłego roku podpisał z zespołem za 5 milionów na rok. Wiele zależy od tego, co latem tego roku postanowi zrobić Kevin Durant. Jeśli odejdzie, Warriors znajdą pieniądze na zatrzymanie DMC. Ten jednak najpierw musi potwierdzić, że się nada.

Wyniki NBA: 40 punktów Wigginsa, 43 Thompsona