NBA poinformowała wszystkie zespoły, że te mogą otworzyć ośrodki treningowe i prowadzić w nich zajęcia. Z tym zastrzeżeniem, że będą mogło w nich uczestniczyć maksymalnie dziesięciu zawodników – poinformował Sham Charania z The Athletic. Adrian Wojnarowski z ESPN dodał, że zawodnicy będą badani na obecność koronawirusa przed każdym treningiem.


Osiem drużyn, które nie zostały zaproszone do gry w „bańce” w Orlando miały dwutygodniowe okienko treningowe w poprzednim miesiącu. Na ten moment wciąż nie wiemy, kiedy rozpocznie się nowy sezon. Rozważane są dwa terminy – grudniowy (22 grudnia) oraz styczniowy (18 stycznia). Za niedługo zespoły będą chciały rozpocząć przygotowania, więc liga chce dać klubom nieco więcej czasu na przygotowania.

Nie wiadomo również, czy protokoły dotyczące bezpieczeństwa związanego z pandemią COVID-19 pozostaną niezmienione. Chodzi tutaj przede wszystkim o kwestię mierzenia temperatury przed wejściem do budynku i noszenia maski już w samym ośrodku, oczywiście poza parkietem.

Liga cały czas nie może dojść do porozumienia ze związkiem zawodników w sprawie konkretnej daty powrotu. W grę wchodzą ogromne pieniądze. Mówi się o tym, że jeśli liga nie rozpocznie sezonu w grudniu, to może stracić na tym około miliarda dolarów. Są to bardzo trudne decyzje do podjęcia, przede wszystkim pod kątem biznesowym.


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments