Coraz bliżej jest moment, na który czekali wszyscy od samego początku pandemii koronawirusa. Już 30 lipca wracają rozgrywki NBA w kompleksie w Orlando. Na miejsce docierają kolejne drużyny, a zawodnicy powoli przyzwyczajają się do nowego otoczenia.



Po ponad czterech miesięcy przerwy koszykówka wraca do życia. Do kompleksu Disneya przyjeżdżają kolejne zespoły, a poszczególni zawodnicy nie ukrywają, że cieszą się z powrotu. Jako pierwsza zameldowała się ekipa Orlando Magic, a głos zabrał Nikola Vucevic.

Wspaniale jest wrócić po tak długim okresie. Wszyscy za tym tęskniliśmy. Musimy wykorzystać jak najlepiej tę okazję. To nasza praca, a NBA postarało się, byśmy czuli się jak najswobodniej tutaj w Orlando. Kiedy zaczniemy grać, nie będziemy się skupiać na drobiazgach, tylko na walce o najwyższe cele – stwierdził Nikola Vucevic.

Drużyny takie jak Lakers, czy 76ers, przybyły do Orlando w czwartek. Joel Embid wyraził swoją opinię na temat powrotu ligi i nie był zbyt zadowolony z tego pomysłu. Lider Lakers natomiast ubolewał, że musi opuścić swoją rodzinę, James-gang.

Na swoim Instagramie swój pokój pokazał zawodnik Los Angeles ClippersPatrick Beverley.

Wielu graczy podczas kwarantanny spędzało czas, grając w gry wideo. Jednym z nich był aktualny zawodnik Miami Heat Meyers Leonard. W mediach pokazał, jak aktualnie wygląda jego stanowisko do prowadzenia streamów.

Jeszcze przez kilka następnych dni wszystkie zespoły będą się aklimatyzować w nowym otoczeniu. Jak zapewniają poszczególni gracze, NBA zadbało, by wszyscy czuli się komfortowo, a przede wszystkim bezpiecznie.

Liga wraca 30 lipca, lecz już kilka dni wcześniej rozpoczną się mecze ,,pokazowe”. Wszyscy fani koszykówki na całym świecie wyczekują momentu, kiedy NBA wróci po ponad czteromiesięcznej przerwie.


Advertisement
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kibic LAL
Kibic LAL
10 lipca 2020 21:57

Będzie artykuł na temat: dlaczego Harden i Westbrook nie przyjechali do Orlando?