Utah Jazz przegrali poprzedniej nocy z Boston Celtics. Przed rozpoczęciem spotkania mówiło się o tym, że na ławkę oddelegowany zostanie Mike Conley. Ostatecznie trafił tam Joe Ingles. O co chodzi? To nie jest dobry czas na psucie atmosfery.


W tym momencie pewne pozycje w pierwszej piątce Utah Jazz mają Donovan Mitchell, Rudy GobertBojan Bogdanović. Przed rozpoczęciem sezonu do tej grupy należał również Mike Conley. Jednak słaba dyspozycja rozgrywającego oraz jego problemy zdrowotne spowodowały, że Conley zaczął walczyć o minuty. Zwłaszcza, że z dobrej strony prezentował się Royce O’Neal.

Przed meczem z Boston Celtics pojawiła się informacja, że Conley zostanie przesunięty na ławkę rezerwowych. Ostatecznie jednak, trener Quinn Snyder odesłał tam Joe Inglesa, który na zmianę roli nie zareagował najlepiej notując tylko 2 punkty w ponad 20 minut gry. Niewykluczone, że był to jego rodzaj buntu wobec decyzji podjętej przez szkoleniowca. Tak czy inaczej zrodziła się wokół Jazz niezdrowa atmosfera.

Problem zrodził się na podstawie niejasnych relacji na parkiecie pomiędzy Conleyem i Inglesem. Australijczykowi znacznie łatwiej współpracowało się z Rickym Rubio, który miał tendencje do szukania otwartych pozycji swoich kolegów. Conley z kolei bardzo często lubi kończyć akcje sam, dlatego praca, jaką Ingles wykonuje bez piłki, czasami idzie po prostu na marne, zmieniana w rzuty przez ręce rozgrywającego.

Czy zatem trener Snyder chciał tę dwójkę rozdzielić? W zamian za Inglesa, na parkiecie w pierwszej piątce zameldował się O’Neal. Tak czy inaczej Jazzmani znaleźli się w trudnym położeniu. Conley w 35 meczach notował na swoje konto średnio 13,4 punktu i 3,3 zbiórki i 4,1 asysty trafiając 39,4% z gry i 36% za trzy. Ingles z kolei ma średnie na poziomie 9,8 punktu i 5,1 zbiórki rzucając 43% z gry i 39% za trzy. Jego liczby w porównaniu z poprzednim sezonie wyraźnie spadły. To spory ból głowy dla trenera drużyny, zwłaszcza na kilka tygodni przed play-offami.

NBA: Kontuzja Embiida, problemy Sixers natastają. LeBron James także poza grą






1 KOMENTARZ

  1. Probasket lubię Was bardzo, ale po raz kolejny ciężko mi się czyta to co piszecie. Sugerowanie, że Joe Ingles, jeden z najbardziej, w mojej ocenie, inteligentnych sportowo facetów na boiskach NBA, celowo miał położyć mecz, żeby udowodnić coś trenerowi, jest poniżej wszelkiej krytyki. Zbliża Was to bardziej do poziomu Pudelka niż ambitnego serwisu sportowego. Nie wiem czy była to zamierzona intencja autora tekstu, czy też kolejne niefortunne tłumaczenie tekstu obcego, nie mniej chluby Wam to nie przynosi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here