Stan Van Gundy nie jest w ostatnim czasie zadowolony z tego, co na parkiecie prezentuje jego topowy gracz. Andre Drummond ciągle ma problem ze znalezieniem swojej przewagi po bronionej stronie parkietu i to mocno ogranicza jego potencjał.


Trener Detroit Pistons szczególnie narzekał na postawę Andre Drummonda w defensywie. Środkowy przestał dla swoich rywali stanowić takie zagrożenie, jakie stanowił w pierwszych miesiącach sezonu regularnego. To może wynikać ze zmęczenia, ale w Mo-Town obawiają się, że Drummond po prostu ma problem z koncentracją.

W styczniu liczby Drummond wyraźnie spadły. Ze średnio 18 punktów na 14, z 15 zbiórek na 12. Poza tym center trafia zaledwie 22% z rzutów wolnych. Natomiast w defensywie Tłoki są lepsze o tylko 3 punkty na sto posiadań z Andre na parkiecie. Stan Van Gundy nie przestaje wierzyć, że jednego z najlepszych środkowych w NBA stać na znacznie więcej.

Wszystko zależy od sytuacji w meczu, ale musi się poprawić – mówił SVG kilka dni temu. – Jego gra powoli spadała w dół, a musi wrócić do tego, co prezentował wcześniej, zwłaszcza w defensywie – dodał head-coach Pistons. Krytyka jest uzasadniona. Z nią także Drummond powinien się zmierzyć. Van Gundy bardzo wiele w swoim systemie uzależnił od produktywności centra. Oczekuje więc, że ten go nie zawiedzie.

Coach sprawia wrażenie gotowego wyciągnąć konsekwencje, jeśli center nie pokaże mu swojego zaangażowania i gotowości do pracy. – Musi bardziej poważnie potraktować kwestię swojej skuteczności z linii rzutów wolnych – mówi dalej trener. – Tego właśnie od niego oczekuję i myślę, że uda mu się poprawić w tym elemencie – dodał.

Niektórzy w organizacji mówią o powrocie Drummonda do jego poprzedniej mentalności, czyli leniwego gracza, który wychodził z założenia, że brak ciężkiej pracy zasłoni talentem i warunkami fizycznymi. To niebezpiecznie dla przyszłości centra, dlatego Stan Van Gundy wiedząc na co stać zawodnika, nie odpuści mu ani na chwilę. – Wymagam od niego twardej gry i skupienia – powtarza SVG.

W Mo-Town walczą o play-offy, a to oznacza, że Drummond w założeniach coacha będzie match-upem, na którym Pistons na pewno oprą część swojej przewagi. Z tego powodu wszelkie problemy z grą centra trzeba rozwiązać już teraz, dopóki ciągle żywe jest wspomnienie gracza, który w początkowej fazie sezonu dominował nad swoimi rywalami.

W 39 meczach sezonu regularnego, Drummond notował na swoje konto 17,8 punktu, 15,3 zbiórki, 1,5 bloku i 1,8 przechwytu trafiając 52,9 FG%. To jego czwarty rok w lidze.

fot. Keith Allison, Creative Commons





1 KOMENTARZ

  1. Wczoraj Drummond zaliczył niechlubny rekord NBA w postaci 23 niecelnych rzutów wolnych (na 36 oddanych) z Houston. Cóż, center Detroit zrobił się zbyt pewny siebie, co dobrze nie wróży na przyszłość.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here