W przyszłym sezonie Danilo Gallinari ma pomóc Boston Celtics przechylić szalę na ich stronę w kolejnej kampanii po mistrzostwo NBA. Cały czas mamy nadzieję, że tak będzie, ale ostatnie doniesienia w sprawie zdrowia Włocha trzymają nas w niepewności. Ten bowiem doznał urazu kolana w trakcie meczu drużyny narodowej. 

Włosi przed własną publicznością mierzyli się z Gruzją w ramach kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2025. Na początku czwartej kwarty był remis 66:66. Reprezentacja Włoch ruszyła z kontratakiem, w którym piłkę otrzymał Danilo Gallinari biegnący centralną częścią parkietu. Skrzydłowy chciał wjechać pod kosz, ale w pewnym momencie uciekła mu noga. Zasygnalizował tym problem, bo kulejąc zszedł z parkietu, a jego twarz od razu wskazywała na to, że odczuwa mocny ból.

Zawodnik nie był w stanie kontynuować gry i w asyście kolegów z drużyny udał się do szatni. Trener reprezentacji Włoch – Gianmarco Pozzecco w trakcie konferencji prasowej mówił tylko o tym, że ma nadzieję, iż to nie jest nic poważnego. Kibice włoskiej drużyny oraz kibice Boston Celtics czekali więc w zniecierpliwieniu na pierwsze informacje. Te przyszły od Shamsa Charanii z The Athletic, który używając swoich źródeł dotarł do informacji, iż pierwsze prześwietlenie kolana zawodnika nie wykazało zmian strukturalnych. 

To może oznaczać, że Gallo szczęśliwie uniknął zerwania więzadła. Taki uraz najprawdopodobniej oznaczałby utratę całego sezonu 2022/23. W kolejnych dniach Gallinari przejdzie dodatkowe testy, które pozwolą precyzyjnie określić, z czym de facto się Włoch mierzy. Jego występ na EuroBaskecie stanął pod dużym znakiem zapytania. Dla jego zespołu to potężny cios. Włosi chcieli włączyć się do walki w strefie medalowej, a Gallinari miał być ich ostoją. W poprzednim sezonie rozegrał 51 meczów dla Atlanty Hawks i notował średnio 11,7 punktu i 4,7 zbiórki trafiając 43,4 FG% i 38,1 3PT%.