Nie był to moment chwały Davida Vanterpoola. Podczas meczu Washington Wizards z Brooklyn Nets doszło bowiem do nietypowej sytuacji. Jeden z asystentów Steve’a Nasha postanowił wtrącić się w rozgrywanie akcji, czego sędziowie nie zauważyli. 


Sytuacja miała miejsce w czwartej kwarcie naprawdę zaciętego meczu. Piłka miała trafić do Kyle’a Kuzmy stojącego w rogu parkietu. Gdy do niego zmierzała, David Vanterpool wyciągnął rękę i przerwał podanie. Brooklyn Nets chwilę później ruszyli z kontrą. Zdaje się, że wszyscy widzieli, co się wydarzyło poza sędziami, którzy gry nie przerwali. Zawodnicy Washington Wizards protestowali, ale było już za późno. Liga postanowiła się tej sprawie przyjrzeć. 

Wideo nie pozostawia cienia wątpliwości w kwestii tego, czy trener Vanterpool piłki dotknął, czy nie. Oczywiście, że dotknął, choć nie wiemy, czy zrobił to celowo, czy przez przypadek. Tak czy inaczej było ta sytuacja bezprecedensowa. Liga dokładnie obejrzała wideo i zdecydowała, że nałożyć na trenera karę grzywny w wysokości 10 tys. dolarów. Dodatkowo ukarani zostali Nets grzywną w wysokości 25 tys. dolarów. Nie da się bowiem ukryć, że było to zachowanie na korzyść zespołu z Nowego Jorku. 

Gdyby sędziowie zauważyli zachowanie od razu, zapewne oznaczałoby to przewinienie techniczne, a co za tym idzie rzuty wolne i posiadanie dla Wizards. Kara nałożona na Nets wyniku spotkania nie zmieni, ale będzie stanowić ostrzeżenie na przyszłość – tak jakby nagle asystenci trenerów mieli takie rzeczy robić regularnie. Oczywiście najbardziej pokrzywdzeni pozostają Wizards, którym uciekła szansa na zwycięstwo. 






3 KOMENTARZE

    • Tak na NFZ, do chwili przyjęcia i przebadania, nie może sędziować. Tym samym elegancko zawiesili go prawie na rok 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj