Wolny agent Victor Oladipo zdecydował się podpisać roczny kontrakt za minimum dla weterana, aby zostać w Miami Heat. Informację jako pierwszy przekazał Adrian Wojnarowski z ESPN. Zawodnik opuści początek sezonu ze względu na rehabilitację po operacji zerwanego ścięgna mięśnia czworogłowego uda.


29-latek był graczem pokroju piątki All-NBA w trakcie przełomowego dla niego sezonu 2017/18 w barwach Indiany Pacers. Nie był jednak w stanie wrócić do równej i dobrej formy po kontuzji, której doznał w 2019 r. Po tym, jak w poprzednim sezonie został pozyskany przez Miami Heat w wymianie z Houston Rockets, niezaleczony uraz dał o sobie ponownie znać w kwietniu.

Oladipo ostatecznie w sezonie 2020/21 nie wrócił już na parkiet, poddał się operacji zerwanego ścięgna mięśnia czworogłowego uda, która skutecznie uniemożliwiła mu powrót do gry. Popularny Dipo wystąpił w poprzednich rozgrywkach w 33 spotkaniach, w których zdobywał średnio 19,3 punktu, trafiając przy tym 40,8 proc. rzutów z gry.

Dla 29-latka była to kolejna operacja zerwanego ścięgna, poprzednia została źle wykonana i kontuzja się odnowiła. Była to niezwykle rzadka kontuzja, a Oladipo potrzebował roku kalendarzowego, aby dojść do pełnej sprawności. Na parkiet wrócił w styczniu 2020 r. Jednak od czasu powrotu wystąpił w zaledwie 52 spotkaniach sezonu regularnego.

Oladipo został wytransferowany w trakcie poprzednich rozgrywek aż dwukrotnie. Najpierw w styczniu w ramach wymiany za Jamesa Hardena, trafił do Houston Rockets. Tam rozegrał 20 spotkań, ale otwarcie przyznał, że gdy skończy się mu kontrakt, będzie chciał parafować nową umowę w Miami. Rockets poszli mu na rękę i oddali go do Heat. W barwach klubu z Florydy wystąpił do tej pory w zaledwie czterech meczach.

W styczniu Rockets oferowali Oladipo 2-letni kontrakt opiewający na kwotę 45 mln dol., ale zawodnik odrzucił propozycję. Teraz w Miami zagra za minimum dla weterana. Z racji, że będzie to 9. sezon Oladipo, zarobi on nieco ponad 2,3 mln dol.

Sprawdź naszego newsa TRANSFERY NBA NA ŻYWO!





5 KOMENTARZE

    • Lepiej walczyć o mistrzostwo za minimum, niż męczyć się w drużynie bez szans na sukces i bez chemii 🙂

  1. Ciekawe co on sobie teraz myśli? Czy gdyby mógł cofnąć czas wziął by te 45 baniek? Hehe. No taki jest sport jak czasem prześpimy dobrą ofertę drugiej może już nie być. W sporcie nie tylko umiejętności się liczą, trzeba być odpornym na kontuzje i mieć trochę szczescia. W NBA ststus gwiazdy miało bardzo wielu zawodników lecz nieliczni pozostali All Star do końca.
    Gracze pokroju Kobe, Lebron, Durant, Duncan, Curry zassze byli i będą gwiazdami. A zawodncy typu Howard, Anthony, Walker, Rose kończą niestety jako mięso transferowe, smutne to ale prawdziwe.

  2. To jest kompletnie inne myślenie koledzy,on zaszedł tak daleko bo ma mentalność zwycięzcy,co w tym przypadku oznacza…wyzdrowieje i pokaże na co mnie stać, będę najlepszy!Przy okazji zgarniając kupę siana po drodze,ale to nie jest jego cel,nigdy pewnie nie był,sam w sobie. Bez takiego mindsetu oni w większości skończyliby na ulicy.

  3. NBA i USA to jednak stan umysłu. Odklejenie na drugi biegun w stosunku do Rosji. Ale jednak odklejenie i stan umysłu. Typ w wieku 37 lat dostaje na kilka lat umowę wartą 30 baniek za sezon. Jednorożec po 2 ciężkich kontuzjach dostaje Maxa. To z jednej strony. A z drugiej Andre D. I Victor O. dostają minimalną stawkę. Po drodze jeszcze kilkudziesięciu przeciętniaków dostaje między 10 a 20 mln za sezon i kilkunastu średnich ok. 30 melonów. Jednocześnie w Stanach i na świecie trąbią o kryzysie i krachu a Miasto Detroit ogłasza upadłość:D

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here