Ostatnie pogłoski wskazują na to, że Randy Wittman zaraz po zakończeniu sezonu regularnego, opuści stanowisko pierwszego trenera Washington Wizards. Ekipa potrzebuje zmian po rozczarowującym sezonie. Natomiast na liście New York Knicks znalazło się świeże nazwisko.


Washington Wizards poprzedniej nocy pokonali Brooklyn Nets. Swój ostatni mecz w rozgrywkach zagrają z Atlantą Hawks. Mają szansę zakończyć koszykarski rok z bilansem 41-41. Niemniej przyszłość trenera Randy’ego Wittmana wydaje się być przesądzona. Według informacji Briana Windhorsta z ESPN, zespół na 99% zwolni szkoleniowca w pierwszy dzień swojego off-season.

Musimy mimo wszystko zachować pewien margines w kontekście tych doniesień, bowiem te konkretne źródło wiele razy wprowadzało opinię publiczną w błąd. Nie da się mimo wszystko zaprzeczyć, że nastroje wokół organizacji od dawna wskazywały na to, iż formuła Wittmana już się wyczerpała i czas na restart z nowym trenerem i nowym systemem.

Problemy zaczęły się także pojawiać na linii trener – zawodnicy. Jedynie Bradley Beal bronił szkoleniowca przed atakami mediów oraz swoich kolegów. Miernikiem sukcesy były oczekiwania. Przed sezonem zakładano, że Wizards z taką rotacją powalczą o przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-offów, czyli o TOP 4. Skończyli znacznie dalej, więc ktoś musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności.

Przez cały sezon drużyna nie potrafiła znaleźć balansu pomiędzy defensywą i atakiem. Gdy grała dobrze po jednej stronie, traciła po drugiej. Wittman nie znalazł złotego środka. Zmiany wprowadzone przed sezonem okazały się nie odpowiadać wszystkim zawodnikom rotacji. Beneficjentem w pierwszej kolejności miał być John Wall. Reszta? Próbowała odnaleźć dla siebie miejsce. Kolejna szansa dla Randy’ego mogłaby być po prostu stratą czasu.

W międzyczasie wokół New York Knicks zaczęło krążyć nazwisko zwolnionego jakiś czas temu z Cleveland Cavaliers Davida Blatta. Phil Jackson po zakończeniu sezonu przystąpi do poszukiwań nowego szkoleniowca drużyny. Nie wyklucza mimo to scenariusza, w którym ekipę nadal będzie prowadził Kurt Rambis. Pomysł nie spodobał się jednak otoczeniu.

Swoje słowo w tym temacie chce mieć także Carmelo Anthony. Jak zareagowałby na Davida Blatta? Jego praca w Ohio była naznaczona nieporozumienia z czołowymi zawodnikami rotacji. W drużynie brakowało komunikacji, co według generalnego menadżera drużyny – Davida Griffina, było widać po atmosferze jaka panowała w szatni.

Blatt to wychowanek princeton-offense. Ofensywy, która nie jest aż tak skomplikowana w swoich założeniach jak triangle-offense. Czy Zen Master będzie gotowy rozważyć szkoleniowca, który nie ma doświadczenia z koszykarskimi trójkątami? Jeśli tak, to może oznaczać zmianę podejścia prezydenta drużyny. Spekulacje są mimo wszystko ograniczone. Na liście NYK znaleźli się także Scott Brooks, Tom Thibodeau i Mark Jackson.

fot. Keith Allison, Creative Commons

Ainge: Nie jesteśmy faworytem






10 KOMENTARZE

  1. Najwiekszym bledem Wizards bylo sprzedanie Arizy.Jest to zawodnik,ktory potrafi trzymac gre,w tak mlodej druzynie niezastapiony!!!Dudley niestety jest jego marna namiastka,ktora sprawdzilby sie jako jego zmiennik.

  2. to prawda, zresztą Ariza to bardzo dobry obrońca, grał równo i utrzymywał bardzo dobrą harmonię pomiędzy atakiem i obroną niestety Wittman postawił na starego PP. To co jeszcze mi sie nie podobało to to, że drużyna zatraciła swój defensywny charakter własnie po odejściu Arizy i jeszcze gra właśnie zawodnika, który tak broni Wittmana, a mianowicie Beal. Nie ma wątpliwości, że to utalentowany zawodnik, ale moim zdaniem nie pasuje do Walla. Najlepiej pokazują do statystyki Beal wykonuje bardzo dużo rzutów na słabej skuteczności kosztem np innych chodzby Gortata gdzie jego skutecznośc oscyluje na granicy 56%.

  3. Pełna zgoda co do Arizy.W zeszłym sezonie niby nie było tego czuć ale efekty przyszły po roku.Niestety Wizards to jedno z trzech rozczarowań sezonu…Tak jak kiedyś pisałem, bez Walla mieliby bilans na poziomie pomiędzy Nets a Knicks i to raczej bliżej tych pierwszych.Wraz ze zmianą trenera zapewne pójdą zmiany kadrowe i spodziewam się że realnie Gortat może tam nie doczekać końca okienka transferowego 2016/2017.

  4. Przeceniacię Arizę. To nie jest jakiś wybitny grajek, o czym dobitnie przekonuje obecny sezon, gdzie Ariza zalicza niezły zjazd. Problemem Wizards były kontuzje i brak profesjonalizmu graczy. Za Trevorem kibice w Waszyngtonie nie płaczą. Mają Portera, który może inteligencją koszykarską nie grzeszy, ale jest młody i perspektywiczny.

    • Nie gadajcie głupot – owszem, Ariza był potrzebny Wizards, ale to nie jest wielki i tak istotny gracz, jak mówi Bartek.

      W tym sezonie Wizards mieli mnóstwo problemów zdrowotnych, ale nawet, jak posiadali pełen skład, to zdarzało im się grać beznadziejnie (pełno łatwo oddanych spotkań, porażki z zespołami pokroju Lakers, Wolves, Nuggets, Knicks, Kings, itp.). Już w grudniu pojawiły się opinie, że Wittman zupełnie nie trafił ze small-ballem, które nieco zmieniło przybycie Morrisa. Fatalna obrona, brak regularności, problemy z koncentracją, odpuszczanie poszczególnych akcji, czy nawet kwart, ww. kontuzje, nieporozumienia w przekazywaniu zawodników w kryciu, słaba walka na tablicach, zbyt duże poleganie na Wallu i zgubna wiara w to, że rzucanie trójek zawsze załatwi sprawę, nierówna forma Beala – to główne grzechy Wizards w tym sezonie.

      Wittman powinien odejść, w składzie na pewno dojdzie do zmian, lecz jeżeli oddadzą Gortata, to wyjdą na tym jeszcze gorzej.

  5. Moim zdaniem problemem były kontuzje słaba i nieodpowiedzialna gra Bela a gwoździem do trumny było całkowite nieogarnięcie Walla. Gość ma rewelacyjną motorykę ale w każdym prawie meczu starał się udowodnić, że motoryka to nie wszystko a trociny w głowie niweczą wszystko. Walka o dobre staty to nie wszystko. W systemie Wittmana nawet Sessions potrafił dać 10 asyst. Gorąca głowa w kontrach straty, straty, straty. Ceglenie z odległości 5m notoryczne czasami seryjne. Gość, który kńczy kontry wsadami ma skuteczność 42% to raczej nie przystoi. Potrafi wznieść zespół na wyżyny ale przegrał sporo wygranych meczyków ze słabszymi zespołami

  6. Co do Dadleya to ma sporą inteligencję boiskową ma dobrą.Rzutowo świetny jeden z lepszych w lidze. Musiał walczyć na 4 i to był dla niego problem. Motoryka na poziomie zespołu oldbojów niestety

  7. moim zdanie do zmiany są poza składem trenerskim, Pan szkiełko-Beal, facet ma talent ale jakoś nie przemawia do mnie jego podejście, Wall się nie nadaje na lidera i tak nie długo ktoś mu większą kasę, Nene wiadomo-melodia przeszłości- życzę GM jak najlepiej ale ……..

  8. @Bartek nie masz racji. Jak byś oglądał mecze widział byś o tym. Nawet w dziwnym Houston całkiem przyzwoicie sobie dawał radę i grał równo. W dodatku w czołówce przechwytujących. To że jego staty spadł to wina gry w HR. Przy Hardenie to i LJ grał by piach.
    Co do Pottera to też myslałem kiedyś, że nie ma co płakac po utracie Arizy chwilowo będzie PP, a jak ten nie bedzie dawał rady na jego miejsce wejdzie Potter. Jednak ten ostatni gra nierówno i przed wszystkim nie jest już tak dobry w obronie.
    Następna kwestia to Beal warto się przyjrzeć jak drużyna grała bez Beala i z Nim + Wall. Beal chwalił Wittmana bo ten dawał mu zielone światło do rzucania. Często ten rzucał nawet jak nie trafiał i w tedy drużyna przegrywała a statystyki były 4/16. Wall też miewał mecze ze słaba ilościa rzutów, ale wykonał ich powiedzmy 5/14 i mecze przegrywali. Czasem bardzo rzadko taki mecz wygrywali, ale w tedy o ile dobrze pamiętam inni nadrabiali m.in Gortat, kiedys Ariza i Nene powiedzmy mieli ok 80% skuteczności. Oto cały problem WW. Naturalnie to wina Wittmana. Wywalić go i zatrudnic Thibsa i mamy zawłaszcza na wschodzie półfinał jestem o tym przekonany i wcale nie musieli by pozbywac się Gortata. Zwlaszcza w systemie Thibsa by sie odnalazł

    • Mam taki komfort, że mogę oglądać NBA na żywo każdego dnia, więc możesz mi wierzyć, że wiem, o czym mówię. Ok masz jakąś dziwną słabość co do Arizy. W porządku, każdy z nas ma jakiegoś swojego ulubionego zawodnika. Ja jednak zdania nie zmienię. Ariza to tylko solidny wyrobnik, o takim zawodniku nikt nie powie(może poza Tobą), że robi różnicę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj