Opuścił początek fazy play-off, a gdy już wrócił do gry, to niemal po każdym meczu musi poddawać się dodatkowym zabiegom, które złagodzą ból oraz obrzęk kolana. Robert Williams III w finałach NBA walczy nie tylko z rywalami, ale też z kontuzją, choć jak twierdzi sztab Boston Celtics nie ma ryzyka, że takie poświęcenie odbije się zawodnikowi czkawką w przyszłości. Nie do końca wierzy w to Isaiah Thomas, czyli były zawodnik bostońskiej drużyny.

Gdy pod koniec marca Robert Williams III doznał kontuzji łąkotki, nie wiadomo było, czy w ogóle jeszcze w tym sezonie zagra. Środkowy zdecydował się na zabieg, który pozwolił mu jednak wrócić na parkiet po kilku tygodniach, dzięki czemu dołączył do zespołu w trakcie fazy play-off NBA. Jego osiągi spadły, ale Williams wiele razy zrobił Celtom różnicę na plus. Jak się okazuje, środkowy niemal cały czas musi zmagać się z bólem, lecz mimo to chce walczyć z kontuzją już do końca rozgrywek.

Kilka razy ból był na tyle duży, że Boston Celtics wycofali go z gry, choć w trwających finałach NBA podkoszowy wystąpił jak do tej pory we wszystkich spotkaniach. Jego status na czwartkowy mecz numer sześć stoi pod znakiem zapytania. On sam twierdzi, że raz jest lepiej, a raz gorzej, dlatego też Celtowie z dnia na dzień monitorują kolano środkowego i dopiero w dni meczowe podejmują decyzję o dostępności Williamsa na dane spotkanie.

Williams w rozmowie z Yahoo! Sports zdradził, że w trakcie finałów konferencji kilka razy musiał poddać się zabiegowi upuszczania płynów z kolana, choć nie przynosiło to zbyt dobrych skutków. Bostoński sztab zapewnił zawodnika, że jego poświęcenie nie pogorszy stanu kolana, a on sam przyznaje, że gra o mistrzostwo jest jak spełnienie marzeń, dlatego stara się jak może, by pomóc swojej drużynie. W ciekawy sposób odniósł się do tego Isaiah Thomas, który napisał, że „kiedyś słyszał coś podobnego”:

Były rozgrywający Celtów nawiązał tym samym do swojej sytuacji, gdy w 2017 roku pomimo kontuzji biodra występował w fazie play-off i pomógł Bostończykom awansować do finałów konferencji. Najprawdopodobniej pogorszył jednak w ten sposób stan biodra i nigdy potem nie wrócił już do świetnej formy, jaką prezentował w tamtym sezonie. Kilka miesięcy po fazie play-off został zresztą wytransferowany z Bostonu do Cleveland i w trykocie Celtics ani razu już nie wystąpił.

Najbliższy podcast PROBASKET Live już we wtorek 21 czerwca o godz. 21.00 – na żywo na YouTube. Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki podsumują finał NBA, ale przede wszystkim spróbują odpowiedzieć na pytanie, co każda z 30 drużyn NBA spróbuje zrobić latem – jakich transferów potrzebuje, jakie ma plany i możliwości.








2 KOMENTARZE

  1. roznica taka, ze RW III bedzie miec 4letni gwarantowany kontrakt, po tej serii ,nawet jak bedzie musial przejsc operacje w off season, to nadal bedzie graczem rotacji na payrollu

    Isiah Thomas i jego agent sfrajerzyli sie, dali sie wykorzystać- nigdy nie badz lojalny dla druzuny- zbite biodro. Teraz kazdy agent bedzie puszczac tasmy swoim graczom i wbijać do głowy takie sentencj” odpusc serie jest FA , nie graj do konca serii, nie daj sie kontuzjowac, wchodzisz na rynek FA , tu jest twoj duzy 3/4 letni kontrakt za 50mln +, nie graj dla dobra swojej przyszlosci, dla rodziny etc”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj