Choć debata na temat wyboru koszykarskiego GOAT-a nie zakończy się chyba nigdy, nikt nie zaprzeczy, że Michael Jordan przez lata gry w NBA wyrobił sobie markę najpopularniejszego i najbardziej rozpoznawalnego sportowca na świecie. Jego Powietrzną Wysokość kojarzą nawet ludzie, którzy na codzień w ogóle nie interesują się basketem. Po przejściu na sportową emeryturę MJ także nie próżnował. Założył markę dziś wartą miliardy dolarów, a zarobione pieniądze wykorzystuje w szczytnym celu, co udowodnił po raz kolejny.

Legenda Chicago Bulls robi co może, by poprawić warunki życia społeczności w rodzinnym stanie Karolina Północna. Przez lata spotykał się ze słowami krytyki za to, że nie angażował się za bardzo w działalność charytatywną, lokalność społeczną czy nawet sytuację w kraju. Wydaje się, że teraz stara się to zmienić.

Z najnowszych doniesień wynika, że Jordan otworzył już trzecią klinikę w Karolinie Północnej, aby służyć tym mieszkańcom, którzy mają niedostateczne ubezpieczenie zdrowotne lub nie posiadają go w ogóle. By pomóc zrealizować między innymi ten cel, sześciokrotny mistrz NBA przekazał kwotę aż 10 milionów dolarów, o czym poinformowało NBACentral.

Siedzibą nowo otwartej placówki medycznej jest miasto Wilmington. Obiekt, nazwany Novant Health Michael Jordan Family Medical Clinic obejmuje 12 sal dla pacjentów. Będzie wspierany przed podstawowy zespół opieki medycznej oraz lokalną społeczność, która również ma dołożyć starań, by pomóc pacjentom.

Otwarcie kliniki miało miejsce w piątek. Sam Jordan, któremu towarzyszyła matka Deloris, dokonał przecięcia wstęgi podczas oficjalnej uroczystości. Oczywiście były koszykarz pozwolił sobie na krótką przemowę do zgromadzonej publiczności.

– Przede wszystkim dobrze jest być w domu… Tak właśnie ma działać ta klinika. Kiedy rodzina nie jest w stanie pomóc, wtedy my staramy się taką pomoc zapewnić. Nawet jeśli ktoś nie ma pieniędzy na leczenie, dla nas nie stanowi to przeszkody, nie to jest najważniejsze. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by wesprzeć potrzebujących, bo każdy z nas kiedyś może takiej pomocy potrzebować – mówił.

– Najpierw otworzyliśmy klinikę w Charlotte, a teraz robimy to w Wilmington. Sytuacja jest o tyle wyjątkowa, że właśnie tu jest mój dom. Tu się wychowałem, stąd pochodzę. Nieważne jak teraz postrzegacie Michaela Jordana, właśnie tu zaczynałem. To miejsce zawsze będzie częścią mnie – dodał.

Wbrew pozorom nie jest to tylko gładka gadka pod publiczkę. Wprawdzie MJ urodził się w Nowym Jorku, ale już jako dzieciak przeniósł się z rodziną do Wilmigton w Karolinie Północnej, skąd pochodzili jego rodzice. W tym właśnie mieście dorastał i nic dziwnego, że czuje się z nim wyjątkowo związany. Z tego właśnie powodu chciał, by następna otwarta przez niego placówka medyczna miała siedzibę w Wilmigton.

W 2017 roku Jordan znalazł się na pierwszych stronach gazet, przeznaczając 7 milionów dolarów na cele charytatywne. Za te pieniądze wybudowano dwie kliniki w Charlotte, otwarte kolejno w latach 2019 i 2021. Ten gest sprawił, że w stronę Michaela zaczęły płynąć pochwały ze strony środowiska NBA doceniającego, że wydał własne pieniądze by – jakkolwiek górnolotnie by to nie zabrzmiało – pomóc zmienić świat na lepsze.

Pamiętajmy jednak, że działalność charytatywna MJ’a nie kończy się tylko na fundowaniu klinik. Jakiś czas temu Air przeznaczył 2 miliony dolarów na wsparcie lokalnych banków żywności, by w ten sposób pomóc rodzinom dotkniętym przez te paskudne czasy szerzej znane jako pandemia koronawirusa. Mniej więcej w tym samym czasie przekazał milion dolarów na wsparcie dla ofiar huraganu Dorian, który w 2019 roku nawiedził i zdemolował Bahamy.

Trzeba przyznać, że takimi działaniami Michael Jordan odzyskuje zaufanie fanów, nieco nadszarpnięte przez jego wątpliwej jakości „szefowanie” drużynie Charlotte Hornets. Tego typu akty filantropii nie przejdą bez echa, a być może nawet i kogoś zainspirują. Media społecznościowe już huczą od pochwał płynących zewsząd w stronę legendy Chicago Bulls. Jednym z chwalących jest gwiazdor Phoenix Suns, Kevin Durant, który wirtualnie zasalutował MJ’owi i jego matce.

– Dla mnie oboje są GOAT-ami i wywierają pozytywny wpływ na ten świat. Dużo Miłości dla Jordanów i wszystkiego co robią – napisał na swoim koncie na portalu X.

Wspieraj PROBASKET

  • Robiąc zakupy wybierz oficjalny sklep Nike
  • Albo SK STORE, czyli dawny Sklep Koszykarza
  • Planujesz zakup NBA League Pass? Wybierz nasz link
  • Zarejestruj się i znajdź świetne promocje w sklepie Lounge by Zalando
  • Ogromne wyprzedaże znajdziesz też w sklepie HalfPrice
  • Zobacz czy oficjalny sklep New Balance nie będzie miał dla Ciebie dobrej oferty
  • Jadąc na wakacje sprawdź ofertę polskich linii lotniczych LOT
  • Lub znajdź hotel za połowę ceny dzięki wyszukiwarce Triverna

  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    10 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments