Wiele wskazuje na to, że już niedługo Giannis Antetokonumpo odejdzie z Milwaukee Bucks. Transfer greckiego skrzydłowego tego lata jest chyba najbardziej prawdopodobną w tej chwili opcją. I choć po ostatnich rozgrywkach w Wisconsin mogli się nieco obawiać o wartość transferową swojego lidera, to okazuje się, że zaradzić temu może… Victor Wembanyama.
Gdzie w przyszłym sezonie zagra Giannis Antetokounmpo? Na to pytanie nie znamy na razie odpowiedzi. Wiemy jednak, że Milwaukee Bucks od jakiegoś czasu są otwarci na transfer. Ponoć wysłuchują już ofert. Z zapowiedzi, jakie słychać z Wisconsin, można założyć, że sprawa wyjaśni się najpóźniej do draftu, który odbędzie się w drugiej połowie czerwca.
Bucks z pewnością liczą, że dostaną w zamian za Antetokounmpo – byłego MVP – sporo wartościowego kapitału. Ale nie da się ukryć, że ostatnio wartość na rynku zmalała. To efekt kolejnych jego problemów zdrowotnych, przez które od 2021 roku, gdy poprowadził Milwaukee do mistrzostwa, w każdym sezonie opuszcza sporo meczów. Do tego dochodzi też fakt, że ma już 31 lat.
Jak się okazuje, jest też coś – a dokładnie ktoś – co sprawia, że wartość transferowa Greka rośnie. To Victor Wembanyama. Jego rozwój i świetna postawa sprawiły, że kluby teraz coraz mocniej mają na uwadze Francuza i budują się z uwzględnieniem Wemby’ego.
– Zespoły z pewnością będą musiały zacząć teraz myśleć: jak przejść dalej i ograć tego gościa? Czego potrzebujemy? Jak zbudujemy skład, by stawić mu czoła? To w tej chwili jest w głowach wszystkich – twierdzi anonimowo jeden z menadżerów klubu z Konferencji Wschodniej.
– Giannis to rozwiązanie na Wemby’ego, więc zdecydowanie widzę drużyny, które uwzględniają to, gdy dyskutują o wymianie z jego udziałem – dodaje menedżer klubu z Konferencji Zachodniej.
Antetokounmpo nie ma aż tak wyjątkowych warunków fizycznych jak Wembanyama, ale nie bez powodu jest od lat określany jako „Greek Freak”. W lidze nie ma zbyt wielu innych zawodników o podobnym profilu fizycznym co Giannis właśnie. Jest wysoki, atletyczny, silny i wszechstronny.
Rzeczywiście nie trudno więc widzieć w nim potencjalne rozwiązanie na Wembanyamę. Wręcz swego rodzaju „kryptonit”. A to sprawia, że Milwaukee Bucks mogą zyskać niespodziewany atut w rozmowach transferowych tego lata.










