Mistrzowie są w trudnym położeniu na kilka tygodni przed rozpoczęciem play-offów. Ich sezon regularny jest naznaczony rozczarowaniami, które w dużej mierze wynikają z braku regularności. Steve Kerr zdaje sobie sprawę, że w kolejnej fazie absolutnie kluczowe będzie zdrowie jego graczy. 


Szkoleniowiec Golden State Warriors nie zaprzecza temu, że pierwsze miejsce jest w zachodniej konferencji bardzo ważne, ale znacznie ważniejsze w kontekście rywalizacji będzie zdrowie mistrzów. – Zdrowie zawsze jest na pierwszym miejscu – mówił Steve Kerr na ostatniej konferencji prasowej. – Na każdego gracza patrzymy osobno i chcemy mu zapewnić odpowiednią ilość odpoczynku – dodaje. Kerr konsultuje wszystko z Ricken Celebrinim, dyrektorem medycyny sportowej GSW.

Ostatnio odpoczywali Shaun Livingston i Stephen Curry, wkrótce zapewne dodatkowe wolne otrzymają DeMarcus Cousins i Andre Iguodala. Szczególną opieką otoczony jest DMC, który nadal wraca do pełni sił po zerwaniu ścięgna Achillesa. Warriors mają do rozegrania jeszcze dwie serie back-to-back przed zakończeniem sezonu, więc Cousins na pewno będzie odpoczywał. – Andre i Shaun odpoczywali już w poprzednich latach z uwagi na swój wiek i zmęczenie organizmu. […] Steph też wyglądał w ostatnich tygodniach na zmęczonego, więc dostał wolne – dodaje.

W międzyczasie Warriors walczą o jedynkę zachodu z Denver Nuggets. Wykorzystali poprzedniej nocy potknięcie rywala i ponownie odskoczyli. Jesteśmy już prawie na mecie rozgrywek zasadniczych, ale wiele wskazuje na to, że rywalizacja między tymi ekipami potrwa do ich samego końca. Rok temu GSW przegrali walkę o miejsce nr 1 z Houston Rockets. W tym sezonie nie chcą odpuścić tak łatwo, mimo faktu, że będą odsuwać swoje gwiazdy od gry.

– Spróbujemy jednocześnie walczyć i zadbać o nasze zdrowie – tłumaczy Kerr. Po upokarzającej porażce z Dallas Mavericks – najgorszej Warriors w domu od ponad 10 lat, ostatniej nocy zespół z Oakland poradził sobie z Detroit Pistons po dobrym występie gwiazd.

NBA: Jason Kidd nowym trenerem Los Angeles Lakers?


Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.

Aby korzystać ze strony PZBUK należy mieć skończone 18 lat.

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
25 marca 2019 18:48

Ja zaś stawiam na Tolka Banana.