NBA: Curry i Thompson skomentowali awans do finału NBA

4
2379

Gdy w Chase Center wybrzmiała syrena kończąca mecz nr piec finałów Konferencji Zachodniej, wśród zawodników Golden State Warriors zapanowała nieskrywana euforia. Oto dynastia Wojowników wraca do szóstego finału NBA w ostatnich ośmiu latach. Ostatnia drużyna, która tego dokonała? Chicago Bulls prowadzeni przez Michaela Jordana. Klay Thompson rzucił w nocy z czwartku na piątek 32 punkty i choć obiecał, że nie będzie się wzruszał, to ostatecznie widać było, że powrót do finału wiele dla niego znaczy. Podobnie dla pozostały graczy Warriors.

Strasznie się cieszę, że wracamy. Dziękuję za tak wspaniały zespół. Nie chcę dać się ponieść emocjom. Nie mogę uwierzyć, że to zrobiliśmy. To coś szalonego. Będę się z tego cieszył, ale przed nami jeszcze cztery zwycięstwa do dodania – przyznał Klay Thompson w rozmowie z TNT. Emocje w takim momencie są jak najbardziej zrozumiałe, a nawet pożądane. 32 punkty rzucone przez Thompsona pozwoliły Warriors przypieczętować awans do finału NBA. Pierwszego od dwóch lat.

Dla klubu z San Francisco to szósty finał NBA w ostatnich ośmiu latach. Ostatni raz dotarli do tej fazy rozgrywek w 2019 r., gdy przegrali z Toronto Raptors. Tamtej serii nie dokończył nie tylko Thompson, który zerwał więzadło ACL w kolanie, ale i Kevin Durant, opuszczający parkiet z zerwanym ścięgnem Achillesa. Teraz dynastia jest ponownie na piedestale. – Powtarzałem to już wcześniej, ale powiem jeszcze raz, że nikt nie pokazał, że jest w stanie nas pokonać, gdy gramy pełnym składem. To wciąż obowiązuje – dodał Green w tym samym wywiadzie.

Warriors to pierwsza drużyna od legendarnych Chicago Bulls, która zdołała awansować do sześciu finałów NBA w ciągu ośmiu lat. Ekipa, w której główne skrzypce grali Michael Jordan i Scottie Pippen, dokonała tego w latach 1991-98. W tym czasie Bulls wygrali wszystkie sześć finałów, a dwuletnia przerwa związana była głównie z przerwą MJ-a od gry, gdy jeden z najlepszych koszykarzy w historii postanowił sprawdzić się w baseballu.

Dwuletni rozbrat Warriors z play-offami spowodowały kontuzje – Thompson najpierw zerwał ACL, a później ścięgno Achillesa. Dodatkowo w 2020 r. rękę złamał Stephen Curry, co poskutkowało bilansem 15-50 w sezonie 2019/20. Rok później Warriors nie byli w stanie ograć Memphis Grizzlies w turnieju play-in. Dwa lata, w których Warriors przegrali finały? Według Greena nie doszłoby do tego, gdyby nie jego zawieszenie na mecz nr pięć w 2016 r. i kontuzja Thompsona (i Duranta) trzy lata później.

Nigdy nie wątpiłem w to, co jesteśmy w stanie zrobić. Wraz z kolejnymi miesiącami sezonu można było zauważyć, że jesteśmy w stanie zajść naprawdę daleko. Cały czas stawaliśmy się lepsi, rośliśmy w siłę, wielu graczy wznosiło się na wyżyny swoich umiejętności – dodał Green. Dla Thompson awans do finału jest nagrodą za dwa lata żmudnej rehabilitacji. W pewnym momencie wątpił, że jeszcze będzie w stanie wrócić na tak wysoki poziom. – Rok temu o tej porze zaczynałem bieganie. Mówili mi, że to wszystko się opłaci i choć nie widać tej ciężkiej pracy, to z pewnością się opłaciła – przyznał Thompson, który zdradził, że momentami miał dość monotonnych ćwiczeń.

Wielu przewidywało, że dynastia Warriors skończyła się wraz z odejściem Duranta do Brooklyn Nets w 2019 r. Jak bardzo byli w błędzie pokazał ten sezon. Choć w buty KD trudno byłoby wejść komukolwiek, kilka przemyślanych ruchów transferowych sprawiło, że Wojownicy ponownie są na szczycie Zachodu. Do składu dołączyli: Otto Porter Jr., Andrew Wiggins i Gary Payton II. W drafcie wybrano także kilku młodych i obiecujących graczy, w tym Mosesa Moodyego i Jonathana Kumingę.

Ten awans smakuje niezwykle, głównie ze względu na miejsce, w którym byliśmy w 2019 r. W tamtych finałach kontuzji doznali Klay i KD, a byliśmy niezwykle blisko wywalczenia trzeciego tytułu z rzędu. Nigdy nie straciliśmy nadziei, ale ponowne znalezienie się tutaj wiele nas kosztowało – dodał Curry, zdający sobie sprawę, jak kruchy może być sukces. Dla Greena to z kolei szansa na uciszenie krytyków, którzy przewidywali dla Warriors miejsca w końcówce stawki.

Już w najbliższą środę! 1 czerwca o godz. 21:00 NA ŻYWO na YouTube wielka zapowiedź finału NBA! Bądźcie tam z nami!





4 KOMENTARZE

  1. Uwaga, uwaga! W artykule jest błąd:

    „…dwuletnia przerwa związana była głównie z przerwą MJ-a od gry, gdy jeden z najlepszych koszykarzy w historii postanowił…”

    Powinno być: gdy NAJLEPSZY koszykarz w historii…

    😆😁😃

    • Nie ma błędu:) Dla mnie osobiście 1 . Jabbar .2 Jordan .3 Lebron 🙂 Każdy ma swoje all time .

  2. Jeżeli kogoś pomijasz w tym jakie ma zdanie….to twoje też jest g…. warte .
    Chyba że jesteś politykiem wtedy takie akcje są na porządku dziennym

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj