Słowa Adama Silvera, przy okazji ostatniego Weekendu Gwiazd, spowodowały spore poruszenie na ligowych korytarzach. Nagle wszyscy zaczęli rozmawiać o ewentualnych zmianach w rozgrywaniu play-offów NBA. LeBron James twierdzi, że jest dobrze jak jest, ale nie wszyscy są tego samego zdania.


Zmiana proponowana przez komisarza Adama Silvera zakłada pozbycie się podziału na konferencję i rywalizację w tylko jednej drabince. To pozwoliło zagrać w wielkim finale ekipom z tej samej konferencji. LeBron James powołał się jednak na historię i stwierdził, że nie trzeba zmian, bo tak czy inaczej nastąpią kolejne ery wielkich drużyn, które będą dominowały ligę w przekroju kilku lat. Teraz okazuje się, że jest jeszcze jeden pomysł.

Otóż liga mogłaby zaproponować ekipom turniej, który wyłoniłby dwie ostatnie drużyny w rywalizacji na zachodzie i na wschodzie. Byłaby to rywalizacja o miejsce nr 7 i 8 w tabeli. W takim turnieju udział wzięłyby drużyny z miejsc 7-10 na koniec sezonu regularnego. Zwycięzca pary 7-8 zapewniłby sobie awans do play-offów, a przegrany rozegrałby jeszcze jeden turniejowy pojedynek z wygranym pary 9-10.

Na razie jednak liga nie ma zamiaru na ten temat dyskutować. Cała sprawa zrodziłaby sporo problemów zwiazanych m.in. z tym, że dla tych drużyn oznaczałoby dodatkowe obciążenie. Poza tym kalendarz wymagałby kolejnych korekt. Ostatecznie, by turniej wszedł w życie zgodzić musi się 23 z 30 właścicieli drużyn NBA. Częściej na ligowych korytarzach słychać rozmowy na temat formatu play-offów i przepisu one-and-done, więc z tym musimy jeszcze poczekać.

Mimo wszystko sytuacja pokazuje, że Adam Silver cały czas szuka i jest gotów rozważyć pomysły, które padały już wiele lat wcześniej. NBA przed podejmowaniem wszelkich kroków w kontekście ewentualnego turnieju, chciałoby także sprawdzić, czy aby na pewno kibice będą takimi przed play-offowymi emocjami zainteresowani. Swoją drogą, niewykluczone , że miałoby to wpływ na tankowanie. Zniechęciłoby ekipy z 9 i 10 miejsca do odpuszczania. Co o tym myślicie?

Wyniki NBA: 45 punktów Davisa, dogrywki w Toronto i Luizjanie



Advertisement
Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kris
Kris
24 lutego 2018 18:35

Czasy się zmieniają, więc jak najbardziej jestem za zmianami w play off i loterią w drafcie, żeby nie było odpuszczania jak np. w tym sezonie Dallas.

cytadela
cytadela
24 lutego 2018 20:46
Odpowiedz  Kris

Mógłbyś rozwinąć co masz na myśli pisząc,że czasy się zmieniają.

KubaNYKfan
KubaNYKfan
24 lutego 2018 20:52

Ja myślę że łysy z NBA ma kompleks Sterna i za wszelką cenę będzie chciał budować swoje „legacy”, nawet mocno jadąc po bandzie więc dziwne rzeczy mogą się dziać. Swoją drogą zawsze myślałem, że sezon regularny to nic innego jak turniej o play – offs. Trochę bez sensu.

markob81
markob81
24 lutego 2018 21:13

Powinni zrobić turniej o 1 numer draftu, drużyny z miejsc 9-15 w drabince pucharowej do 1 zwycięstwa, nie byłoby już tankowania.

Kostek
Kostek
24 lutego 2018 23:15
Odpowiedz  markob81

Z założenia nr 1 draftu powinien zasilić najsłabsza drużynę, bo chodzi o wyrównywanie szans, więc dlaczego zwycięska drużyna miałaby dostać 1 numer draftu ? Tak swoją drogą, to raz na 10 lat trafia się żeby ktokolwiek z 1 pickiem jakoś znacząco wpłynął na zespół który go wybrał.

GSW is the best team
24 lutego 2018 23:18
Odpowiedz  markob81

Super pomysł.Propsy koleś.Aż żal patrzeć np na takie Dallas albo na takie Orlando tankujące od lat.

olo
olo
25 lutego 2018 12:07

Po prostu tam chcą zarobić na czym się da. Mam rozumieć, że to ma się odbyć zaraz po regularnym? Napompują balon w mediach, zapowiedzą show z gierek „ostatniej szansy” dla czterech miernych ekip, które mało kogo obchodzą a tydzień-dwa po tym spektaklu i tak wygrani pojadą na wakacje po szybkim 0-4 w I rundzie PO.