Trzech kolejnych zawodników będzie musiało odpocząć przez co najmniej kilkanaście dni. Do grona kontuzjowanych graczy dołączyli Danilo Gallinari z Atlanta Hawks, Tyrese Haliburton oraz Chuma Okeke z Orlando Magic. Nie powinny być to jednak bardzo długie przerwy.

Gallinari dołączył do Hawks w ostatnim off-season, ale nie zdążył jeszcze w wydatnym stopniu pomóc swojej nowej ekipie. Teraz odpocznie przez kilka tygodni z powodu skręcenia prawej kostki. Włoch ma przejść ponowne badanie rezonansem magnetycznym za dwa tygodnie. Gallinari doznał urazu w pierwszym z dwóch starć z Brooklyn Nets.

Do tej pory skrzydłowy wystąpił w dwóch spotkaniach, w których zagrał łącznie 28 minut. Włoch boryka się z kontuzjami już od dobrych kilku lat. Galo podpisał z Hawks trzyletni kontrakt, na mocy którego zarobi 61 mln dolarów. Hawks dobrze rozpoczęli sezon i aktualnie mają bilans 4-2.

Pech spotkał również debiutanta Sacramento Kings – Tyrese’a Haliburtona, u którego zdiagnozowano uraz nadgarstka. Rozgrywający nabawił się kontuzji w pierwszym z dwóch meczów przeciwko Houston Rockets. Pierwszoroczniak wyglądał w dotychczasowych meczach bardzo dobrze, lepiej niż niektóre większe nazwiska w składzie Kings. Gra inteligentną koszykówkę, bardzo kreatywną, dobrze radzi sobie na pick-and-rollu i trafia zza luku na 50% skuteczności. Ponowne badanie ma przejść gdy zespół z wróci do Sacramento.

Ostatnim kontuzjowanym jest Chema Okeke, debiutant, który został wybrany przez Orlando Magic z 16. numerem Draftu 2016 roku. Zespół z Florydy podjął ryzyko, bo Okeke miał wtedy zerwane więzadło krzyżowe przednie i ostatecznie opuścił cały poprzedni sezon. Teraz skrzydłowy opuści kolejne tygodnie z powodu stłuczonej kości w kolanie.