Jamahl Mosley chce, żeby Zion Williamson częściej korzystał z wolnych pozycji do rzutu z półdystansu. Trener New Orleans Pelicans tłumaczy, że nie chodzi o odebranie zawodnikowi jego największej przewagi, czyli atakowania kosza. Dodatkowe zagrożenie ma utrudnić rywalom cofanie się pod obręcz i czekanie na kolejne wejście Ziona.
Obrona przeciwko Williamsonowi zwykle zaczyna się od prostego założenia: trzeba ograniczyć mu miejsce w drodze do kosza. Gdy obrońcy cofają się, a kolejni zawodnicy ustawiają się w polu trzech sekund, nawet ogromna siła i dynamika nie rozwiązują wszystkich problemów. Zion może minąć pierwszego przeciwnika, ale zaraz trafia na następnego.
Mosley chce dać mu więcej odpowiedzi na takie sytuacje. W rozmowie z Chrisem Dodsonem z ClutchPoints wyjaśnił, że sztab zatrzymuje treningi i pokazuje zawodnikowi, jak przeciwnicy mogą ustawiać się przeciwko niemu.
–Chodzi o wykorzystywanie tego, co daje nam gra – powiedział Mosley. -Jeśli obrońca zostawia miejsce do rzutu, chciałbym, aby Zion potrafił z tej okazji skorzystać, zamiast każdorazowo wchodzić pod kosz między rywalami – dodał.
To może pomóc również przy kolejnych wejściach. Jeżeli przeciwnik będzie musiał podejść bliżej, aby utrudnić rzut, zostawi mniej czasu na reakcję na pierwszy krok Ziona. Jeżeli nadal będzie się cofał, odda mu wolną pozycję.
Celem powinno być stworzenie zagrożenia, które zmieni zachowanie obrońców. Jeśli Zion będzie regularnie trafiał pozostawione mu rzuty, przeciwnicy będą musieli ostrożniej wybierać sposób krycia. Wtedy korzyść może pojawić się także w akcjach kończonych pod koszem.
Williamson pracuje nad rzutem również po treningach z Treyem Murphym III. Według relacji Dodsona obaj ćwiczą elementy współpracy, a Murphy pomaga koledze przy próbach z dystansu. To ważne, ponieważ skuteczniejszy atak Pelicans wymaga zarówno wejść, jak i wykorzystania zawodników czekających na podania.
Nie ma jeszcze podstaw, by ogłaszać, że Zion stał się dobrym strzelcem. Warto natomiast obserwować nie tylko liczbę jego prób, lecz także decyzje: kiedy rzuca, kiedy atakuje kosz i kiedy oddaje piłkę partnerowi. Mosley chce, aby rywale mieli trudniejszy wybór niż samo cofnięcie się i czekanie.










