W Portland wciśnięto właśnie guzik „wielka przebudowa”. Pożegnano Normana Powella, który w sierpniu podpisał z Blazers pięcioletnią umowę oraz Roberta Covingtona, który latem będzie wolnym agentem. Na ich usługi skusili się Los Angeles Clippers, którzy stawiają wszystko na jedną kartę i liczą na powrót do zdrowia Paula George’a i Kawhi Leonarda, a co za tym idzie o walkę o mistrzostwo NBA.

Pamiętajcie, że w czwartek 10 lutego o godz. 21:00 czasu polskiego zamknięcie okienka transferowego w NBA, dlatego w najbliższych dniach na pewno będziemy świadkami kolejnych transferów.

Dokładnie, kiedy zamknięte zostanie okienko transferowe w NBA, na YouTube wystartuje kolejny Podcast PROBASKET Live – czwartek 10 lutego o godz. 21:00.

Wróćmy do dzisiejszego transferu. To pierwsza duża wymiana w NBA od dłuższego czasu. W końcu! Porozumiały się dwa kluby – Portland Trail Blazers i Los Angeles Clippers.

Do Blazers wędrują:

  • Eric Bledsoe
  • Justise Winslow
  • Keon Johnson
  • Wybór w drugiej rundzie Draftu w 2025 roku.

Do Clippers przenoszą się:

  • Norman Powell
  • Robert Covington

Jak rozumieć ten transfer?

Przede wszystkim widać, że Blazers nacisnęli guzik „wielka przebudowa”, bo pozbyli się Powella, z którym przedłużyli w sierpniu umowę i to o 5 lat za 90 milionów dolarów! Podziękowali też Covingtonowi, który co prawda będzie wolnym agentem, ale przecież gdyby chcieli, to mogliby mu zaproponować nowy kontrakt.

Widać więc, że dzieje się to, o czym od kilku miesięcy mówiliśmy w Podcastach PROBASKET i o czym pisali najlepsi amerykańscy dziennikarze – w Portland rozpoczyna się przebudowa. Wydaje się, że kontuzje Damiana Lillarda i CJ McColluma w tym sezonie, tylko przyspieszyły ten proces. Wiele wskazuje na to, że Blazers mogą też szukać transferu dla swoich dwóch liderów.

Trzeba jednak pamiętać, że McCollum zarabia w tym sezonie 31 milionów dolarów, a w kolejnych dwóch otrzyma 33,3 oraz 35,8. Trudno będzie znaleźć drużynę, która uzna, że warto mu tyle płacić w kolejnych latach (chyba, że otrzymają kogoś lub coś jeszcze i wtedy transakcja okaże się korzystna).

Kontrakt Lillarda jest jeszcze większy, ale to wciąż jeden z najlepszych obwodowych w NBA, który byłby dużym wsparciem dla każdej drużyny walczącej o mistrzostwo. Za ten sezon Lillard otrzyma jednak 39,3 miliona dolarów, a za kolejne trzy lata: 42,5 ; 45,6 oraz 48,8.

Lillard przeszedł w styczniu operację mięśni brzucha i na początku marca powinno być jasne czy wróci jeszcze w tym sezonie. Zapewne jeśli nie zostanie wytransferowany przed 10 lutego, to go w tych rozgrywkach już nie zobaczymy. Dla Portland lepiej będzie, jeśli ich największa gwiazda skupi się na powrocie do zdrowia i budowaniu formy, a oni dzięki temu spadną w tabeli i będą mieli większą szansę na wyższy numer w Drafcie. Tak niestety często wygląda.

Clippers idą na całość!

Clippers grają zaskakująco dobrze, mimo że Kawhi Leonard wciąż wraca do zdrowia po operacji kolana, a Paul George wypadł z gry przed Wigilią (ostatni mecz zagrał 23 grudnia).

Bilans 27-27 i 8. miejsce może nie robić na nikim wrażenia, ale pamiętajmy, że grają bez dwóch najlepszych zawodników. George nie zagrał w ostatnich 22 meczach, a w ostatnich 26 spotkaniach Clippers mają bilans 11-15.

George przeszedł operację łokcia i kolejne badania czekają go 24 lutego. Wtedy ocenione zostaną szanse na jego powrót na parkiet w kolejnych tygodniach. Jeśli chodzi o powrót Leonarda, to trener Tyronn Lue nie jest przekonany, że nastąpi to jeszcze w tych rozgrywkach, ale widać, że władze Clippers zostawiają sobie furtkę – jeśli Leonard wróci, to ktoś musi wprowadzić zespół do play-offów, a oprócz tego być wsparciem, kiedy dowodzenie przejmą Kawhi i PG13. Powell będzie zdobywał punkty i przyda się do obrony na obwodzie, a Covington to znakomity zadaniowiec, którego w składzie chciałby mieć każdy zespół – dwumetrowy skrzydłowy, który dobrze broni i kiedy trzeba, to trafia z dystansu.

Jeśli Kawhi i PG13 nie będą w tym sezonie w pełni sił, to i tak Clippers dużo zyskali na tym transferze. Powell jest graczem, którego im na obwodzie brakowało. Niewykluczone też, że zaproponują Covingtonowi nowy kontrakt i sezon 2022/23 rozpoczną jako jeden z faworytów do mistrzostwa NBA.

Trzeba pamiętać o aspekcie finansowym tego transferu. Blazers schodzą poniżej granicy „luxury tax”, natomiast Clippers zwiększają obciążenia dodatkowymi podatkami „od luksusu” z 93,9 miliona dolarów do 112,9 (+19).

Warto dodać, że Adrian Wojnarowski z ESPN, który zawsze jest najlepiej poinformowany powiedział, że zarówno Blazers, jak i Clippers, będą jeszcze aktywne na rynku transferowym przed zamknięciem okienka 10 lutego.

Zarobki zawodników z tego transferu:

Warto obejrzeć najnowsze materiały na temat tego transferu: