Los Angeles Clippers chcieli załatwić sprawę jeszcze jednego kontraktu przed rozpoczęciem sezonu. Przedstawili Tobiasowi Harrisowi propozycję za sporą sumę, ale zawodnik zdecydował się ją odrzucić. Wszystko wskazuje na to, że utalentowany skrzydłowy poluje na znacznie większą wypłatę.


W kontrakcie Tobiasa Harrisa jest niecałych 15 milionów dolarów za kolejne rozgrywki. Dopiero latem 2019 zawodnik trafi na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżony gracz. Już teraz Los Angeles Clippers mieli możliwość przedstawienia zawodnikowi 4-letniego przedłużenia. Ich propozycja opiewała na 80 milionów dolarów, zatem 20 milionów rocznie. Kwota wydaje się być słuszna za usługi gracza, który dotąd nie był na tyle dobry, by osiągnąć status All-Stara. Jednak Harris daje sobie jeszcze jeden sezon.

Zawodnik zrezygnował z propozycji i postawił wszystko na jedną kartę, czyli na swój „contract-year”. To oznacza, że przyszły sezon skrzydłowy spędzie na potwierdzaniu swojej wartości zarówno przed włodarzami Clippers, jak i przed całą resztą ligi, jeżeli w Los Angeles ostatecznie nie przedstawią mu satysfakcjonującej propozycji. To ze strony Harrisa bardzo odważny ruch. Potwierdza, że gracz jest pewny siebie. W rotacji Doca Riversa może liczyć na sporo minut.

Dotąd największym problemem Tobiasa była jego regularność. Potrafił zagrać kilka meczów na naprawdę wysokim poziomie, ale potem kilka kolejnych bez jakiegokolwiek błysku. Poza tym dużo swojej energii zostawia po ofensywnej stronie parkietu, na czym rzecz jasna cierpi jego obrona. Ma 26 lat, więc teoretycznie przed nim najlepsze koszykarskie lata. Rozgrywki 2018/2019 będą dla niego testem, z jakim wcześniej się nie mierzył. Zapewne wielu generalnych menadżerów będzie miało Harrisa na oku.

Tylko Clippers moga mu przedstawić 5-letni kontrakt z tytułu posiadania do gracza praw Birda. Decyzję o odrzuceniu propozycji 4-letniego przedłużenia wcześniej odrzucił także Jimmy Butler, któremu znacznie bardziej finansowo opłaca się podpisanie nowej umowy. Tak samo jest w przypadku Harrisa, bo trafiając na rynek jako niezastrzeżony gracz, zapewni sobie więcej wariantów. W poprzednim sezonie trafił do LAC w transferze z Detroit Pistons. Zagrał dla Clips 32 mecze i średnio notował 19,3 punktu, 6 zbiórek i 3 asysty trafiając 47,3 FG% i 41,4 3PT%.

NBA: Hayward na ostatniej prostej



Subscribe
Powiadom o
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jehowy
Jehowy
23 lipca 2018 15:26

20 to i tak za dużo.

The Big Fundamental
The Big Fundamental
23 lipca 2018 15:58

Jak juz taki gracz odrzuca 20 M za sezon to naprawde… rece do gory… Zeby sie za rok nie zdziwil… czego w sumie mu życzę 😉

K-Pax
K-Pax
23 lipca 2018 20:59

Może po prostu nie jest pewien czy chce zostać w LAC.

ABCDE
ABCDE
24 lipca 2018 09:09

Jeśli poprawiłby obronę i był regularny, to ma szansę zostać All-Starem, więc w sumie, dlaczego nie?