Czas podsumowań dla niektórych drużyn przyniósł ciekawe wnioski, zwłaszcza te dotyczące New Orleans Pelicans i Ziona Williamsona. Okazuje się bowiem, że w bańce pierwszoroczniak nie był w stanie swojej drużynie pomóc, a czasami wręcz jej przeszkadzał. 


Nie ma co owijać w bawełnę – przygoda z bańką w Orlando była dla New Orleans Pelicans prawdziwą katastrofą. Zespół nie potrafił się odnaleźć po obu stronach parkietu. Lonzo Ball zawiódł jako play-maker, a Brandon Ingram dwoił się i troił próbując nadrobić zaległości swoich kolegów. Wydaje się, że kwestią dni jest oficjalna decyzja o zwolnieniu ze stanowiska pierwszego trenera Alvina Gentry’ego. Można odnieść wrażenie, że szkoleniowiec stracił pomysł.

Na domiar złego, statystyki z Orlando nie przedstawiają najlepszego obrazu gry Ziona Williamsona. Pierwszoroczniak miał ograniczone minuty i generalnie narosło wokół niego wiele niepokoju związanego z kilogramami, które nosi i które wpływają na jego odporność. Gdyby tego było mało, Pels w 104 minuty gry Ziona byli w statystyce +/- aż -58, co jest bardzo niepokojącą liczbą biorąc pod uwagę wszystkie opinie dotyczące tego, że Pels z Zionem grają znacznie lepiej.

Zespół tracił 130 punktów na sto posiadań, gdy debiutant przebywał na parkiecie. W defensywie nie mieli żadnych sprawdzonych schematów i wiele razy wyglądali tak, jakby wszystkiego uczyli się w locie, nie mając w gruncie rzeczy żadnego konkretnego planu. Jeszcze w lutym i marcu obrona Pels z Zionem na parkiecie wyglądała bardzo przyzwoicie, ale gdy zespół stracił rytm przez pandemię koronawirusa, nic nie wróciło na swoje miejsce.

Zatem w Luizjanie mają bardzo wiele problemów do rozwiązania, bo poza znakiem zapytania nad zdrowiem i formą Ziona, stoi także znak zapytania nad sensem dalszego inwestowania w Lonzo Balla, który zawiódł na całej linii. To nadal zespół, który ma przed sobą interesującą przyszłość, ale Williamson potrzebuje doświadczenia w grze po obu stronach parkietu. Doświadczenie przyjdzie, jeśli będzie miał zespół odpowiednio reagujący na jego potrzeby i jeśli wokół znajdą się gracze pasujący do jego charakterystyki. Tak czy inaczej przed Pels ogrom pracy.

NBA: Play-offowy Typer NBA w eWinner!



Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
macekowe
macekowe
16 sierpnia 2020 19:07

Za dwa lata nikt nie będzie o nim pamiętał