Coraz głośniej mówi się o transferze Johna Collinsa z Atlanta Hawks do San Antonio Spurs. Dla Ostróg byłoby to z pewnością duże wzmocnienie pod koszem, ale jednocześnie mogłoby to oznaczać mniej minut dla Jeremy’ego Sochana.

Eksperci zza oceanu już od jakiegoś czasu donoszą, że San Antonio Spurs chcą latem dokonać zmian w składzie. Jake Fisher z Bleacher Report twierdzi, że Spurs poważnie rozważają wymianę z udziałem Dejounte Murraya i skrzydłowego Atlanta Hawks, Johna Collinsa.

Hawks są podobno zainteresowani takim rozwiązaniem. Po rozczarowującym sezonie zakończonym odpadnięciem w pierwszej rundzie playoffs, włodarze klubu z Atlanty chcą nieco przemodelować zespół. Murray, który rozegrał w barwach Spurs znakomite rozgrywki, jest świetnym partnerem na obwód dla Trae Younga.

Obwodowy Spurs jest bowiem koszykarzem znakomitym po obu stronach parkietu. Jego umiejętność atakowania strefy podkoszowej i defensywa na obwodzie mogłyby pomóc Hawks wejść na wyższy poziom.

Rodzi się zatem pytanie, dlaczego Teksańczycy rozważają oddanie swojego najlepszego zawodnika. Głównym powodem jest chyba duża wartość Murraya, ale może to niechęć do podpisywania z nim kolejnej wieloletniej umowy? Hawks musieliby za niego zaoferować atrakcyjny pakiet z Collinsem na czele, by Spurs zgodzili się na tę wymianę.

Collins ze swoimi umiejętnościami ofensywnymi i dobrym rzutem z dystansu mógłby okazać się dla drużyny Gregga Popovicha sporym wzmocnieniem. Byłby również (z naszego punktu widzenia niestety) dużym utrudnieniem w walce o minuty na parkiecie dla Jeremy’ego Sochana.

Gdyby Spurs rzeczywiście dogadali się z Hawks, to w San Antonio na skrzydłach zrobiłoby się ciasno. Collins i Keldon Johnson graliby zapewne w pierwszej piątce, a polski zawodnik musiałby walczyć, by nie wypaść z rotacji. Oczywiście najpierw musi się do niej dostać.

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że mówimy o San Antonio Spurs czyli zdaniem wielu najlepszej organizacji w NBA prowadzonej przez jednego z najlepszych trenerów w historii. Popovich wielokrotnie pokazał, że potrafi wydobyć z młodych graczy to, co najlepsze i nawet przy tak zaciekłej rywalizacji Sochan dostanie szansę, by pokazać swoje umiejętności.

Sochan najpierw musi sam dla siebie wywalczyć miejsce w rotacji i zdobyć zaufanie trenera. Nie ma jednak wątpliwości, że jeśli Spurs nie będą mieli takiego gracza jak Collins, to może być łatwiej i miałby szansę na więcej minut.