Za rok jedna z gwiazd rotacji Golden State Warriors ponownie przetestuje rynek wolnych agentów. Kevin Durant planuje być szczery wobec swoich intencji, niewykluczone zatem, że opuści ekipę z Oakland bez względu na to, czy GSW zdobędą three-peat, czy nie.


Cały kolejny sezon Kevin Durant spędzi m.in. na zaspokajaniu ciekawości dziennikarzy, którzy będą chcieli znać plany zawodnika na rozgrywki 2019/2020. Za rok KD ponownie trafi na rynek wolnych agentów i jego dotychczasowe wypowiedzi sugerują, że może poważnie rozważyć propozycje z innych drużyn. Doświadczenia z poprzednich lat powinny mu w tym jednak pomóc. Durant ma rzekomo opracowany bardzo konkretny plan komunikacji w zakresie jego wolnej agentury.

Po prostu będę szczery – mówi. – Decyzje o zmianie drużyny to nie koniec świata, więc będę szczerze i otwarcie rozmawiał z wszystkimi, którzy mnie o to zapytają. W żaden sposób nie złamałem prawa, ale za pierwszym razem, gdy zmieniłem drużynę czułem, że właśnie tak się stało – dodaje. W 2016 roku Durant po przegraniu w play-offach z Golden State Warriors, trafiając na rynek wolnych agentów opuścił Oklahomę City Thunder i przeniósł się do ekipy mistrzów, z którą zdobył dwa mistrzostwa w dwóch kolejnych sezonach.

– Wiele osób zaczęło mnie za to krytykować. Wiedziałem, że to była dla mnie najlepsza możliwa decyzja. Teraz muszę się temu przeciwstawić, bo może zamknie to wiele spekulacji. Kiedy ludzie czegoś nie wiedzą, to zaczynają tworzyć historie, a to mnie niezwykle denerwowało. Dlatego właśnie będę z wami szczery – dodaje Durant. Z tym że na razie KD skupia się na nadchodzącym sezonie i walce z Warriors o three-peat. Ma w rotacji Steve’a Kerra bardzo stabilną pozycję i de facto jest w najlepszym momencie kariery.

Na razie nikt ode mnie niczego nie słyszał, więc wszystko co przeczytacie to spekulacje i plotki – mówi dalej KD. – […] Dobrze czuję się w tym zespole. Świetnie się ze sobą dogadujemy. Teraz skupiamy się się na tym, by dzisiaj odbyć dobry trening, jutro kolejny i zobaczymy, co będzie dalej – kończy. Przed zawodnikiem dwunasty sezon w lidze. W ostatnich play-offach po raz drugi z rzędu zdobył nagrodę MVP finałów notując w fazie posezonowej średnio 29 punktów, 7,8 zbiórki, 4,7 asysty trafiając 48,7 FG% i 34,1 3PT%.

NBA: Wolves chcą od Heat więcej



Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
klakier
klakier
4 października 2018 14:53

loooser

K-Pax
K-Pax
4 października 2018 16:04
Odpowiedz  klakier

To nie on ma 3-6 w finałach ?

LittleBitCorky
LittleBitCorky
4 października 2018 17:22

Looser to nie bo wygrał dwa misie ale miękka parówka to zdecydowanie tak, przejście do obozu wroga, fake konta na twicie i wystawianie mamy na ostrzał. Tak, ten typ to faja.

Andrew
Andrew
5 października 2018 00:13
Odpowiedz  LittleBitCorky

Rama? Ty lepiej spójrz w lustro

tomi
tomi
5 października 2018 09:29
Odpowiedz  LittleBitCorky

Doskonale czuje twój skowyt że poszedł do silnych GSW ale nie dziw mu się bo nikt nie chce grać z westbrukiem królem strat

klej kury
klej kury
6 października 2018 14:38

Czego ten gość właściwie chce od życia?
Kontraktu 500 mln.?
Być samodzielnym liderem?
Trudno pojąć co siedzi w jego głowie.