Minęło parę miesięcy od publicznej kłótni Draymonda Greena z Kevinem Durantem. To miał być początek rozkładu mistrzów i oczywisty sygnał, że dla KD to ostatni sezon w koszulce ekipy z Oakland. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. Wszystko wskazuje na to, że Durant i Green naprawili swoje relacje. 


Panowie spotkali się, pogadali, wypili lampkę wina i postanowili rzucić w niepamięć wszystkie nieporozumienia przeszłości. Nie wiadomo, czy to uratuje dla Golden State Warriors kwestię zatrzymania Kevina Duranta, ale powinno pomóc w utrzymaniu kolektywu i tym samym walce o three-peat. W ostatnich tygodniach mistrzowie potwierdzają, że wracają do wielkiej formy i w play-offach nikt im nie zagrozi. Odzyskali już jedynkę na zachodzie.

Według źródeł The Athletic, Draymond Green spotkał się z KD w Dallas przed ich meczem z Mavericks 17 listopada. Pięć dni po incydencie, który wywołał burze. Podczas rozmowy Durant miał rzucić Greenowi wyzwanie związane z większą kontrolą swoich emocji. Dray z kolei miał wyrazić swoje zaniepokojenie możliwym opuszczeniem Warriors przez KD latem tego roku. Nie wiemy jednak, co od Kevina usłyszał. Ten do tej pory jest bardzo powściągliwy w komentowaniu tego tematu.

Spotkanie było jednak pierwszym krokiem na drodze naprawienia relacji koszykarzy. Mieli zostawić za sobą incydent z Los Angeles i zadbać o to, by nie być kłopotem dla drużyny. Obaj zdali sobie sprawę, że GSW stoją przed wielką szansą i głupio byłoby ją zmarnować z powodu braku porozumienia dwóch jednostek. Według Toma Izzo – trenera z uczelni Greena, zamieszanie spowodowane kłótnią z Durantem mocno się na Draymondzie odbiło. – Zrozumiał, że bycie liderem wymaga szczerości – tłumaczy Izzo.

To na pewno wyjątkowe, że udało nam się naprawić nasze relacje po tym, co przeszliśmy – mówił Green. – Właśnie takie relacje są tymi najprawdziwszymi – z ludźmi, z którymi przebrnąłeś przez gówniany okres. Dzięki temu na pewno lepiej siebie zrozumieliśmy – dodaje. Ale takie relacje są także bardzo często poddawane próbie. Kolejną będzie nadchodzące off-season, gdy Durant stanie przed wyborem i nie ma przekonania, co do jego kontynuowania kariery w koszulce Warriors.

NBA: Poważny uraz Victora Oladipo


Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

Wyprzedaż w oficjalnym sklepie Nike! Mamy kod na dodatkowe 20% zniżki


Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jehowy
Jehowy
24 stycznia 2019 15:16

Do następnej, aż miło czekać jak któryś znów otworzy ryja 🙂

icenumerocinq
icenumerocinq
24 stycznia 2019 15:43

Gubię się już w tej dramie i logice Greene’a. Po przegranych finałach 2016 dzwonił z parkingu do Snake’a, szlochając aby ten dołączył do rekordzistów sezonu zasadniczego. Zdobyli dwa tytuły i zaczęły się docinki, między innymi przy okazji fety w San Francisco, że Kevin przyszedł na gotowe. Później problem z tym, że Snake nie dostał podania, które powinno do niego trafić. Teraz się godzą. Durant nigdy nie będzie poważany za swój ruch, ale to Greene wyszedł z inicjatywą i nakłaniał go do przyjścia.
Chyba, że odpowiedź jest ta co zwykle – kasa.

The T
The T
24 stycznia 2019 19:11
Odpowiedz  icenumerocinq

Green a nie Greeny

The T
The T
24 stycznia 2019 19:12
Odpowiedz  The T

Czy tam Greene,a może Granny 😉

Kuba
Kuba
24 stycznia 2019 16:52

Naprawdę się wzruszyłem.Durant po sezonie odejdzie a niski poziom intelektualny i emocjonalny Greena pozostanie taki sam.

Wojtek
Wojtek
24 stycznia 2019 18:06

Durant odejdzie, podpiszą nowy kontrakt z DMC, Klay odżyje, drużyna będzie lepiej zbilansowana a atmosfera oczyszczona i wciąż będą niezniszczalni

Zatarra
Zatarra
13 marca 2019 08:34
Odpowiedz  Wojtek

Też coś takiego przewiduję 🙂