LeBron James ma nadzieję, że wróci do składu Los Angeles Lakers już na piątkowy mecz przeciwko New Orleans Pelicans. Podobne plany ma Anthony Davis, który ostatni mecz na parkietach NBA rozegrał w połowie lutego. Lakers uwikłani są w walkę z San Antonio Spurs o ostatnie miejsce gwarantujące udział w barażu o awans do play-offów. Obie informacje przekazał Adrian Wojnarowski, dziennikarz ESPN.

Anthony Davis był wykluczony z gry od 16 lutego ze względu na kontuzję stopy. Z powodu urazu lewego kolana ośmiokrotny uczestnik Meczu Gwiazd opuścił we wcześniejszej fazie sezonu 17 spotkań. Do tej pory AD rozegrał w tym sezonie 37 spotkań, w których notował średnie na poziomie 23,1 punktu, 9,7 zbiórki i 2,9 asysty. Decyzja o tym, czy Davis zagra w piątek przeciwko swojemu dawnemu klubowi, zostanie podjęta tuż przed meczem.

Ponadto do składu Lakers ma na dobre wrócić LeBron James, który w ostatnich tygodniach boryka się ze skręceniem lewej kostki. James, który nie zagra w drugim kolejnym spotkaniu (przeciwko Utah Jazz), wrócił wcześniej do Los Angeles, aby skupić się na leczeniu chorego stawu. Dla kibiców Lakers to świetne informacje. Przed Jeziorowcami kluczowe spotkania w walce o ostatnie miejsce gwarantujące udział w turnieju play-in.

Lakers mają aktualnie bilans 31-44 i biją się z Pelicans (bilans 33-43) i San Antonio Spurs (bilans 31-45) o udział w barażu o awans do play-offów. Klub z Los Angeles zajmuje aktualnie 10. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej, Pelicans są dziewiąci, a Spurs jedenaści. W przegranym spotkaniu z Dallas Mavericks, Lakers wyszli 32. różną wyjściową piątką w tym sezonie. James osiąga w tym sezonie średnio 30,1 punktu, 8,2 zbiórki i 6,3 asysty. Pod względem średniej zdobyczy punktowej 37-latek jest najlepszym zawodnikiem w całej NBA.





6 KOMENTARZE

  1. Czy pełna mobilizacja? Dzisiaj przegrali z UTAH…to już czwarta porażka z rzędu, następny mecz z NOP, a potem Suns i Denver. Mają 2 łatwiejsze mecze: z GSW i OCT… muszą oba wygrać i liczyć, że Spurs nie ograją dwukrotnie Portland. Wszystko wskazuje na to, że zajmą 11 miejsce na zachodzie.

  2. Po prostu „krul” musi grać do końca sezonu i śrubować rekord Kareema. Lebron dobrze wie, że nawet jak jakimś cudem wejdą do play off nic nie ugrają tym składem.

  3. Ja mam wrażenie, że od kilku spotkań LBJ wybiera grę w takich, w których ma większe szanse na pokaźną zdobycz punktową.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj