Każdy kolejny sezon, w którym Phoenix Suns nie będą walczyć o czołówkę zachodniej konferencji, będzie dla Devina Bookera sezonem straconym. Dlatego wiele osób w środowisku zaczyna podpowiadać zawodnikowi, by przestał wierzyć, że coś się zmieni na lepsze, tylko niech odejdzie z Phoenix do lepszej drużyny. Czy słusznie?


Phoenix Suns są jedną z największych rewelacji bańki w Orlando. Gracze Monty’ego Williamsa nie mają wielkich szans w walce o play-offy zachodniej konferencji, ale chcą pokazać się w tych starciach z jak najlepszej strony. Devin Booker odgrywa rzecz jasną kluczową rolę w systemie preferowanym przez zespół z Arizony. Lider składu prezentuje dojrzałość, co tylko potwierdza, że zawodnik cały czas zmierza w odpowiednim kierunku.

Powoli Booker zmierza też do swojego prime-time’u, a to oznacza, że może mu się kończyć cierpliwość. Zawodnik chce walczyć o mistrzostwo NBA, dlatego m.in. Draymond Green z Golden State Warriros podpowiada, by Devin zaczął szukać transferu. – Dobrze go widzieć w takiej formie, ale niech ktoś go wyciągnie z Phoenix – mówił Dray. – To nie jest najlepsze rozwiązanie dla jego kariery. Potrzebuje miejsca, w którym będzie mógł grać fantastyczną koszykówkę cały czas – dodaje.

Gdy spytano Greena, czy jego słowa mają być podpowiedzią dla włodarzy Golden State Warriors, odpowiedział – “może”. Booker trafił do Suns w drafcie 2015 i jeszcze ani razu nie awansował z zespołem do play-offów. Drużyna ma ciekawą przyszłość, ale nadal jest w trakcie przebudowy, więc proces mozolnie się przeciąga i trudno przypuszczać, kiedy dobiegnie końca i kiedy ten projekt zacznie przynosić owoce. Dlatego właśnie w Phoenix powinni zacząć się martwić.

Zawodnik w 2018 roku podpisał z zespołem 5-letnie przedłużenie kontraktu za 158 milionów dolarów. W tym sezonie po raz pierwszy zagrał w Meczu Gwiazd. W 66 meczach bieżących rozgrywek, wychowanek Kentucky notował na swoje konto średnio 26,2 punktu, 6,6 asysty i 4,1 zbiórki trafiając 48,6 FG% oraz 36,3 3PT%.



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments