Po raz pierwszy od pięciu lat Stephen Curry i Klay Thompson nie zagrają w finałach NBA, jednak z powodu obecności w nich swoich byłych kolegów z drużyny Warriors rywalizacji Lakers z Heat na pewno nie przegapią.


Całkiem nieodlegli kumple z drużyny Curry’ego i Thompsona Javale McGee i Quinn Cook wystąpią w barwach Los Angeles Lakers, natomiast po drugiej stronie boiska zagra weteran i MVP Finałów 2015 Andre Iguodala. Rola Cooka w ekipie Lakers jest mocno marginalna, jednak McGee z pewnością jakieś minuty od trenera Vogela otrzyma. Iggi natomiast z uwagi na bogatą historię rywalizacji z LeBronem Jamesem, w finałach NBA może odegrać ważniejszą rolę. Wydaje się, że Pat Riley właśnie w tym celu sprowadzał go z Memphis.

Po tym, jak Iguodala i Heat wznieśli dziś w nocy trofeum dla Mistrzów Konferencji Wschodniej, Steph Curry niezwłocznie pogratulował swojemu byłemu koledze z drużyny w mediach społecznościowych.

Mój bracie! Gratulacje.”

Na podobne gratulacje zdecydował się również Klay Thompson.

„Bracia na zawsze!”

W ostatnim meczu finałów Wschodu Iguodala zagrał świetnie. W ciągu 28 minut na boisku zdobył 15 punktów, trafiając 5 rzutów na 5 oddanych prób. Iggi trafił wszystkie 4 próby za 3 punkty. Oprócz zdobyczy punktowych zebrał także trzy piłki i przechwycił dwa podania.

Iguodala jest dopiero dziesiątym w historii zawodnikiem, któremu udało się zagrać w minimum sześciu kolejnych finałach. Oprócz niego imponującą serią mogą pochwalić się Bill Russell (10), Sam Jones (9), Tom Heinsohn (8), Frank Ramsey (8), LeBron James (8), James Jones (7), K.C. Jones (7), Bob Cousy (7) oraz Tom Sanders (6).

Pierwszy mecz finałów już w środę w nocy. Możemy być pewni, że LeBron nie będzie miał łatwo z Iguoualą.



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments