San Antonio wygrało kilka ostatnich meczów. Mimo to w szeregach Spurs doskonale zdają sobie sprawę, że przejście Golden State Warriors i Houston Rockets będzie niemożliwe bez dodatkowego wsparcia. Dlatego zespół postanowił się spotkać i namówić Kawhiego Leonarda do powrotu. Danny Green zdążył jednak temu zaprzeczyć.


Źródłem informacji jest Adrian Wojnarowski z ESPN. Kawhi Leonard kilka tygodni temu zapowiadał, że spróbuje wrócić do gry w połowie marca. Powoli jednak marzec dobiega końca i powrotu jednej z czołowych postaci rotacji nie widać. Tony Parker stwierdził ostatnio, że w zasadzie przywracanie Leonarda na późniejszym etapie nie będzie miało żadnego sensu. Kawhi od początku sezonu walczy z urazem mięśnia czworogłowego i na przestrzeni ostatnich miesięcy pojawiło się w tej sprawie wiele znaków zapytania.

Teraz okazuje się, że San Antonio Spurs posunęli się do tego, by zorganizować wewnętrzne spotkanie, w trakcie którego koledzy z drużyny mieli namawiać Leonarda do wznowienia gry. Spotkanie odbyło się po meczu z Minnesotą Timberwovles, a prowadził je Tony Parker. Według Danny’go Greena tekst Wojnarowskiego to stek bzdur, ale informacja odbiła się echem po ligowych korytarzach. Rozmowie graczy miało towarzyszyć sporo emocji.

Niektórzy mieli wyrazić swój niepokój związany z relacjami pomiędzy Leonardem, a resztą zespołu. Rzekomo głosy zawodników było słychać przez drzwi szatni. Leonard rzekomo nie zdecydował się do tej pory na powrót, ponieważ nadal nie czuje się komfortowo ze swoim urazem. Tym razem nie określał konkretnej daty, miał tylko stwierdzić, że wróci, gdy nie będzie czuł jakichkolwiek ograniczeń. Można więc wywnioskować, że Kawhiego w tym sezonie na ligowych parkietach już nie zobaczymy.

Z powodu spotkaniu ucierpieli przedstawiciele mediów, bo nie dostali szansy na typowe pomeczowe rozmowy z zawodnikami. Po pięciu wygranych z rzędu, Spurs nadal liczą się w walce o przewagę parkietu. Leonard miał imponować trenerom i kolegom podczas gierek 3 na 3 i 4 na 4. Sam jednak podjął decyzję, by nie wracać. Coraz więcej zawodników Spurs zaczyna grać ze świadomością, że nie odzyskają wychowanka San Diego State na play-offy. Tymczasem przed nimi ważne starcie z Utah Jazz.

NBA: Jedna strata zabawniejsza od drugiej – mocny kandydat do MVP Shaqtin!






9 KOMENTARZE

  1. Nerwowości nie ma się co dziwić. Wszyscy muszą robić dobrą minę do złej gry. Spurs to specyficzna drużyna, dla kilku graczy to ostatnia szansa na ukoronowanie kariery.
    Gasol poświęcił sporo kasy żeby w tym sezonie wreszcie wygrać.
    Manu nie wrócił dla 2,5mln tylko dlatego, że czół niedosyt przez kontuzje w ostatnim sezonie.
    Parker udowadniać już nic nie musi ale przyśpieszał swoją rehabilitację żeby być gotowym na PO.
    Gay przyszedł żeby w końcu coś osiągnąć poza statystykami. Wchodzi z ławki – poświęcił sporo.

    Starzy mogą się burzyć ale władzą zależy na dobrych stosunkach z graczem, który ma być przyszłością organizacji.
    Ciekawe zjawisko. W naszej rzeczywistości jak mówisz pracodawcy, że nie chcesz pracować to wylatujesz.( zarobków nie porównuję)
    Tu nikt lwa drażnić nie będzie bo wszystkie organizacje by tylko zacierały ręce.

    Ja nie zakładam niczyjej złej woli. Wiadomo, że niektórzy ryzykują zdrowiem żeby wrócić szybciej ( Butler)
    Teraz fantazjuję. Butler, Wall, Kawhi, Giannis, Whiteside i kilku innych stwierdza, że nie wracają na PO chociaż mają zielone światło. Konsternacja Pełna. Nie dotyczy to oczywiście tankujących bo im to zawsze na rękę.

    Może by powstała komisja składająca się z lekarzy dla całej ligi. Połowa delegatów właściciele a połowa zawodnicy a jak nie to lokaut he he.

    • Luka z tym wylatuje z pracy to nie zawsze tak jest.Ja wpadłem do pracy po %%%i powiedziałem że nie mam ochoty dzisiaj pracować bo mam wypite.Nie wyleciałem tylko kazało mi szefostwo przyjsc az wytrzeźwieję.Ta sytuacja parę razy się powtarzała.I nie że jestem fachowiec nr 1 w PL ale mam ogarnięte maszyny na których inni pracownicy nie potrafią dobrze robić i w sumie to wykorzystuję bo na mnie i tak zarabiają gruby hajs.

  2. Co z toba kalaj?smierzdzi mi to delikatnym sabotazem. Wystarczylony ,zeby byl w rosterze meczowym,w razie W.nie rozumiem tej sytuacji,leonard jest game changerem(wszyscy pamietamy w c f z zeszlego roku) I jego obecnosc robi mega roznice .co ty robisz kalaj? Klub chcesz zmienic?

  3. Sytuacja z Leonardem Jest jedna z dwoch najdziwniejszych historii tego sezonu obok Fultza i jego dziwnej sytuacji ktora sama nadaje sie na kolejny artykul. Historii spiskowych jest az za duzo , ze Leonard chce odejsc, ze jest to forma szantazu. Zagrał 9 meczow w tym sezonie bo ponoc wrocil za wczesnie , teraz ma zielone swiatlo od lekarzy wszystko jest ok jednak on zdycydowal ze nie czuje sie na silach? Brzmi to conajmniej dziwnie , bo Czy wogole Leonard ma takie prawo po takiej kontuzji? Teoriespiskowe glosza ze chce odejsc do Lakersow w 2019 lub wymusic trade poniewaz pochodzi z tamtych okolic. ale te wszystkie teorie dla mnnie nie trzymaja sie kupy bo Kahwi napewno wie ze nie bylby na tym poziomie gdyby nie to ze gra u najlepszego trenera w Nba od ktorego w kazdym sezonie nba moze nauczyc sie czegos nowego , organizacja w ktorej gra melduje sie w PO od 19 lat i polityka zespolu wydaje sie byc bardzo dobra. Sam Leonard w tamtych PO gral z podkrecona kostka zawsze dawal z siebie maxa w obronie oraz ataku kazdej nocy wiec takie zachowanie nie jest podobne do niego. Przeciez teoria spiskowa mowiaca ze nie chce grac w tym seoznie bo chce w kotrakt year pokazac ze chce maxa tez nie trzyma sie kupy bo Suprs moga juz w te lato zaoferowac mu najlepszy kontakt ze wszystkich druzyn NBA wiekszy niz 200 mln .CIezko mi znalezc prawde w tym wszytkim jeszcze to spotkanie o ile bylo prawdziwe a to wyszlo do Wojnarowskiego wiec raczej prawda to narzuca kolejne nie najlepsze swiatlo na cala sytuacje , no tylko skad ona sie wziela ? w tamtym sepoznie gra Leonarda skonczyla sie na +23 z GSW przyszlymi mistrzami wiec wszystko bylo na jak najlepszej drodze ,Macie jakies pomysly co moglo poroznic Leonarda i SPurs? bo mi naprawde ciezko znalezc jakas prawdziwa wersje zdarzen .Pozdro dla kumatych!

  4. Tam jest coś na rzeczy. Zawodnik który nie zagra do końca sezonu jasno się określa walą mu w rubryce Out for the season i że tak powiem ch*j a tutaj jakieś dziwne napięcia w szeregach Spurs. Wiadomo że to nie plotka bo Wojnarowski wie co mówi także Green sam pieprzy głupoty aż miło. W każdym razie ta sytuacja nikomu nie służy ani Leonardowi ani Spurs,

  5. Wszyscy plotkują w spiskowych klimatach a nikt nie napisze, że może po prostu KL czuje ból i dyskomfort. A że jest profesjonalistą to nie chce grać na pół gwizdka. Po tym co przeszedł od małolata i jakim (spokojnym i skromnym) stał się mężczyzną śmiem stwierdzić, że jest mądry i lojalny. Dlatego Spurs mogą być w tej materii spokojni. Gorzej ze zdrowiem… oby wrócił w 100% zdrowy – nieważne kiedy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj