Biznes kart kolekcjonerskich czy replik koszykarskich koszulek wciąż ma się dobrze, wszak to od dawna sposób na bycie jeszcze bliżej tego, co jako fani kochamy. Niektórzy uciekają się jednak do drastycznych sposobów, by zdobyć takie artefakty.


Przekonało się o tym liceum, do którego uczęszczał nie kto inny jak Kobe Bryant. Lower Merion High School padło ofiarą kradzieży, którą wykryto w niedzielę. Łupem padły pamiątki po emerytowanej już gwieździe Los Angeles Lakers: oprawiona w ramkę replika koszulki Kobego z tamtejszej drużyny, trofeum Mistrzostwa Stanowego Koszykówki Chłopców PIAA z 1996 roku, siatka od kosza z finałowego meczu oraz kilka par butów podpisanych przez Czarną Mambę.

Czujemy się skonsternowani. To jest replika, nawet nie oryginalna koszulka [Kobego] z liceum. Nie wiem też, co ten ktoś zrobi z trofeum. Dla nas te rzeczy były ważne, ponieważ reprezentują naprawdę wspaniałe wspomnienia. Tak o sytuacji mówi Doug Young, dyrektor liceum ds. kontaktów ze społecznością, a zarazem były kolega Bryanta z drużyny.

Według Roba Tornoe z portalu Philly.com, który poinformował o całej sprawie, policja rozpoczęła śledztwo w sprawie kradzieży, posiłkując się monitoringiem szkolnym.

Bryant przez 4 lata wychodził w pierwszym składzie drużyny Lower Merion. W tym czasie pobił rekord punktowy filadelfijskich szkół, należący wcześniej do innej znanej postaci Lakers, Wilta Chamberlaina. Środkowy musiał odstąpić rekord 2252 punktów na rzecz 2883 zdobytych przez Kobego. W sezonie, w którym Asy [nazwa drużyny Lower Merion] zdobyły mistrzostwo stanowe, późniejszy obrońca LAL notował średnio 30.8 PPG, 12.0 RPG, 6.5 APG, 4.0 SPG, 3.8 BPG.

Mamba trafił do NBA prosto z liceum, był to więc jego ostatni etap przed przygodą w lidze. Pytanie zatem, czy ktoś ukradł te przedmioty w nadziei na wysoki zysk czarnorynkowymi kanałami, czy może to impuls zagorzałego fana, który zbyt mocno zatęsknił za nieoglądanym już na parkietach wielkim koszykarzem?





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here