Okazuje się, że w Filadelfii nie są do końca zadowoleni z nastawienia prezentowanego przez Bena Simmonsa. Ten na początku sezonu zasugerował, że częściej będzie próbował swoich sił zza linii trzech punktów. Potem się okazało, że bardzo szybko z tej opcji zrezygnował. 


Podczas letniej przerwy minionego roku, wielu w zespole z Philly liczyło na to, że Ben Simmons w końcu się przełamie. Chodziło o to, by zrobił kolejny krok w swoim rozwoju. Początek sezonu wskazywał na to, że Australijczyk bardzo poważnie podszedł do kwestii rzucania z dystansu. Niestety, gdy przestało wpadać, Simmons szybko się wycofał, co było dla Bretta Browna niezwykle denerwujące.

Do tego stopnia, że postanowił o tym z Benem porozmawiać Joel Embiid, uchodzący za lidera składu. – Rozmawialiśmy zwłaszcza na temat rzucania – przyznał w rozmowie z Jackie MacMullan z ESPN. – Ben jest mi w stanie bardzo pomóc. Czuję, że sam mu bardzo pomogłem. Ludzie mówią, że mam mniej stać na linii za trzy, ale stoję tam, bo Ben świetnie wjeżdża pod kosz, więc mogę mu otworzyć na to sporo miejsca – dodaje wysoki.

Chciałbym oczywiście, by robił dla mnie to samo, stojąc na dystansie. Wiem jednak, że czuje się z tym rzutem niekomfortowo – mówi dalej Embiid. Pojawia się więc bardzo konkretna kwestia wykorzystania pełni potencjału Embiida. Ten potrzebuje miejsca dla swojej gry, a obecność Simmonsa na dystansie wcale mu go nie zapewnia, ponieważ obrońcy nie są Australijczykiem zainteresowani.

Sixers mają więc z Simmonsem poważny problem i jeśli ten nie zacznie stanowić zagrożenia z dystansu, mogą coraz poważniej myśleć o transferze, by zapewnić Embiidowi kogoś lepiej dopasowanego do jego gry. W zasadzie cały arsenał Bena w ataku sprowadza się do wjazdów, podań i stawiania zasłon. W tym sezonie notuje średnio 16,7 punktu, 7,8 zbiórki i 8,2 asysty trafiając 58,5% z gry.

W międzyczasie zawodnik leczy kontuzję, której nabawił się przed zawieszeniem rozgrywek. Problemy sprawia mu naruszony nerw w plecach. Jego przerwa miała potrwać kilka tygodni, choć spodziewano się powrotu na play-offy. W obecnych okolicznościach Ben dostał dodatkowy czas na odzyskanie pełni zdrowia i wznowienie sezon już w momencie, w którym nastąpi ewentualny restart.

NBA: Jazz planują wymianę Goberta od dawna?



Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
22 kwietnia 2020 16:04

Nie ma nic bardziej absurdalnego niż koszykarz, który boi się rzucać do kosza.
Coś jak kierowca wyścigowy, który boi się szybkiej jazdy 🙂

icenumerocinq
icenumerocinq
22 kwietnia 2020 18:38

Albo wyprzedzać.

Kuba
Kuba
22 kwietnia 2020 19:55

Woow.Po trzech latach PHI odkryła że Simmons nie umie rzucać.I jest z tym problem. Brawo, Jest to zaiste wiekopomne odkrycie.

Pat
Pat
22 kwietnia 2020 20:15

Ale mieli na niego jakis plan przed daniem mu kontraktu na 170 baniek? 😀

SceptoFan
SceptoFan
22 kwietnia 2020 23:01

Gdyby nie kontrakt, pasowałby do Złotych. Tamci strzelca nie potrzebują, za to wszystkich jego pozostałych umiejętności – bardzo.

cormac
cormac
23 kwietnia 2020 11:11

16p 8z 8a na mecz gówno warte bo nie ciepie cegieł za trzy. Spoko