Ben Simmons wrócił do swojej drużyny w Philladelphii. Mogło się wydawać, że gwiazda 76ers poszła po rozum do głowy i wznowi treningi z resztą zespołu. Jednak dzisiaj okazało się, że zawodnik wciąż widocznie nie jest w stanie porozumieć się z resztą drużyny. Media obiegła właśnie informacja, że trener Doc Rivers wyrzucił Simmonsa z treningu, a klub zawiesił go na jeden mecz.


Australijczyk zdążył już odbyć jeden trening z zespołem. Zapytany po treningu Tobias Harris nie ukrywał, że chemia w składzie nie ma się najlepiej oraz że na chwilę obecną nie wygląda to tak, jak powinno. Oczywiście nie ma się co dziwić, w końcu był to pierwszy kontakt Simmonsa z kolegami z drużyny od końca poprzedniego sezonu. Jasne jest to, że zawodnicy potrzebują czasu, żeby ponownie się zgrać, ponieważ Australijczyk opuścił również obóz przygotowawczy. Jednak czy Simmons daje z siebie wszystko, aby gra 76ers zaczęła się układać? Wygląda na to, że nie.

Według dzisiejszych doniesień Shamsa Charanii Simmons został zawieszony na pierwszy mecz sezonu, który Sixers mają rozegrać z New Orleans Pelicans.

Zawieszony został z powodu „zachowania szkodliwego dla zespołu”. Adrian Wojnarowski opublikował również wpis informujący o tym, że zawodnik został wyrzucony z dzisiejszego treningu. Dziennikarz stwierdził, że Simmons niechętnie angażuje się zarówno fizycznie, jak i psychicznie w życie drużyny od czasu swojego powrotu. Według Charanii trener Philladelphii 76ers, Doc Rivers, poprosił Simmonsa, by ten dołączył do ćwiczeń. Simmons odmówił, więc trener ponowił prośbę. Po kilku odmowach gwiazdy Rivers wyprosił go z sali.

Głos w tej sprawie zabrał Joel Embiid. – W tym momencie ten gość przestał mnie obchodzić. Robi co chce – powiedział Embiid po treningu – Nie mnie to oceniać. Chcę skupić się na grze w koszykówkę, wygrać kilka meczów. Grać twardo w każdym spotkaniu, prowadzić tych gości, których tu mamy. Myślę, że oni czują się podobnie. Chemia w drużynie była doskonała, pomimo tego co działo się na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Więc tak jak mówiłem, nie obchodzi mnie to.

Jeśli w taki sposób Simmons walczy o transfer, to jest na bardzo dobrej drodze, do tego, żeby 76ers go wymienili. Pytanie, czy ktokolwiek skusi się na australijczyka po tym co wyrabia w Philladelphii.

Czy widziałeś już najnowszy Podcast PROBASKET Live? Zapraszamy na YouTube





12 KOMENTARZE

  1. Czy od strony prawnej jest możliwość zawieszać takiego gracza na dłużej?
    Nie chce trenować i grać to nie zarabia, a transferu nie dostaje.

  2. Wyrwali chwasta 😀 Ten Simmons to idiota do kwadratu, przecież z taką reputacją nikt go nie będzie chciał. Absolutnie nikt nie zaryzykuje kasy na jełopa, który potrafi drużynę od środka rozsadzić.

    • Oczywiście – niech robi tak dalej i na pewno czeka go transfer, tyle że do ligi chińskiej lub australijskiej.

  3. No cóż, chce się odegrać na kolegach i drużynie, ale robi to źle. Powinien zagryźć zęby, trenować z drużyną, udawać, że nie ma sprawy, a w meczach grać tylko pod siebie. Ale trzeba by do tego twardego s…, najwyraźniej Ben taki nie jest. Obie strony chcą się ukarać i wychodzi takie kuriozum. Kończcie już oszczędźcie sobie wstydu!

  4. Zastanawiam się gdzie się podział ten mądrala co bronil simmonsa, mówił że się wszyscy na koszu nie znają oprócz niego i mówił innym ze Nicki co chwile zmieniaja. Chyba… Zmienił nick xD

  5. Dajcie sobie siana . Brawo Ben nie graj z cieniasami z Phil zwłaszcza JE i u doca co clips marnował przez X lat …jeszcze pokaze się z dobrej strony zapewniam

  6. Typowy pat. Ben sam się zaorał. NBA jednak przyzwyczaiła że każdy lamus znajdzie prędzej czy później nowy klub. Wymuszanie transferów powinno przez jedną stronę powinno być surowo karane. Nie umiesz się dogadać, nie grasz, nie trenujesz = nie zarabiasz, no ale CP juz zadbał zeby grajkom krzywda sie nie dziala. I tak mamy mydlaną operę z beznadziejnymi aktorami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here