Optymizm wśród niemal wszystkich osób związanych z NBA rośnie. Wydaje się, że powrót ligi jest możliwy, mistrz zostanie wyłoniony i ukoronowany. Jednak nie wszyscy zgadzają się z tą narracją twierdząc, że rozgrywki powinny zostać zakończone.


Jedną z takich osób jest Shaquille O’Neal, który stwierdził, że władze ligi powinny skupić się na przygotowaniach do kolejnego sezonu. – Powinniśmy wyrzucić ten sezon na złom i wrócić na kolejny. Niezależnie kto wygra, przy tym mistrzostwie będzie adnotacja. Nie będzie ono tyle warte, co zdobyte w normalnych warunkach. Mało kto będzie brał takie mistrza na poważnie. Rozumiem co czują zawodnicy, ale dla mnie to nie ma większego sensu – powiedział Shaq.

Na pierwszy rzut oka trudno się z byłym środkowym nie zgodzić. Nawet jeśli playoffy zostaną rozegrane w normalnym trybie, to ludzie i tak będą mieli z tyłu głowy wydarzenia je poprzedzające. Racjonalniej jednak spojrzeć na to, że w każdym sezonie zdarzają się jakieś nieprzewidziane historie, które potrafią zmienić przewidywania. Praktycznie zawsze jakiś kluczowy zawodnik łapie kontuzje, co często wywraca do góry nogami układ sił w lidze.

Z drugiej jednak strony, zespół który wygra może prowadzić narrację, że udało im się odnieść sukces, pomimo tak niespotykanych do tej pory okoliczności. Czy zwycięzca będzie przejmował się tym, w jakich okolicznościach zwyciężył? Oczywiście, że nie. Zwycięzcy się nie sądzi, a na koniec liczy się to, co w gablocie.


Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
buuuu
buuuu
12 maja 2020 13:02

Nie chcę aby Lebron zdobył czwarty tytuł i zrównał się ze mną.

icenumerocinq
icenumerocinq
12 maja 2020 14:29

Jeśli playoffy zostaną rozegrane w całości, to dlaczego to mistrzostwo miałoby nie mieć wartości? Sezon regularny i tak dla wielu to jest tylko przykry obowiązek potrzebny do rozlosowania par w play-ofach. Jeśli faza pucharowa miałaby się odbyć w całości, to dla mnie tytuł zdobywa pełnoprawny mistrz. Były już sezony gdy był lockout i one również miały mniej spotkań w sezonie zasadniczym. A kibice? Wiele zaciętych meczów toczonych było na treningach bez kibiców. Jeśli dojdzie stawka jaką jest mistrzostwo „świata” NBA, to nawet przy pustych trybunach chłopaki będą walczyć. Oczywiście radzę ściszyć mikrofony, żeby nie było powtórki z Sydney 2000.