NBA: Sezon wielkiego powrotu Gordona Haywarda?

8
3141

Poprzednie rozgrywki pozostawiły spory niedosyt. Boston Celtics z ciekawie ułożoną rotacją mieli włączyć się do walki o mistrzostwo NBA. Prognozowano, że jednym z filarów walki o tytuł będzie wracający do zdrowia Gordon Hayward. W grze zawodnika było jednak widać duży brak pewności siebie.


Brakowało w Gordonie Haywardzie TEGO Gordona Haywarda. Po urazie został ślad, przede wszystkim w głowie zawodnika. Nie potrafił się przełamać i grał nieregularnie. W 72 meczach notował na swoje konto średnio 11,5 punktu, 4,5 zbiórki i 3,4 asysty trafiając 46,6 FG% oraz 33,3 3PT%. Obraz gry, jaki zaprezentował był rozczarowujący i nie dawał nadziei. Hayward wrócił jednak do pracy i ma za sobą naprawdę intensywne lato. Zapowiada, że przed nim zupełnie inny sezon.

– Czułem, że moja gra powoli się rozwija w trakcie sezonu – pisze Hayward na swoim blogu. – Jestem podekscytowany tym, co przede mną, bo miałem całe lato, by się przygotować. Zostałem w Bostonie i trenowałem tu razem z członkami naszego sztabu szkoleniowego. […] W poprzednim sezonie grałem w innej roli niż to, do czego przywykłem w Utah. Znalazłem się w innej drużynie z innym trenerem i innym systemem, więc to zrozumiałe. Pod koniec roku zaczynałem się czuć dobrze, potrzebowałem czasu, by się zaadaptować – dodaje.

Hayward przyznaje, że poprzedni sezon był dla niego testem, zwłaszcza pod kątem odpowiedniego nastawienia psychicznego. Koniec końców Gordon sezon 2018/2019 nazywa swoim sukcesem, bo zdołał przebrnąć przez wszystkie przeszkody, jakie stawiała mu głowa i odzyskać pewność siebie, tak ważną przed przed letnią przerwą. – Rok temu nie wiedziałem, czego mam przed letnią przerwą oczekiwać, bo wychodziłem z kontuzji. […] Teraz włożyłem całą energię w przygotowania. Zniknęły wszystkie znaki zapytania i to zrobiło największą różnicę – kontynuuje.

Cel dla Boston Celtics cały czas jest taki sam – podnieść pod kopułę TD Garden osiemnasty baner. Zespół stanął przed zupełnie nowym wyzwaniem. Oczekiwania, co do gry Haywarda znacząco wzrosną, zwłaszcza w kontekście jego współpracy z Kembą Walkerem. To nowa jedynka C’s może być kluczowa dla całej układanki Brada Stevensa. Hayward w swojej optymalnej formie byłby dla Celtics ogromnym ułatwieniem. – Jestem gotowy być graczem, jakim miałem być od początku – kończy.

NBA: Nowy zawodnik Celtics może stać się dominatorem!



Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
pawel
pawel
27 września 2019 18:21

Celtowie mogą dołączyć do Bucks i 76ers ,jeśli Gordon wróci do „dawnego siebie” liga będzie mega ekscytująca ,już dawno nie zapowiadała się tak ciekawie jak w tym sezonie.Jeszcze tylko 3 tygodnie.

mailman
mailman
28 września 2019 09:33
Odpowiedz  pawel

Już dawno Kawhi tak ciekawie na skamlał-dajcie mi PG hahah.Ciekawe jak tam Rose stary gwałciciel zagra na rezerwie

pawel
pawel
28 września 2019 20:04
Odpowiedz  mailman

podszywacz dodałeś kolejne upośledzone zdanie do swojego repertuaru 😀 „już dawno Kawhi tak ciekawie nie skłamał -dajcie mi PG” co to znaczy?? 😀 dodajemy to do twoich klasyków gupi(chciałeś chyba napisać głupi) chonorowo(honorowo) albo „Kawhi skłamał jak szczeniak za pg13” 😀 haha jesteś mistrzem ortografii ułomie.

mailman
mailman
28 września 2019 20:58
Odpowiedz  pawel

Dziękuję za komentarz ??fajowy.moge być jełopem ok ,ale kawhi to placzek

Kuba
Kuba
28 września 2019 20:47
Odpowiedz  pawel

Życzę mu powrotu do formy z ostatniego sezonu w Salt Lake City.

pawel
pawel
29 września 2019 09:53
Odpowiedz  Kuba

Kuba chyba każdy normalny życzy, jaką radość można mieć z załamania kariery czyjegoś zawodnika z powodów niezależnych od niego ?co innego jak ktoś trwoni swoją karierę jak np . Nie wiem Andrew Wiggins ,powinien być all starem ale wystarcza mu (póki co może mnie zaskoczy w końcu )bycie 2,3 opcją.Dlatego tak szkoda zawodników jak Gordon bo jemu spowolnila karierę kontuzja ,oby wracał na właściwe tory.

Jerzu
Jerzu
27 września 2019 20:21

Hayward dość długo zmagał się z blokadą, to zrozumiałe. Brak agresji w jego grze był rażący. Tak jak mówi, w końcowej fazie sezonu uporał się z demonami i stał się ważną częścią zespołu. W międzyczasie przybrał na wadze i z SF-a stał się PF-em – postronni fani mogli nie zauważyć. Nie oczekuję od niego powrotu do dawnej formy. Ale ze swoim intelektem i wyrachowaniem może stać się nowoczesnym silnym skrzydłowym o dużej mocy rażenia. Tego właśnie mu życzę, bo to gracz idealnie wpisujący się w wizerunek Celtów – osobowością, grą, a nawet wyglądem 🙂

Zatarra
28 września 2019 20:57

Dużo zdrowia Gordon!