Paul George przyznał, że kontuzjowany palec u nogi znów daje u sobie znać. Włodarze Los Angeles Clippers zastanawiają się teraz, czy taki stan rzeczy utrzyma się do końca sezonu. George opuścił już z tego powodu kilka spotkań w tym sezonie.

George wrócił do składu Clippers w ostatnim starciu z Denver Nuggets, poprzednie dwa mecze nie zagrał z powodu bólów stopy, przynajmniej tak brzmiał oficjalny komunikat. W spotkaniu z Bryłkami George trafił tylko pięć z 15 rzutów z gry i zakończył zawody z 17 punktami, ośmioma zbiórkami i pięcioma asystami. – Zajmie to jeszcze kilka dni, ale czuję się lepiej – przyznał George, który spędził na parkiecie 31 minut.

Jednak sam zawodnik przyznał, że nie wie, czy uraz będzie odzywał się co jakiś czas. – Próbujemy jakoś to rozwiązać. Staramy się to jakoś pokonać, ale cały czas wraca. Jednak na ten moment to już tylko radzenie sobie z bólem i obrzękiem – dodał PG13. George opuścił siedem kolejnych meczów w lutym z powodu nadmiernego obrzęku kości w palcu u stopy. Po powrocie zagrał w 16 z 17 spotkań swojej ekipy zanim ponowni wypadł ze składu.

Jeszcze na niedługo przed meczem z Nuggets George był wyłączony z gry, ale jego status ulegał poprawieniu i w końcu zagrał. PG13 miał świetny początek sezonu, dzięki czemu otrzymał powołanie do All-Star Game. Jednak kontuzja palca zdecydowanie go ogranicza, szczególnie jeśli chodzi o kończenie na kontakcie. – Tak naprawdę nie jestem w stanie go zgiąć. Muszę coś z tym zrobić. Jeśli uda się ograniczyć dyskomfort do minimum, to na pewno będę grał – zapewnił.

Clippers przegrali po raz drugi z rzędu po tym, jak wygrali sześć wcześniejszych spotkań. Ich aktualny bilans to 32-18. Tak jak w poprzednim sezonie – Clippers mają problemy ze zbudowaniem chemii w zespole, a składa się na to wiele czynników, takich jak kontuzje i mała liczba treningów. Patrick Beverley nie zagrał w kolejnych 11 spotkaniach, a Serge Ibaka wypadł z rotacji z ostatnich 10 meczów. Pozyskany w Trade Deadline – Rajon Rondo – nie zdążył jeszcze zadebiutować w barwach drużyny z Miasta Aniołów.

Nikt nie będzie nam współczuł, bo kilku graczy wypadło z naszego składu. Musimy znaleźć sposób na wygrywanie i myślę, że udawało nam się to robić aż do ostatnich dwóch spotkań. Mam nadzieję, że w pewnym momencie będziemy mieć pełny skład. Powinniśmy się skupić na budowaniu nawyków i tożsamości zespołu, to zawsze ważne. Chcemy znaleźć to, kim jesteśmy i tego się trzymać – zakończył George.

Więcej na temat samego urazu PG13 przeczytacie tutaj:

NBA: Paul George kontuzjowany! Niepokojący uraz!




ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here