Wiele sławnych postaci wydaje własne książki. Zdecydowanie najczęściej są to biografie, w których autor dzieli się z czytelnikami swoimi wspomnieniami, dodając niektórym swego rodzaju pikanterii czy smaczku. Są też tacy, którzy piszą  poradniki. Do grona tych drugich dołączył niedawno Russell Westbrook. Czy domyślacie się w czym zawodnik Thunder chce radzić ludziom? 


Dwa miesiące temu Russell Westbrook otrzymał w pełni zasłużoną nagrodę dla najlepszego zawodnika ubiegłorocznych rozgrywek. Zawodnik Thunder jest jednak znany nie tylko z wykręcania kosmicznych cyferek czy eksponowania nieziemskich umiejętności koszykarskich. Russ należy przede wszystkim do grona największych ligowych strojnisiów.

Obok outfitu Dwayne Wade’a stroje Westbrooka są zdecydowanie najbardziej odważnymi, a przy tym kontrowersyjnymi kreacjami wśród zawodników najlepszej ligi świata. Obcisłe getry, za duży płaszcz lub pstrokata kurtka, a do tego obuwie sportowe- Jednym ta odmienność imponuje innych odrzuca, różnorodność opinii podobna jak przy ocenie jego stylu gry.

Strój to jednak w przypadku tegorocznego MVP nie jest chęć zwrócenia na siebie uwagi, a pasja. Zawodnik postanowił bowiem ostatnio wydać własną książkę, w której będziemy mogli znaleźć różnego rodzaju wskazówki dotyczące ubioru. Znajdą się tam także ilustracje dotychczasowych kreacji Russa, warte uwagi cytaty oraz wywiady ze znanymi projektantami mody. Całość ma ma skłonić czytelnika do bycia „autentycznym” i „oryginalnym”. O jej publikacji rozgrywający poinformował kibiców w poniedziałek. „Style Driver” ma kosztować ok. 55 $ za sztukę.





4 KOMENTARZE

  1. Tylko nie róbcie tu następnych gwiazdbasketu . Przestałem wchodzić na ten portal jak zaczął się robić koszykarski pudelek, teraz tu skłonności te same.

  2. Moim zdaniem to cenna informacja. Fajnie, że koszykarze robią często coś jeszcze oprócz grania w koszykówkę. Nawet Kobe Bryant nagrywał rapowe kawałki, zresztą podobnie jak Shaquille O’Neal, Iverson, czy Lillard. Książka o modzie autorstwa koszykarza to fajna i unikalna rzecz. Ja np. chętnie przeczytałbym książkę Nate’a Robinsona „Heat over height” i Muggsy Boguesa „In the land of giants”, którzy też bawili się w pisarzy. Szkoda, że tych książek nie przetłumaczyli i nie wydali jeszcze w Polsce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here