Derrick Rose wrócił do składy New York Knicks w poniedziałek, ale na ten moment nie jest jasne, kiedy będziemy mogli oglądać go na parkiecie. Zawodnik wraca do siebie po zakażeniu koronawirusem, które przechodził dość ciężko.


Rose opowiedział o wychodzeniu z COVID-19 w poniedziałek. Przyznał, że dzieci również były zakażone i razem przebywali w kwarantannie. – Mówią, że każdy jest inny, ale ja nigdy w życiu nie przechodziłem przez coś takiego. Chorowałem już kiedyś na grupę, to w ogóle nie jest grypa. To coś dziesięciokrotnie gorszego. Tak jak powiedziałem, powoli dochodzę do siebie. Czuję się lepiej z każdym kolejnym dniem – powiedział rozgrywający.

Rose nie grał od 28 lutego – opuścił dwa spotkania przed przerwą na Mecz Gwiazd oraz wszystkie sześć po tym wydarzeniu. Knicks poinformowali, że Rose wypadł ze względu na protokoły sanitarne, teraz wrócił, ale jeszcze chwilę zajmie mu powrót do pełnej sprawności fizycznej. – Musi przejść testy wydolnościowe, a gdy tylko to się uda, będzie mógł postawić kolejne kroki. Nie było go jednak przez dłuższą chwilę i dopiera zaczyna proces powrotu – powiedział Tom Thibodeau, trener Knicks.

Rose pierwszy mecz opuścił 2 marca, dzień później był już na kwarantannie i przyznał, że choroba tak w niego uderzyła, że nie był w stanie nawet ćwiczyć w domu. Rozgrywający trafił do Knicks 8 lutego w ramach wymiany z Detroit Pistons. Od tego momentu osiąga średnie na poziomie 12.5 punktu, wystąpił w 10 meczach, trzykrotnie w pierwszej piątce. Z Rose’em w składzie Knicks notują bilans 7-3.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here