Gdyby dłużej o tym pomyśleć, to tak naprawdę sprawdziłbym się we wszystkim – stwierdził Rajon Rondo, gdy po raz kolejny spytano go o grę w systemie triangle-offense. Czyżby zawodnik otworzył furtkę Philowi Jacksonowi? Rzekomo Carmelo Anthony bardzo chce mieć Rondo u siebie.


Jose Calderon stwierdził, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa jako pierwsza opcja na pozycję rozgrywającego New York Knicks. Jednak wszystkie znaki wskazują na to, że ekipa chciałaby to zmienić. Wcześniej pojawiły się komentarze Dereka Fishera na temat Rajona Rondo, który rzekomo nie zrobiłby w trójkątach żadnej różnicy. Między innymi to było powodem konfliktu Fishera z prezydentem drużyny.

Kurt Rambis i Phil Jackson starają się zatrzeć złe wrażenie po słowach Fishera. Rondo latem trafi na rynek wolnych agentów po sezonie, który niemal na pewno uzna za rozczarowujący. DeMarcus Cousins przyznał, że jeśli zajdzie taka potrzeba, zatrzyma Rajona siłą. Perspektywa zmiany otoczenia stanie się dla rozgrywającego ciekawą perspektywą. Knicks natomiast są w ciągłej przebudowie, więc dokooptowanie Rondo stało się priorytetem.

Nie wyglądałbym najlepiej w triangle – tak mówił, gdy trenerem Knicks był Fisher. Teraz zawodnik wychodzi z założenia, że sprawdziłby się we wszystkim. – Madison Square Garden to mekka koszykówki, jedno z najjaśniejszych miejsc na mapie. Rozgrywanie tam meczów zawsze jest wyjątkowym doświadczeniem – stwierdził 30-latek.

Carmelo Anthony w swojej rekrutacji jest bardzo sugestywny. Otwarcie przyznał ostatnio, że Rondo na pewno sprawdziłby się w triangle-offense. Czy równie dobrze, co Steve Kerr czy wspomniany Derek Fisher? Nie można odmówić mu inteligencji. Ciągłą przywarą zawodnika jest jednak brak rzutu, co obrona przeciwnika stara się wykorzystać, np. zostawiając mu otwarte miejsce.

Lakers są dowodem na to, że możesz odnieść sukces z tą filozofią. Nawet wracając do Bulls. Po prostu potrzebujesz odpowiednich graczy – z wysokim IQ – dodał. Jednak czy RR rozwiąże problemy Knicks? To zaledwie szczyt góry lodowej. W 64 meczach sezonu 2015/2016, wychowanek Kentucky notował na swoje konto średnio 11,8 punktu, 11,9 asysty, 6,1 zbiórki i 2 przechwyty trafiając 44,7 FG% i 34,9 3PT%.

fot. Mark Runyon | http://basketballschedule.net/

Kosz w TV 21 – 28 marca: Dwa pojedynki Wizards – Hawks, LA Clippers zagrają z Denver w wielkanocną niedzielę






8 KOMENTARZE

  1. Chłop nie umie rzucać, co tu o nim dużo pisać. Nie sprawdzi się w żadnej drużynie i jeszcze ten charakter paskudny, nie wielu jest graczy tak toksycznych jak Rondo.

  2. Rzucać rzeczywiście nie potrafi, charakter strasznie ma paskudny ale z drugiej strony umiejętności też dość wysokie. Pewnie kwestia znalezienia dla siebie odpowiedniego miejsca i powinien być dość użyteczny jeszcze dla jakiejś drużyny, Sympatii to on nie wzbudza, nawet odwrotnie, ale asysty podaje fajne i może istnieje jeszcze dla niego jakieś większe granie – ale akurat jakby mu się nie udało to bym nie rozpaczał.

  3. 35% za trzy punkty?
    To znaczy, że na 10 rzutów w meczu trafi o jeden mniej niż Curry?
    A też myślałem, że nie umie rzucać. Nigdy za nim nie przepadałem, ale ten sezon udowodnił, że potrafi grać w koszykówkę.
    Gdyby do Sacramento dokoptować jeszcze jakiegoś strzelca i dobrego obrońcę, kogoś na ławkę i fajna by drużyna była. Cousins jest świetny, Rondo się odbudował.
    Oj szkodfa rozwalać tą drużynę.

  4. nie jest aż tak zły tylko nie jest gościem pokroju Currego, Lillarda, Walla, Westbrooka, Paula, Walkera, Thomasa czy Lowrego…a nawet R. Jackson czy Conley sa lepsi … będąc właścicielem jakiego klub NBA wzięli byście Rondo do drużyny?ryzyko ogromne.

    • Bedac wlascicielem klubu,ktory potrzebuje dobrego rozgrywajacego,nie koniecznie rzucajacego.

    • Dokładnie ! ja jestem fanem Rondo ! charakter ma inny a nie paskudny ! tacy ludzie muszą być w nba i bogu dzięki ze są 🙂 jego assysty są mega taki PG mi się podoba nie musi koniecznie rzucać ważne zęby na obwodzie miał dobrych strzelców no i pod koszem 🙂

  5. a jestem fanem Rondo ! charakter ma inny a nie paskudny ! tacy ludzie muszą być w nba i bogu dzięki ze są 🙂 jego assysty są mega taki PG mi się podoba nie musi koniecznie rzucać ważne zęby na obwodzie miał dobrych strzelców no i pod koszem 🙂

  6. każdy dominujący zawodnik sprawiał, że liga się trochę zmieniała. Shaq sprawił, że połowa wielkich zawodników przeniosła się zaraz za nim na zachód. Podobnie teraz jest po Lebronie. Filigranowe jedynki odchodza,a przychodza zawodnicy bardziej uniwersalni o wzroście grubo ponad 190, czesto po 195-6. Jestem przekonany, że jakby wyliczyć srednią wzrostu wszystkich jedynek to bardzo podskoczyła. Być może jest to kwestia, że koszykówka naturlanie ewoluuje do uniwersalności. Być może też jest tak, że brakuje dominujących zawodników z pozycji 1, a najlepiej szybkich takich na wzór Iversona

Skomentuj forto Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj