To wątek, który pojawiał się wielokrotnie na przestrzeni ostatnich kilku lat. Styl gry Stephena Curry’ego miał znacząco wpłynąć na to, jak obecnie gra się w koszykówkę. Wielu graczy poszło w jego ślady. Dlatego Dennis Rodman ma z NBA tak duży problem. 


Szybkość gry i zorientowanie jej wokół rzutu za trzy punkty spowodowały, że trenerzy zaczęli nieco inaczej podchodzić do swoich planów, natomiast sami gracze skupili swoje treningi na rozwoju rzutu za trzy punkty. Golden State Warriors oraz Stephen Curry stali na froncie tych zmian, przy okazji zdobywając trzy mistrzostwa NBA. Obecna koszykówka to w dużej mierze wynik sukcesu, jaki osiągnęła drużyna prowadzona przez trenera Steve’a Kerra. 

Jest rzecz jasna wielu przeciwników obecnej NBA, którzy uważają, że zmiana wcale nie uczyniła z ligi lepszego produktu. Wśród nich Dennis Rodman, była gwiazda Chicago Bulls. W ostatnim podcaście Full Send Rodman zdradził, dlaczego nie ogląda już najlepszej ligi świata. Winą obarczył w głównej mierze graczy, którzy specjalizują się w rzutach z dystansu. – Ciężko mi się teraz ogląda NBA, bo my graliśmy z pewną intensywnością i dążyliśmy do rywalizacji – zaczyna Rodman. 

Szczerze mówiąc nie mam ochoty patrzeć, jak ktoś staje 15 metrów od kosza i rzuca. To dla mnie nie jest koszykówka – dodał. Obecny basket spod znaku NBA znacząco różni się od koszykówki z czasów ery Chicago Bulls. Zmiany nie zawsze są złe, a fundamenty i tak zostają. Rodmanowi najwyraźniej ciężko pogodzić się z tym, że gra pozbawiona została agresji, która wyróżniała NBA parę dekad temu. – Ciężko mi się to ogląda, ale dzieciaki to kochają – podsumował. 

W podobnym tonie wypowiadało się wielu innych graczy, którzy nie mogą pogodzić się z tym, w jaką stronę NBA ewoluowała. Defensywa dla wielu trenerów zeszła na drugi plan, bowiem w zespole jest coraz więcej graczy, których talent ukierunkowany jest wyłącznie na ofensywę. Trudno jednak podważyć to, jak wielką pracę wykonali Curry oraz Warriors, by móc na kilka lat zdominować konkurencję. Bulls Rodmana zrobili to po prostu w inny sposób. 






12 KOMENTARZE

  1. Każdy sport się zmienia i rozwija. Kompletnie nie rozumiem tego hejtu na dzisiejszą NBA. Uwielbiałem koszykówkę za czasów sukcesów Chicago i uwielbiam teraz. Po prostu ona się zmieniła i trzeba to zrozumieć i zaakceptować. Dla wszystkich ta zmiana to jest chyba szok. Z średnio 6.4 na mecz trafionych trójek w sezonie 2011-2012 i teraz 9 lat później: 12.7 na mecz. Może jakaś zmiana przepisów, ale nie bardzo wiem jaka, bo przesunięcie linii dalej to nie jest najlepszy pomysł.

  2. Zgodzić się można z Rodmanem o tyle, że w trakcie meczu obecnie bardzo dużo akcji kreowanych jest na rzut za 3, lub faul za 3.
    A skuteczność tych akcji jest taka sobie.

  3. @Darek: No jak to gdzie? Ktoś kto spędził całe życie na parkiecie, mówi, że nie ogląda dziś kosza, bo mu się on nie podoba… Tu nie chodzi tylko o Rodmana, tych głosów jest zatrzęsienie. Stara gwardia deprecjonuje osiągnięcia obecnych zawodników. Mogliby przecież nie oglądać i się nie wypowiadać, ale próbują światu o sobie przypomnieć i grają na nostalgii ludzi. Tylko, że dla młodych zawodników dziś GOAT nie jest MJ, a LBJ. Ludzie są podatni na sugestię, tym bardziej swoich idoli sprzed lat. Tymi wypowiedziami ludzie się też sugerują, a oglądalność NBA rzeczywiście mocno spadała. Czy to się odbuduje to już zupełnie inny temat.

    • @Friedman, ale czy to oznacza, że jeśli mi się coś nie podoba i przez to moja chęć do oglądania czegoś spada, a przy okazji o tym mówię, to znaczy, że hejtuję? Nie dajmy się zwariować, bo to prowadzi to paranoi. Albo coś lubię, albo hejtuję? Damn, to jest choroba dzisiejszego świata. Sama proweniencja słowa „hate” jest lekko inna, niż „dislike”. Niestety, bliżej mi do określenia Twoich słów jako histerii, aniżeli słów chociażby Robaka, jako hejt.

    • Ile ty masz lat? 10? Kolejny płaczek, który uważa, że jak ktoś ma inne zdanie niż on sam, to znaczy że jest hejterem. Rodmanowi się nie podoba i ma do tego prawo, tak jak inni mają prawo do tego żeby sie podniecać dziesiatkami rzutów za 3 i brakiem obrony. Dla mnie dzisiejsze mecze też są nudne.

    • @Friedman hejtujesz Rodmana.
      Mógłbyś przecież nie czytać i się nie wypowiadać, a jednak próbujesz zaistnieć na tym forum ogrywając wypowiedź Dennisa.

  4. Mozna by tu pofilozowac na czym wlasciwie polega koszykowka. Czy na siekaniu za 3 z daleka, czy na grze w post, obronie itd. Efekt koncowy ma byc ten sam, wrzucic pilke przez obrecz tak skutecznie aby zdobyc wiecej punktow niz przeciwnik i wygrac mecz. Stara i nowa NBA dazy/ła do tego celu w inny sposob, i zalezy co kto lubi. Mnie tez obecne mecze nudza i ogladam co najwyzej highlightsy i sledze staty z przyzwyczajenia. Ale calego meczu nie dalem rady zmeczyc juz od dawna.
    NIe ma co narzekac, Rodman lubil tamto a Curry lubi to co jest, zmiany w sporcie sa nieuniknione.

  5. Zostawmy trochę zasług duetowi D’Antoni/Harden, nie tylko GSW, NBA się zmieniła na gorsze zdecydowanie, w tej jednej rzeczy popieram Rodmana

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here