Houston Rockets nie skończyli jeszcze budowy składu na kolejny sezon walki. Zespół podpisał już kilka ważnych kontraktów i wkrótce powinien oficjalnie związać się z Carmelo Anthonym. Ale według generalnego menadżera – w rotacji potrzebny będzie jeszcze jeden sprawdzony skrzydłowy. Tutaj pojawia się nazwisko J.R.-a Smitha.


Carmelo Anthony nie rozwiąże dla Houston Rockets problemu ze skrzydłem. To klasowy gracz, który powinien pomóc, jeśli dopasuje się do systemu, ale Mike D’Antoni będzie potrzebował więcej, by w końcu zdetronizować na zachodzie Golden State Warriors. W składzie są już James Ennis i Gerald Green, ale to nie wystarczy. GM ekipy – Daryl Morey pozostaje aktywny i szuka kolejnych interesujących rozwiązań.

Pojawiły się doniesienia o rozmowach na linii Rockets – Hawks. Drużyna z Atlanty jest gotowa przehandlować niewygodną dla nich umowę Kenta Bazemore’a, który za kolejny sezon zarobi 18 milionów dolarów i ma opcję na kolejne rozgrywki za ponad 19 milionów. W drugą stronę miałby powędrować Ryan Anderson (również na bardzo niewygodnej umowie – ponad 40 milionów za dwa kolejne sezony), ale biorąc pod uwagę sytuację w salary-cap Rox i niechęć do zapychania go kontraktami na kolejne lata, nie wiadomo, czy w Houston będą zainteresowani.

Według Zacha Lowe’a z ESPN, kolejną opcją są Miami Heat. Na Florydzie chcą handlować Tylerem Johnsonem. W jego umowie za kolejne dwa lata także jest po 19 milionów dolarów. W drugą stronę powędrowałby rzecz jasna Anderson. Transfer zgadzałby się pod kątem salary-cap, ale drużynie z Houston pozostaje jeszcze jedna alternatywa…

Mianowicie J.R. Smith, który gwarantuje pewnego rodzaju doświadczenie w walce z Golden State, a na tym etapie tylko to Rockets interesuje. Problem dla ekipy z Teksasu polega na tym, że nikt nie chce wielgachnego kontraktu Andersona. J.R. ma w swojej umowie 30 milionów za kolejne dwa sezony. Ostatnie lata w Ohio nie były dla niego najlepszego, ale nie da się ukryć, że pomógł Cavs zdobyć mistrzostwo, gdy nadarzyła się okazja. Byłby konkretnym wzmocnieniem ławki D’Antoniego.

NBA: Wade przestrzega przed skreślaniem LeBrona i Lakers



Subscribe
Powiadom o
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
2 sierpnia 2018 08:03

Na skrzydło? Przemek Karnowski tylko i wyłącznie! Przemo jest stworzony do gry w Rockets!

Michal
Michal
2 sierpnia 2018 08:26

Beda wiecej by zdetronizowac GSW I chca J.R Smitha???a wczesniej wzieli Melo???niech zmienia dostawce?

Paweł
Paweł
2 sierpnia 2018 09:30

Bazemore, Johnson, Smith – ok. Kontrakty jakie są takie są, ale jak ktoś weźmie 40mln za 2 lata i Andersona to będę w szoku i gratulacje Rox.

cytadela
cytadela
2 sierpnia 2018 13:12

Ja wiem,że jest sezon ogórkowy trzeba coś pisać , ale to jest za mocne Panowie redaktorzy.

jump
jump
2 sierpnia 2018 20:12
Odpowiedz  cytadela

akurat to oficjalne info pojawia się w mediach z USA o nba…czyli jest szansa, o ile JR zawsze był sinusoidą, to na ławę wart ryzyka, tak popełnia tragiczne gafy (jak ostatnie nie-podanie nie-rzut nie-znam-zegara-ani-wyniku), ale ma doświadczenie i zna dobrze gsw a jak mu siedzi dzień to wrzuci z 7 trójek…za jakieś min. kontraktu lub wykombinowany transfer może mieć sens

Tomek
Tomek
2 sierpnia 2018 16:25

JR to SG, jakie tam skrzydło.

Michał
Michał
2 sierpnia 2018 17:46
Odpowiedz  Tomek

NBA2K to nie prawdziwa koszykówka :<

Grzegorz Es
Grzegorz Es
4 sierpnia 2018 23:47

No tak, oddać Arizę i Mbah a Moute i pozyskać Carmelo a teraz jeszcze J.R, może za Tuckera, ostatniego poza Capelą walczaka w tej drużynie?

Young
Young
5 sierpnia 2018 15:48

Rockets wyszli z założenia, ze jak podpisali CP3 z dużym IQ boiskowym to mogą podpisać kilka graczy z ,,mniejszym”. Nie wiem ale ja nie widzę rakiet w top 3 zachodu za dużo na kombinowali i zamiast się wzmocnić w tym sezonie to ich akcje poleciały na łeb na szyje w dół .