Końcówka meczu pomiędzy Los Angeles Clippers i Milwaukee Bucks miała kontrowersyjny przebieg. Wiele sprowadziło się do decyzji sędziów o odgwizdaniu Lou Williamsowi przewinienia w ataku na Ericu Bledsoe. Jednak gdy obejrzymy powtórkę, zobaczymy, że coś jest tutaj naprawdę nie tak.


Lou Williams wjeżdżał na kosz i miał obok siebie Erica Bledsoe. W pewnym momencie doszło do minimalnego kontaktu i zawodnik Milwaukee Bucks postanowił go nieco lepiej sprzedać. Doc Rivers z decyzją się nie zgodził i poprosił o „challenge”. Sędziowie stwierdzili, że nie ma podstaw ku zmianie ich decyzji i wystawiony łokieć Williamsa był wystarczającym argumentem za słusznością odgwizdania faulu w ataku.

– To było okropne. Powinni zmienić tę decyzję. Właśnie dlatego nie podoba mi się przepis o challenge’u – mówił na konferencji prasowej wyraźnie zdenerwowany trener Los Angeles Clippers. – Oczywiście nie chcieli pokazać, że się mylą, ale tamta decyzja powinna zostać zmieniona. W tamtej akcji nie było żadnego faulu – kontynuuje. Niewykluczone, że doszło do absolutnie minimalnego kontaktu łokcia z twarzą Bledsoe. Czy to wystarczająco przekonujące?

To właśnie przez takie decyzje bardzo mocno zakorzeniło się w NBA przekonanie, że to nie jest już tak twarda gra, jak dwadzieścia/trzydzieści lat temu. Zaraz po tym „faulu” Williamsa, Giannis Antetokounmpo zanotował serię punktów budując wysoką przewagę swojego zespołu. – To był flop – nie poddaje się Rivers. – Myślałem, że większe szanse są na to, że Bledsoe dostanie od ligi wiadomość dotyczącą flopowania, niż zostanie podtrzymana decyzja o faulu – dodaje.

Trener Clippers przypomniał, że od początku był przeciwny pomysłowi dotyczącemu wprowadzenia „challenge’u” i po wydarzeniach ostatniej nocy idea nie podoba mu się jeszcze bardziej. Nie zmienia to faktu, że gdy zejdzie frustarcja, Doc nadal będzie z przepisu korzystał i może pewnego dnia dzięki tej decyzji uratuje dla swojej drużyny mecz.

NBA: Jak wygląda indywidualny trening Kevina Duranta?






8 KOMENTARZE

  1. O tym właśnie myślę, obecna liga jest delikatna jak piórko, lekkie dotknięcie a zawodnik jęczy jakby mu nogę albo rękę urwało. Symulka ponad miarę, przy całej sympatii do NBA, ale takich rzeczy nie da się oglądać.

  2. Absurdalna decyzja, ale czy kogoś to jeszcze dziwi. Sędziowanie w NBA to kpina, Silver jeszcze nie wie, że zarżnie tę ligę.

  3. Koszykowka nalezy do sportow kontaktowych, ale widac, ze Silver to raczej siatkowke lubi, bo tam nie ma kontaktu z przeciwnikiem. Az strach pomylec, jakby komisarz Nba dorwalby sie do boksu!

  4. To ma kolejny powód do złości. 50tys dla Clippers za load managment. Dobrze, że NBA sie za to bierze na poważnie, bo ciężej wtedy wytypować wynik meczu jak nagle nie gra najważniejszy gracz:)

  5. Hill też flopował przy zasłonie. A Bledsoe nie został nawet muśnięty. Kpina. Jeśli Silver nie wprowadzi 5 spotkań zawieszenia za flopowanie, to c.py będą nadal udawały…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here