Dzięki zwycięstwu z Phoenix Suns, ekipa J.J.-a Redicka do pierwszej rundy play-offów przystąpi z przewagą własnego parkietu. Snute przed sezonem przewidywania ekspertów sugerowały, że Los Angeles Lakers walczyć będą w strefie turnieju play-in. Szkoleniowiec zespołu, w trakcie spotkania z dziennikarzami, postanowił przypomnieć wszystkim tamte prognozy.
W najgorszym przypadku Los Angeles Lakers zakończą sezon na 4. miejscu w Konferencji Zachodniej, a trener J.J. Redick przyznał po meczu, że jest dumny z tego, co jego zespół osiągnął, biorąc pod uwagę okoliczności. – Powiedziałbym, że jestem niesamowicie dumny z naszej drużyny, naszych zawodników i trenerów za to, jak poradzili sobie przez cały sezon NBA – powiedział Redick.
– Zawsze liczysz na ponad 50 zwycięstw i liczysz na przewagę parkietu w pierwszej rundzie oraz miejsce w czołówce. Wiem, że nikt z was nie typował nas do top 4 przed sezonem. Taka jest rzeczywistość. Większość widziała nas raczej w play-in, a może nawet niżej. […] Musieliśmy radzić sobie z oczekiwaniami wobec Lakers i z negatywną narracją, która naturalnie pojawia się po każdej porażce. Uważam, że nasza grupa poradziła sobie z tym bardzo dobrze – dodał.
Nie wszyscy wierzyli w Lakers. Były poważne wątpliwości, czy zakończą sezon w czołowej czwórce, choć mało kto zakładał, że mogą wypaść poza turniej play-in. Najbardziej pesymistyczne prognozy zakładały walkę o szóste miejsce i uniknięcie play-in. Trzeba jednak oddać trenerowi zasługi – jego zespół od dłuższego czasu nie musiał martwić się o spadek w tabeli, mimo licznych problemów kadrowych.
Doncić i Reaves rozegrali odpowiednio 64 i 51 meczów i zostali wykluczeni z reszty sezonu zasadniczego w zeszłym tygodniu z powodu kontuzji. James wystąpił w swoim 59. meczu przeciwko Phoenix Suns, a mimo to Lakers mają bilans 52–29, co jest dużym osiągnięciem. – Każdego roku w NBA celem jest mistrzostwo – powiedział Redick. – To jest cel. A kiedy reprezentujesz Lakers – jako zawodnik czy trener – to jest cel klubu i jego kibiców – dodał.
– Musieliśmy trenować i grać na różne sposoby, zawodnicy musieli się dostosowywać i poświęcać. Wielu z nich jest na kontraktach kończących się po sezonie. To był dla wszystkich świetny czas na rozwój – jako zawodników, trenerów i ludzi – mówi dalej Redick.
Istnieje jednak realne ryzyko, że cały ten wysiłek z sezonu zasadniczego pójdzie na marne. Doncić i Reaves mogą nie być gotowi na pierwszą rundę play-offów, a Redick zdaje sobie sprawę, że inne zespoły będą chciały trafić właśnie na Lakers z tego powodu. Niezależnie od rywala, Lakers będą wyraźnym underdogiem i będą potrzebowali wręcz heroicznego wysiłku pozostałej części składu, by sprawić niespodziankę.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










