NBA: Przez głupotę Draymonda Greena Warriors znów przegrali!

5
4290

To nie jest łatwy sezon dla Golden State Warriors. Co prawda znakomicie gra Steph Curry, ale jednak nieobecność Klaya Thompsona daje się we znaki. Zwłaszcza, że kolejny raz Draymond Green popełnia błąd, który kosztuje jego drużynę wygraną. Trener Steve Kerr nie krył frustracji.


Wybuchowy temperament skrzydłowego dał o sobie znać gdy do końca meczu pozostało 9 sekund, a na tablicy wyników widniał rezultat 100:98 dla Warriors. Wściekły Green eksplodował w kierunku rywali i arbitrów tego meczu. Gdy Gordon Hayward złapał piłkę po wygranym przez Hornets rzucie sędziowskim, szybko poprosił o czas, natomiast doskakujący do niego i chwytający piłkę Green domagał się od sędziów kolejnego rzutu. Rozjemcy pojedynku przyznali jednak czas gospodarzom, czym całkowicie rozjuszyli wybuchowego Greena. Wściekły Dray za ubliżanie rywalom i sędziom otrzymał dwa przewinienia techniczne i wyleciał z boiska. 

Nierozważne zachowanie Draymonda Greena skutkowało rzutami wolnymi, które bez problemu wykorzystał lider Hornets. Co więcej, to doprowadził do remisu i Hornets mieli okazję, by wygrać całe spotkanie. Terry Rozier przekozłował do rogu i wykorzystał szansę, trafiając z dalekiego półdystansu. Jeden z najbardziej doświadczonych graczy w rotacji Steve’a Kerra po raz kolejny zaprzepaścił pracę całej drużyny, włożoną przez cztery kwarty. Wcześniej w meczu z San Antonio Spurs w momencie gdy GSW przegrywali trzema punktami, on zdecydował się na rzut z połowy parkietu, mimo że pozostało jeszcze 8 sekund. Tym razem Steve Kerr nie krył frustracji – Przekroczył granicę, to rzecz najważniejsza. Uwielbiamy jego pasję i energię, bez niego nie bylibyśmy zespołem, którym jesteśmy. Ale to nie daje mu licencji na przekroczenie granic w taki sposób i on o tym wie – powiedział po meczu trener.

Aktualizacja:

NBA oświadczyła, że decyzja sędziów była prawidłowa, jeśli chodzi o przyznanie czasu Hornets. Na nagraniu widać, że jest moment, kiedy Gordon Hayward jest w posiadaniu piłki, a Draymond Green dopiero próbuje ją złapać. Wtedy według NBA PJ Washington poprosił o czas i dlatego NBA uznała, że nie ma mowy o kontrowersyjnym gwizdku arbitrów.




5 KOMENTARZE

  1. Po pierwsze Rozier nie zza łuku, tylko za 2.
    Po drugie, zrobił naprawdę mega niesioną w tej akcji, która dała mu minięcie obrońcy.
    Po trzecie – ten technik Greena był tak samo uzasadniony jak ten ostatni w rywalizacji w Cavs, która przełamała 3:1.
    A po czwarte – odkąd wrócił Green – Warriors dostali drugie życie i wypracowuje on niemal połowę sytuacji Curremu, co ledwo parę dni temu wszyscy podkreślali z zachwytem.

    Co to za durny clickbait – ZNOWU

    • za 2 nie 3,,, bez Grenna beda szorowac dno ,Kerr ma z nim konflikt personalny , Zielony to doskonaly obronca stary ale dobry

    • Niesionych juz dawno sie w NBA nie odgwizduje, a wrecz zacheca sie do coraz bardziej widowiskowego dryblowania wspomaganego palming’iem.

  2. @lou nie jestem wcale taki pewny czy to jest clickbait. Green jest wrzodem na dupie a to co obecnie wnosi do gry juz nie jest wstanie tego pokryć. Jeżeli GSW ma zrobic przebudowę, żeby nadac nowy charakter zespołowi to transfer Greena jest jak najbardziej na miejscu.

  3. A ja już w Warriors Green mam dość. Wszyscy zachwalają jaki to czlowiek orkiestra itp. a prawda jest taka, że to przez tego gościa padała najbardziej naoliwiona maszyna jaką byli Warriors z Durantem w skaldzie.
    Dla mnie to, żadna gwiazda, żaden lider, bardziej gość, któremu wydaje się, że jest super Hero a tak naprawdę jego osoba irytuje i denerwuje kolegów. Coś tam grał, niby coś sklejał, a i tak moża było dobrze go opchnąć i radzić sobie dalej bez niego. Zraził do siebie największą gwiazdę ligi, spokojny trener tak naprawdę go nienawidzi( chociaż się otwarcie do tego nie przyzna) a Klay i Steph po prostu go tolerują i tyle wielki gwiazdorek od siedmiu boleści. Warriors powinni się go jak najszybciej pozbyć dopóki jest jeszcze coś na rynku wart.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here