Dzisiaj, w cieniu wolnych agentów, rozpoczyna się liga letnia NBA. Wśród zawodników Charlotte Hornets znalazł się reprezentant Polski, Przemysław Karnowski.


Polski środkowy ma za sobą bardzo udany sezon w lidze uniwersyteckiej. Historyczna seria Zags, wicemistrzostwo NCAA i upragniona nagroda imienia Kareema Abdula- Jabbara. Czego chcieć więcej? No właśnie, tutaj Karnowski nie zamierzał spoczywać na laurach, ponieważ jego celem od zawsze był angaż do najlepszej ligi świata.

Zawodnik przez następnych kilka tygodni po zakończeniu sezonu z Gonzagą spędzał czas na przygotowaniach do draftu. Początkowo były to treningi indywidualne, później nasz rodak brał udział w specjalnych work-outach orgaznizowanych przez kluby NBA. Najlepszy środkowy NCAA ubiegłego sezonu otrzymał zaproszenia od takich ekip jak Charlotte Hornets, Orlando Magic, Dallas Mavericks, Atlanta Hawks, Denver Nuggets oraz Sacramento Kings. Oprócz licznych prezentacji własnych możliwosći reprezentnt Polski miał jeszcze jednego asa w rękawie, podpisał bowiem umowę z agencją Wassermana. Agentem Karnowskiego został niejaki Greg Lawrence, który reprezentuje m.in. Klaya Thompsona czy J.J. Redicka. To właśnie on miał przynieść szczęście naszemu rodakowi podczas ceremonii draftu.

Niestety, opinie ekspertów się potwierdziły. Przemysław Karnowski nie został wybrany ani w pierwszej, ani w drugiej rundzie draftu NBA. To jednak nie koniec jego walki o grę w najlepszej lidze świata. Polak na tyle dobrze zaprezentował się przed przedstawicielami Charlotte Hornets, że Ci postanowili zaprosić go najpierw na 4-dniowy obóz, a potem na wyjazd do Orlando na Mountain Dew Pro Summer League, który rozpoczyna się właśnie dziś. Rozgrywki będą trwały od pierwszego do szóstego lipca. Zespół z Północnej Karoliny rozegra w tym czasie pięć spotkań. Ich rywalami będą zespoły Miami Heat, Indiana Pacers, Oklahoma City Thunder oraz Detroit Pistons. Ostatni mecz zależy od wcześniejszych wyników drużyny Karnowskiego.

Wśród zawodników Szerszeni oprócz Polaka znaleźli się m.in Treveon Graham, Briante Weber oraz Johnny O’Bryant, czyli zawodnicy, którzy kończyli w Charlotte poprzedni sezon. Oprócz nich są również wybrani w tegorocznym drafcie Dwayne Bacon (nr 40.) i Malik Monk (nr 11.), przy czym występ ostatniego z nich jest bardzo niepewny. Były zawodnik Kentucky doznał podczas pokazowego treningu przed naborem urazu lewej kostki. Transmisje wszystkich spotkań pokaże NBA TV.

Co oznacza Liga Letnia dla Karnowskiego? Po zakończeniu Summer League, władze Charlotte mogą mu zaproponować udział w obozie przygotowawczym, podczas którego drużyny NBA dostają możliwość rozszerzenia rotacji do 20 graczy.

Przemek mógłby także skorzystać z nowej regulacji, która pojawiła się w podpisanej kilka miesięcy temu umowie zbiorowej (CBA). Otóż liga wprowadziła tzw. kontrakty “two-way”. Umożliwiają one drużynie NBA wydłużyć swoją rotację do 17 zawodników w trakcie sezonu regularnego. Biorąc pod uwagę fakt, że dotychczas była to liczba 15 graczy szanse Karnowskiego na angaż do NBA wciąż są spore. Dodatkowe dwa miejsca są przeznaczone właśnie dla graczy z porozumienia two-way, czyli grających w NBA i w G-League.

Załóżmy, iż Karnowski podpisałby umowę z Hornets. Zespół NBA odsyła go do gry w G-League, ale przez maksymalnie 45 dni sezonu może korzystać ze środkowego w rotacji. Wówczas Karnowski otrzymywałby wynagrodzenie od drużyny G-League, ale mógłby występować w NBA. Według opinii trenerów ligi Polak może być gotowy do gry na parkietach najlepszej ligi świata za jakieś 2 lata.

Przeszkodą mogą tutaj być jednak pieniądze. W G- League Przemek zarabiałby ok. 100 tys. dolarów za rok. Taką samą ofertę mógłby zamienić na dwa albo nawet trzy razy lepszy finansowo kontrakt w Europie, gdzie nie przechodziłby tak długiej drogi rozwojowej. Mimo wszystko warto doczekać  finału tegorocznej walki Przemka. Tymczasem trzymajmy za niego kciuki podczas najbliższych zmagań w Orlando.

Terminarz Charlotte Hornets podcas Ligi Letniej w Orlando ( godziny rozpoczęcia spotkań podane są wg czasu polskiego)

1 lipca (sobota) godz. 17:00 – Charlotte Hornets vs Miami Heat
2 lipca (niedziela) godz. 23:00 – Charlotte Hornets vs Indiana Pacers
4 lipca (wtorek) godz. 19:00 – Charlotte Hornets vs Oklahoma City Thunder
5 lipca ( środa) godz. 21:00 – Charlotte Hornets vs Detroit Pistons
6 lipca, czwartek – dzień pucharowy ( rywal uzależniony od wcześniejszych wyników Szerszeni)

Za nami pierwszy mecz Przemka:

Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mariusz
Mariusz
1 lipca 2017 19:55

Zagrał 7 minut, w tym czasie 2 pkt i 3 zbiórki…

legoat
legoat
2 lipca 2017 12:03
Odpowiedz  Mariusz

A ile miał rzucić w tym czasie? 17 pkt?

kuku
kuku
2 lipca 2017 12:32

nastepny balonik niepotrzebnie pompowany. Zero szans na NBA. Pierwszy mecz… najmniej minut, najmniej punktow. Do tego 3 faule i 2 straty (w 7 minut). Tragedia i sprowadzenie na ziemie.

ale jaja!
ale jaja!
3 lipca 2017 22:06
Odpowiedz  kuku

Oczywiście, że zero szans. Karnowski nie pasuje do dzisiejszej NBA. Jest za gruby i za wolny. Dzisiejszy center powinien być szybki zwinny i rzucac za 3.

kuku
kuku
3 lipca 2017 14:57

kolejny mecz, kolejna klapa.
trza sie pakowac i do stelmetowa jechac