Stephen Curry postanowił wziąć na siebie odpowiedzialność za przegrane finały 2016, gdy Cleveland Cavaliers wrócili z 1-3 i świętowali pierwszy tytuł w historii organizacji. Dlaczego lider Golden State Warriors postanowił teraz do tego wrócić? To lekcja, która przyda mu się w serii z Toronto Raptors.


Co poczuł Stephen Curry, gdy Kyrie Irving trafił najważniejszą trójkę w swojej karierze? Że musi się rywalowi jak najszybciej odpłacić. Wtedy Curry nie myślał logicznie. Chciał, by zatryumfowała jego duma. To nie było jednak rozwiązanie, które Golden State Warriors opłaciło się najbardziej. – Czułem, że potrzebuję jedynie odrobiny miejsca. Wtedy zacząłem się jednak spieszyć – wspomina 3-krotny mistrz.

Teraz myślę, że mogłem objechać Kevina [Love’a] i rzucić za dwa. Wtedy dostalibyśmy szansę, by ich zatrzymać i rozegrać kolejne posiadanie w ataku, w którym mógłbym trafić jeszcze raz. W ten sposób wygralibyśmy kolejne mistrzostwo. Zamiast tego oddałem „bohaterski rzut”, który czułem, że może wpaść – dodaje Steph, wyraźnie biorąc za tamtą porażkę winę na siebie.  Jednak gdyby nie to, Kevin Durant mógłby do drużyny nie dołączyć i GSW nie zdobyliby dwóch ostatnich mistrzostw.

– To był rzut, którego nie kontrolowałem i bez wątpienia kosztowało nas to mistrzostwo – mówi dalej. Tamta seria wiele nauczyła zarówno Stepha, jak i pozostałych graczy Warriors oraz Steve’a Kerra. Przed zespołem kilka najważniejszych meczów rozgrywek 2018/2019 i szansa na napisanie historii poprzez zdobycie three-peat. Niewykluczone, że w serii z Toronto Raptors Curry także zostanie postawiony w sytuacji, w której jego rzut będzie decydujący.

NBA: Suns szukają rozgrywającego. Mogą handlować wyborem w Drafcie


Wszystkie najważniejsze informacje na temat tegorocznych play-offów NBA znajdziecie pod specjalnym tagiem: NBA playoffs 2019.

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

Wszystkie najważniejsze informacje na temat tegorocznych play-offów NBA znajdziecie pod specjalnym tagiem: NBA playoffs 2019.

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.

Aby korzystać ze strony PZBUK należy mieć skończone 18 lat.


Subscribe
Powiadom o
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kuba
Kuba
5 czerwca 2019 20:07

Bezsensowna wypowiedź typowo w amerykańskim,banalnym,heroicznym stylu.Niech Marvel dołączy go do grona swoich superbohaterów.

Sugestywna Pompka
Sugestywna Pompka
5 czerwca 2019 20:18
Odpowiedz  Kuba

Przeciwnie. Raczej antyheroiczna i mało amerykańska. Uderzenie się w pierś – nawet po takim czasie – wymaga odwagi. Skoro bardzo wiele osób w dyskusjach internetowych boi się przyznać do błędu nie chcąc narażać jedynie swojej anonimowej reputacji, to ocena, ze człowiek znany na całym świecie uderzając się w pierś jest banalny, to NIEPOROZUMIENIE.

Kuba
Kuba
5 czerwca 2019 20:51

Jakże amerykańskie myślenie.

Sugestywna Pompka
Sugestywna Pompka
5 czerwca 2019 21:39
Odpowiedz  Kuba

Jakże polskie myślenie.

pawel
pawel
6 czerwca 2019 18:19

Kubę boli wszystko co związane z GSW, zabrało mu tyle szczęścia jako fanowi lebuma?tak czy siak pozdro Kuba ☺ i nie, jak dobrze wiesz nie jestem fanem GSW.

Christopher
5 czerwca 2019 20:15

A ja żałuje ,że w podstawówce uderzyłem kolegę.

Robert
Robert
5 czerwca 2019 23:07
Odpowiedz  Christopher

I to pewnie w szczepionkę

Obiektyw
Obiektyw
6 czerwca 2019 07:41
Odpowiedz  Robert

Nie w ranę po operacji przepuchliny ???

LittleBitCorky
6 czerwca 2019 09:16

„Teraz myślę, że mogłem objechać Kevina [Love’a] i rzucić za dwa. Wtedy dostalibyśmy szansę, by ich zatrzymać i rozegrać kolejne posiadanie w ataku, w którym mógłbym trafić jeszcze raz. W ten sposób wygralibyśmy kolejne mistrzostwo”

A może tak, a może nie a moze.. ego nie z tej ziemi ? może gdyby Dell Curry też kiedys nie trafił do właściwej dziurki to by za to jego nie było ? co za bufon ?

cormac
cormac
6 czerwca 2019 14:10

Curry i spółka – czas spiąć poślady i wygrać 3 mecze z rzędu, KD i Klay pomogą i będzie d…a a nie mistrzostwo dla Kanady, niech się ten cały Drake buja