NBA: Przedłuża się przerwa młodego Byka

1
2514

Mija miesiąc od startu rozgrywek a nadal nie widać, by Lauri Markkanen przygotowywał się do powrotu na parkiet. Młody zawodnik Chicago Bulls wraca do pełni sił po kontuzji łokcia, ale okres rehabilitacja zajmuje mu dłużej niż pierwotnie tego oczekiwano. 


Po bardzo dobrym pierwszym sezonie w barwach Chicago Bulls, Lauri Markkanen automatycznie stał się jedną z kluczowych postaci rotacji swojego zespołu. To nowoczesny silny skrzydłowy, który jest wyjątkowo sprawny jak na swoje warunki fizyczne. W trakcie jego debiutanckich rozgrywek wielu porównywało go do Kristapsa Porzingisa. Jednak na starcie obozu treningowego Bulls, Fin doznał kontuzji łokcia i lekarze stwierdzili, że potrzebuje sześciu/ośmiu tygodni odpoczynku. Ten czas powoli mija.

Trener Fred Hoiberg w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że nastąpiła korekta i teraz mówi się bardziej o dziewięciu/jedenastu tygodniach przerwy zawodnika. Według źródeł skrzydłowy nadal odczuwa ból i nie jest w stanie rzucać za trzy punkty. W Chicago nie chcą ryzykować, dlatego Markkanen wróci dopiero, gdy będzie w pełni zdrowy. To młody zawodnik i próby forsowania jego gry pomimo urazu mogłyby mu tylko zaszkodzić.

– Wystąpiły pewne problemy, ale cały czas ciężko pracuję – mówił Fin. – Mam nadzieję, że moja gra będzie jeszcze lepsza niż to, co pokazałem do tej pory. Nie martwię się o swój rzut, na pewno będzie tam, gdzie był do tej pory. Mogę w międzyczasie popracować nad lewą ręką – przyznał. Siódmy wybór draftu 2017 w swoich debiutanckich rozgrywkach zagrał 68 meczów notując średnio 15,2 punktu, 7,5 zbiórki grając na skuteczności 43,4 FG% oraz 36,2 3PT%. Bulls po piętnastu meczach sezonu 2018/2019 mają bilans 4-11.

NBA: Curry kontuzjowany, ale rusza na ratunek drużynie



Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
micsly
micsly
15 listopada 2018 15:49

Oby on i Dune wrócili jak najszybciej bo byki bez niech są bardzo słabi. Jeśli to się przeciągnie to w tym sezonie zostanie im tylko tankowanie. Jednak jak znam życie to skończą na 9/10 miejscu w konferencji.