NBA: Protestujący bronili Irvinga. Chcieli się wedrzeć do hali Brooklyn Nets

17
3193

Dantejskie sceny miały miejsce przed meczem Brooklyn Nets z Charlotte Hornets. Spora grupa antyszczepionkowców postanowiła stanąć w obronie Kyriego Irvinga i zaczęła szturmować Barclays Center, czyli miejsce, gdzie Nets rozgrywają swoje domowe mecze. 


Kyrie Irving się nie zaszczepił i nie ma takiego zamiaru. To oznacza, że nie może grać w domowych meczach swojej drużyny, ponieważ przepisy stanu Nowy Jork mu na to nie pozwalają. Brooklyn Nets postanowili, że nie chcą mieć gracza na pół etatu i odsunęli go od zespołu. Irving poprzez swojego Instagrama poinformował, że nie jest przeciwko szczepionce na COVID-19, lecz staje w obronie tych, którzy przez brak szczepionki nie mogą normalnie funkcjonować w społeczeństwie. 

Okazuje się, że w obronie zawodnika stanęła spora grupa ludzi. Ta w ramach protestu zgromadziła się pod Barclays Center. Niektórzy próbowali się wedrzeć do hali i zmierzyli się z ochroną. Wszystko przed pierwszym domowym meczem Brooklyn Nets. Protestujący wykrzykiwali hasła stricte antyszczepionkowe. Nawoływali także do tego, by pozwolić Irvinowi grać. 

Gdy zaczęli skandować “let Kyrie play”, niektórzy próbowali wejść do hali siłą. Z tego powodu Nets musieli przerwać wpuszczanie do kibiców, którzy mieli bilety. Po chwili jednak sytuacja się uspokoiła.

W Nowym Jorku w imprezach masowych uczestniczyć mogą tylko osoby, które są zaszczepione. Wielu osobom się to rzecz jasna nie podoba i postanowili dać upust swojej frustracji. Jak widać decyzja Irvinga sprawia Nets jeszcze więcej kłopotów. 






17 KOMENTARZE

  1. Znając życie to tylko kwestia czasu aż FBI zainteresuje się całą sytuacją i pewnie podepnie Irvingowi coś w stylu „nawoływanie do protestów społecznych”. Co by nie było, chłop stał się persona non grata i pewnie w lidze jest już spalony.

  2. Akurat USA są od podstaw „wolnościowe” – ci ludzie mają prawo protestować. A Irving ma prawo się nie szczepić. Moim zdaniem powinno go testować przed każdym meczem, a w przypadku negatywnych wyników powinien być dopuszczony do gry. Sorry, ale jest „domniemanie niewinności” i nie można karać zawodnika że jest niezaszczepiony i POTENCJALNIE może kogoś zarazić. Sytuacja jest chora. Powinno być tak: zaszczepieni mają luz i testy tylko w przypadku gdy zgłoszą niedyspozycje, a niezaszczepieni robione na bieżąco (co mecz) testy.

    • Dokładnie. O ty, że USA jest „wolnościowe” może powiedzieć tylko ktoś kto tam nigdy nie był. Jak pracowałem tam na studiach to np. pracodawca mógł przebadać pracownika na obecność narkotyków ot tak. A prawa pracownika praktycznie nie istniały.

    • Maszty 5G już prawie gotowe do porażenia grzeszników, czipy poszczepienne wgrywają apokaliptycznego update’a, na Arce trwa wykończeniówka pod wodzą Naczelnych Oświeconych jak KI a CenzoCerberki się rozpełzły i tropią wrogów Xi. Cyrk Panie jednym słowem. A te biedne niczego nieświadome zaszczepione koszykary klepią piłeczkę myśląc o mistrzostwie w 76tym sezonie.

  3. Jestem przedsiębiorca i nie chce płacić VAT-u. Mam takie same prawa jak antyszczepionkowcow do swego ciała. Kto mnie poprze? Aha, jeszcze jedno-tylko Bóg ma prawo mnie osądzać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here