Członek Koszykarskiej Galerii Sław – Magic Johnson – dostanie swój film dokumentalny. Projekt nie ma jeszcze reżysera, ale wydaje się, że to tylko kwestia formalności.


Twórcy filmu otrzymali pełny dostęp do Johnsona, który poprowadził Los Angeles Lakers do pięciu tytułów mistrzowskich. Dokument będzie zawierał sporo archiwalnych nagrań oraz wywiady z Magiciem, jego rodziną i innymi gwiazdami NBA.

Film ma mieć premierę w przyszłym roku, konkretna data nie jest jeszcze znana, podobnie sprawa ma się z tytułem. Fabuła poprowadzi widzów przez całą karierę oraz drogę, jaką przebył Magic, aby stać się liczącym się przedsiębiorcą. Johnson, oprócz pięciu mistrzowskich pierścieni, ma na swoim koncie złoty medal Igrzysk Olimpijskich. Jest również właścicielem Magic Johnson Enterprises, firmy inwestycyjnej wartej około miliard dolarów.

The Last Dance – serial opisujący karierę Michaela Jordana zdobył uznanie fanów na całym świecie. W planach jest również dokument opisujący ostatni sezon Kobego Bryanta. W rozgrywkach 2015-16, filmowcy otrzymali nieskrępowany dostęp do osoby Bryanta, powiększyło się również grono ludzi śledzących ostatnie kilka miesięcy Black Mamby w NBA.


Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
nie inaczej
nie inaczej
13 czerwca 2020 10:00

Ciekawe czy dostęp do Kobiego to taki jak do Jordana.90%serialu The last dance widziałem na you tube i innych stronach internetowych.

Jerzu
Jerzu
13 czerwca 2020 10:02

Teraz tylko czekać na wysyp podobnych dokumentów. I choć jestem sceptyczny wobec takiego trendu, to Magic zdecydowanie powinien zostać przypomniany. Nigdy nie akceptowałem zestawiania o miano GOATa jedynie MJ-a i LBJ-a. Wiadomo, dla fanów najważniejsza jest ta jedynka. Ale jakim prawem ktoś stawia Jamesa ponad Johnsonem? Magic miał wspaniałą karierę. Był wielkim odkryciem oraz ikoną równie wielką, co King dzisiaj. Drużynowo osiągnął więcej, a gdyby nie równoważący go Larry Bird ze swoimi Celtami, potem znakomici Bad Boys i w końcu era Jordana, a po niej Aids, Magic dokonałby jeszcze więcej. Dzieciarnia będzie to wypierać, bo naoglądali się efektownych zagrań Jamesa… Czytaj więcej »

cormac
cormac
13 czerwca 2020 11:19
Odpowiedz  Jerzu

dokładnie tak. Ale i tak gimbaza wie swoje – ch*j z jakimś tam Jordanem, Birdem czy innym Magiciem, James jest goat bo ostatnio fajnie zapakował piłkę z góry

Hhh
Hhh
14 czerwca 2020 20:59
Odpowiedz  cormac

Zapakował… Po czterech krokach, podwójnym i faulu w ataku 😉 mimo wszystko jednak, James wielkim atletą jest. Podobnie jak wielu przed nim. Pozdrawiam

Pacers
Pacers
13 czerwca 2020 16:08
Odpowiedz  Jerzu

Boli ciebie,że młodzi uważają Jamesa za najlepszego?Ich sprawa.Dla mnie Lbj nie jest najlepszy ,ale jak ktoś uważa inaczej to spox.No ale Jerzu jest wszechwiedzący i jak ktoś się z nim nie zgadza to jest dzieciakiem.

szyp
szyp
15 czerwca 2020 16:19

Odwieczni wrogowie jest w sumie o Magicu. Magic był niesamowity. Zapamiętałem go jako świetnie rozgrywającego z nieszablonowymi podaniami, ale jednak trochę miękkiego zawodnika. Po latach jak pooglądałem mecze, urywki, dokumenty wiidże jaką miał siłę ofensywną i defensywną.
Szkoda że musiał przerwać grę. Pamiętam jak byłem wściekły na Isaah Thomasa (którego grę tez bardzo lubiłem), że tak bardzo naciskał na odejście Magica