Kristaps Porzingis z powodu przewlekłego bólu w prawym kolanie opuścił czwarty i piąty mecz serii z Los Angeles Clippers. Wielu kibiców Mavs żyje nadzieją, że dzięki przełożeniu szóstego meczu na inny termin Łotysz zyska dodatkowy czas na powrót do zdrowia i ostatecznie zdoła zagrać w kluczowym dla Dallas spotkaniu.


Trener Rick Carlisle do możliwego powrotu Łotysza podchodzi jednak sceptycznie. Brad Townsend z Dallas Morning News przytacza jego komentarz.

Jestem optymistą co do Treya, Luki i Doriana. KP pracuje przez całą dobę z Caseyem, Dionne i Valdy, naszymi lekarzami. On nie chce całkowicie przekreślać swoich szans na grę. Wcześniej niż jutro na pewno nic się nie dowiemy, bo Kristaps chce rozpaczliwie zagrać w tym meczu. Sytuacja jest trudna. Chciałbym wierzyć, że KP obudzi się jutro rano w dobrej formie i że będzie w stanie grać, jednak w rzeczywistości jestem daleki od takiego optymizmu. Obym się mylił”.

Mavs przegrywają z Clippers 3-2. Zanim kolano Porzingisa zaczęło szwankować, środkowy zagrał w trzech meczach. Notował w nich średnio 23,7 punktów i 8,7 zbiórek. Trafiał ze skutecznością 52,5% z pola i 52,9% zza łuku i 87,0% z linii rzutów wolnych.

Problemy z kolanami to największa bolączka wysokiego Łotysza. W sezonie 2017/18, grając jeszcze w New York Knicks, Porzingis zerwał wiązadła krzyżowe w lewym kolanie. W tym sezonie ból obu kolan towarzyszył mu wielokrotnie. Pogorszenie stanu nastąpiło niestety w najmniej oczekiwanym momencie. Aby przedłużyć serię, Mavs muszą wygrać mecz nr 6.

Dzięki magicznej grze Luki Doncica Dallas zdołało wygrać mecz nr 4. Niestety w piątym meczu rywale z Los Angeles sprowadzili ekipę z Teksasu na ziemię, wygrywając 154-111. Mavs potrzebują Porzingis w składzie. Jego brak doskwiera drużynie po obu stronach parkietu. Miejmy nadzieję, że sztab medyczny Mavs zdoła postawić zawodnika na nogi i że kibice doczekają się meczu nr 7.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here