Ostatnia noc poza kilkoma znakomitymi meczami, przyniosła nam również interesujące wieści na temat weterana ligowych parkietów. Rzekomo Detroit Pistons są bardzo bliscy porozumienia z New York Knicks w sprawie powrotu do drużyny Derricka Rose’a. 


Były MVP ligi nie gra od końcówki stycznia z powodu “zaplanowanej przerwy” i “powodów osobistych”, jak podają źródła blisko związane z Detroit Pistons. Derrick Rose już od kilku lat funkcjonuje w swojej drużynie jako lider ławki rezerwowych. Zawodnik był w stanie znaleźć dla swojej kariery rozwiązanie, które pozwoliło mu pozostać w oczach trenerów i generalnych menadżerów wartościowym. D-Rose zrozumiał, że nigdy nie wróci do gry na poziomie sprzed urazów.

Już przed rozpoczęciem rozgrywek mówiło się o tym, że Pistons będą aktywnie handlować weteranem. Według ostatnich informacji, Rose doszedł do porozumienia ze swoim zespołem, że transfer to obecnie najlepsza możliwa opcja. W piętnastu dotąd rozegranych meczach wychowanek Memphis notował na swoje konto średnio 14,2 punktu i 4,2 asysty trafiając 42,9% z gry. Spodziewano się, że Pistons będą szukać transferu do drużyny, która zapewni Rose’owi możliwość walki o mistrzostwo. 

Tymczasem zawodnik jest bliski powrotu do Nowego Jorku. Zatem kluczową rolę odgrywa tu postać Toma Thibodeau, który zapewne jest pomysłodawcą tego transferu. Ponowna gra Rose’a dla New York Knicks byłaby dla zawodnika szansą na to, by wesprzeć młodą drużynę. 32-letni koszykarz w sezonie 2016/2017 reprezentował barwy Knicks, ale tematem epizod był dla niego nieudany. Przez moment istniało zagrożenie, iż Rose zakończy swoją karierę, gdyż miał poważny kryzys. 

Koniec końców zawodnikowi udało się odzyskać wiarę w samego siebie. Dobrze zrobił mu transfer do Minnesoty, gdzie zdołał się odbudować. W poprzednich dwóch sezonach Rose notował średnio 18 punktów będąc uderzeniem z ławki rezerwowych. Przyzwyczaił się do tej roli i w podobnej będzie funkcjonował u Thibsa. Kibice z Chicago zapewne żywią jeszcze nadzieję na to, że Rose karierę skończy w koszulce jedynej słuszne w jego wypadku drużyny. Kto wie… 

Jednak Pistons i Knicks są rzekomo bliscy porozumienia. W drugą stronę ma powędrować Frank Nitlikina, dla którego w rotacji zespołu z Big Apple nie ma już miejsca. Natomiast w Mo-Town chcą dać więcej minut młodym zawodnikom, więc czas gry Rose’a z każdym kolejnym miesiącem zacząłby się kurczyć. Dopóki GM-owi obu ekip nie uścisną dłoni, to w grze pozostają alternatywne kierunki, bowiem o weterana pytały również inne ekipy. 






1 KOMENTARZ

  1. Od pewnego czasu próbowaliśmy usprawnić komentarze. Nie wszystko jednak działało tak jak powinno, dlatego na pewien czas przywróciliśmy opcję dodawania komentarzy bez konieczności rejestracji.
    Będziemy starali się to zmienić, aby komentowanie było możliwe tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Na razie będzie tak, jak było jakiś czas temu. Zapraszam do dyskusji, do komentowania, ale zastrzegam też, że komentarze będą moderowane.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here