Sezon zasadniczy NBA rusza we wtorek 22 października. Za nami mecze przedsezonowe, których wyniki co prawda nie należy brać bezpośrednio, ale wiele różnych kwestii można było wywnioskować. Jak zmienił się układ sił w NBA przez ostatni miesiąc? Sprawdź, kto naszym zdaniem ma obecnie największe szanse na najwyższe miejsce po sezonie zasadniczym. Na początek konferencja Wschodnia!


Power Ranking NBA tworzony jest regularnie na wielu portalach, swoje własne robią też kibice, ale bardzo często jest on bez podziałów na konferencje, czyli od 1 do 30 miejsca.

Jak napisałem przy pierwszym zestawieniu, brak podziału na konferencje był dla mnie nieczytelny. Dlatego zdecydowałem, że mój na PROBASKET będzie mieć taki podział.

Nawet jeśli dwie lub trzy drużyny z Zachodu są zdecydowanie najmocniejsze w całej lidze, to i tak tylko jedna z nich zagra w wielkim finale, a spojrzenie z podziałem na konferencje pozwala łatwiej ocenić szanse drużyn na dane miejsce na koniec sezonu.

Ważne! PROBASKET Power Ranking NBA odzwierciedla siłę i możliwości drużyn w obecnym czasie. Nie brałem pod uwagę potencjału i szans w play-offach. To, że X są wyżej od Y nie oznacza, że w play-offach Y nie będą faworytami.

Power Ranking dotyczy miejsca w sezonie zasadniczym i ocenia szanse drużyny na kolejne tygodnie (do końca sezonu zasadniczego). Play-offy rządzą się swoimi prawami.

Składy wszystkich 30 drużyn NBA z podziałem na kto został, kto odszedł, a kto przyszedł, znajdziecie tutaj.

Wcześniejsze Power Rankingi NBA znajdziecie TUTAJ.

Ważne! Kolejne Power Rankingi mogą mieć czasem krótsze opisy ze względu na to, że nie ma co dublować słów już wypowiedzianych. Jeśli interesuje Cię konkretna drużyna, to sprawdź także wcześniejsze Power Rankingi.

Power Ranking NBA na start sezonu – konferencja Wschodnia.

1. Milwaukee Bucks (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 60-22, 1. miejsce
Play-offs 2019: finał konferencji, 2-4 z Raptors

W Milwaukee nic się przez ten miesiąc nie zmieniło. Wiemy, że Wschód będzie słabszy od Zachodu i wydaje się, że tylko trzy lub cztery drużyny liczyć się będą w walce o najwyższe cele. Giannis Antetokounmpo pokazał, że nie ma dla niego znaczenia, czy gra w meczach towarzyskich. Możemy mieć pewność, że jeśli nie przydarzy mu się kontuzja, to będzie grać z całych sił i znów będzie głównym faworytem do tytułu MVP.

Warto też przeczytać wypowiedź Giannisa, który mówił o tym, że na Mistrzostwach Świata czuł się jak „więzień”. Teraz czuje się wolny i może pokazać na co go stać. Jest niezwykle ambitny i nie odpuści. To jak pójdzie mu w play-offach jest już inną historią.

Przypomnę, że Bucks będą chcieli mu zaproponować przedłużenie kontraktu o „supermaxa”, ale Giannisa nie trzeba motywować. Trzeba mu tylko pozwolić grać.

 

2. Philadelphia 76ers (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 51-31, 3. miejsce
Play-offs 2019: druga runda, 3-4 z Raptors

Co prawda miałem wątpliwości czy odejście Jimmy’ego Butlera i J.J. Redicka nie osłabi Sixers, ale na razie wygląda, że nie. Butler i Redick byli bardzo ważnymi graczami i zdobywali punkty w końcówkach. Ich odejście może być widoczne szczególnie w play-offach. W sezonie zasadniczym wydaje się, że będą bardzo mocni.

Sixers planują grać wysokim składem z Embiidem, Horfordem, Harrisem i Simmonsem. To po latach powrót do grania wysokim składem i o ile w innych zespołach trudno byłoby się spodziewać sukcesu, o tyle umiejętności zawodników Filadelfii pozwalają im spodziewać się skutecznej gry.

Dużo zależeć będzie od formy Bena Simmonsa – czy w końcu będzie groził rzutem chociaż z półdystansu. Zdrowie Joela Embiida też jest znakiem zapytania, ale jak ktoś słusznie zauważył, ten argument można przytoczyć w niemal każdej drużynie.

 

3. Boston Celtics (poprzednio 4 – awans o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 49-33, 4. miejsce
Play-offs 2019: druga runda, 1-4 z Bucks

Celtics dysponują bardzo dobrymi graczami obwodowymi. Jaylen Brown i Jason Tatum są w wysokiej formie, a jest jeszcze przecież Gordon Hayward oraz ich nowy nabytek – Kemba Walker.

Do tego objawił się Carsen Edwards, który w jednej kwarcie przeciwko Cavs trafił osiem razy za trzy! Może to był jednorazowy wystrzał, ale i tak Celtics wyglądają na gotowych do sezonu.

Lukę pod koszem po odejściach Ala Horforda (Sixers), Arona Baynesa (Suns) i Marcusa Morrisa (Knicks) da się wypełnić. O to bym się nie martwił. Przyszli Enes Kanter i Tacko Fall, a ja wciąż uważam, że Francuz Vincent Poirier jest w stanie być bardzo dobrym podkoszowym w NBA.

 

4. Brooklyn Nets (poprzednie 3 – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 42-40, 6. miejsce
Play-offs 2019: pierwsza runda, 1-4 z Sixers

Myślałem, że Kyrie Irving będzie błyszczał od pierwszego sparingu. Tymczasem ma problemy ze zdrowiem i jak to w jego karierze bywało, może się to powtarzać.

Nadal twierdzę, że może rozegrać „sezon MVP„, bo bez Kevina Duranta będzie miał wolną rękę i zespół będzie pod niego ustawiony. Szanse jednak na to nieco zmalały.

Na pewno w Nets warto się przyglądać takim graczom jak Caris LeVert, dla którego może to być przełomowy sezon w karierze. Także Jarret Allen powinien skorzystać na przyjściu Irvinga, nie wspominając o DeAndre Jordanie.

 

5. Toronto Raptors (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 58-24, 2. miejsce
Play-offs 2019: mistrzostwo NBA, 4-2 z Warriors

W meczach przedsezonowych Raptors nie pokazali zbyt wiele, ale trzeba patrzeć na całość. Kawhi Leonard zagrał tylko w 60 z 82 meczów zeszłego sezonu, dlatego wydaje się, że wykorzystają doświadczenie z poprzednich rozgrywek. Bez Leonarda Raptors mieli bilans 17-5.

Bardzo ciekawie zapowiada się rozwój Pascala Siakama, który może w trakcie meczów (nie od początku) być ustawiany na rozegraniu. Niektórzy twierdzą, że drzemie w nim potencjał Giannisa – odważna teza! Ale bez Leonarda jego gra może wejść na jeszcze wyższy poziom.

 

6. Miami Heat (poprzednio 9 – awans o 3 miejsca)

Sezon zasadniczy 2019: 39-43, 10. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Jeszcze miesiąc temu pisałem, że nie wierzę w Jimmy’ego Butlera, a dokładnie w jego zdolności przywódcze. Nadal wydaje mi się, że nie jest w stanie wprowadzić drużyny do play-offów, bo prędzej czy później wyjdzie jego temperament i skłonność do tworzenia sytuacji konfliktowych.

Na razie jednak po meczach towarzyskich widać w nim dużo radości i luzu. Początki często bywają obiecujące, a dopiero w trakcie sezonu mogą wyjść „kwasy”.

Poczekajmy więc na to, co przyniosą pierwsze tygodnie sezonu zasadniczego. W tej chwili Heat wyglądają obiecująco. Szczególnie warto zwrócić uwagę na rozwój podkoszowego Bama Adebayo, a także debiutanta – Tylera Herro, który wydaje się być gotowy do gry w NBA i może się okazać dobrym strzelcem.

 

7. Indiana Pacers (poprzednio 6 – spadem o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 48-34, 5. miejsce
Play-offs 2019: pierwsza runda, 0-4 z Celtics

Pacers powinni być solidni, ale jednak część sezonu będą grali bez Victora Oladipo (powinien wrócić do gry dopiero w grudniu lub w styczniu). Poza tym wielu ważnych graczy odeszło jak: Bojan Bogdanovic (Jazz), Darren Collison (zakończył karierę), Cory Joseph (Kings), Wesley Matthews (Bucks), Thaddeus Young (Bulls), a Tyreke Evans został zdyskwalifikowany za narkotyki i to aż na dwa lata!

Wydaje się, że trzymać wszystko będzie (oprócz Mylesa Turnera oczywiście) Malcolm Brogdon (Bucks) i T.J. Warren (Suns). Rozwinąć się też powinna kariera Jeremy’ego Lamba (Hornets). Ważna będzie też postawa Domantasa Sabonisa. To jednak może się okazać za mało na walkę o pierwszą piątkę na Wschodzie.

 

8. Orlando Magic (poprzednio 7 – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 42-40, 7. miejsce
Play-offs 2019: pierwsza runda, 1-4 z Raptors

Magic to jedna z ciekawszych drużyn do oglądania w tym sezonie spoza czołówki. Masa talentów, ale brakuje konkretów. Konkretów, czyli zawodników gotowych do gry na najwyższym poziomie i bijących się o najwyższe cele.

To właśnie brak gwiazdy, lidera, może być ich największym problemem. Na boisku może być tylko pięciu graczy, a przy tak dużej liczbie zawodników, którzy chcą i powinni grać, w Magic może być problem z minutami dla wszystkich. Pamiętajmy, że jeśli ktoś ma się rozwinąć, to musi grać.

Wciąż wierzę, że Aaron Gordon ma potencjał, aby stać się niekwestionowanym liderem tej drużyny. Jego rozwój jednak się zatrzymał. Do tego podgryzać go będą „młodzi gniewni”, czyli Jonathan Isaac i Mo Bamba. 

Liderem będą chcieli być Evan Fournier i Nikola Vucević. Tak łatwo miejsca Gordonowi, czy innym młodym graczom nie zrobią.

Duże nadzieję wiąże też z Markelle Fultzem, który jednak potrafi grać w kosza! Sporym wzmocnieniem będzie też Al-Farouq Aminu (Blazers). Jego doświadczenie może pomóc ułożeniu zespołu w szatni.

 

9. Detroit Pistons (poprzednio 8 – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 41-41, 8. miejsce
Play-offs 2019: pierwsza runda, 0-4 z Bucks

Czy można napisać coś nowego o Pistons? Wiemy, że Blake Griffin ma piękny, wart olbrzymie pieniądze kontrakt, a Andre Drummond będzie o taki kontrakt walczyć. Ich forma nie powinna być wątpliwości.

Nadzieją dla Pistons jest dobra dyspozycja Derricka Rose’a, w którego wciąż wierzy wiele osób. Rose jest chwalony przez trenerów, ale ja zawsze jestem w takich sytuacjach ostrożny.

W słabszej konferencji Wschodniej Griffin z Drummondem powinni zapewnić Pistons play-offy, ale Magic wydają się mieć znacznie więcej talentu.

 

10. Chicago Bulls (poprzednio 12 – awans o 2 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 22-60, 13. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Jest dobrze? Wygląda na to, że jest lepiej, niż przed rokiem, ale ostrożnie. Kibice Byków powinni jeszcze trzymać szampany zamknięte.

Jestem wielkim fanem talentu Tomasa Satoransky’ego. Do tego Zach LaVine, Lauri Markkanen i Otto Porter!? Może nie będzie tak źle, jak przypuszczałem jeszcze miesiąc temu?

Doświadczenie Thaddeusa Younga (Pacers) i młodzieńcza fantazja debiutanta Coby’ego White’a mogą przynieść tej drużynie sporo dobrego.

LaVine i Markkanen muszą wejść na wyższy poziom. Drugi z nich ma ogromny potencjał i może być za kilka lat jednym z lepszych graczy na Wschodzie. W tym sezonie o play-offy może być jednak bardzo trudno.

 

11. Atlanta Hawks (poprzednio 10 – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 29-53, 12. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Czy „młode wilczki” mogą ugryźć rywali już w tym sezonie? Potencjał ten zespół ma na czwórkę, ale dopiero za kilka lat. Trae Young i John Collins będą się rozwijać i grać dobre spotkania. Dołączy do nich debiutant De’Andre Hunter, ale to wciąż za mało, aby już teraz nauczyć się jak wygrywać.

Nadzieją dla Hawks są weterani: Allen Crabbe (Nets), Jabari Parker (Wizards) i Evan Turner (Blazers). Z nimi Hawks powinni być mocniejsi, niż przed rokiem. Konkurencja jednak nie śpi.

 

12. New York Knicks (poprzednio 11 – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 17-65, 15. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Odbicie się od dna będzie dla Knicks i tak sukcesem. Ten zespół ma jednak tak tragiczną historię, że trudno wierzyć w pozytywny skok. Raczej spodziewałbym się małego progresu.

Nie czuję też jak trener Fizdale może to wszystko poukładać w logiczną całość. Co nie znaczy, że nie jest to niemożliwe. Wydaje się być jednak trudne. Taj Gibson (Wolves), Marcus Morris (Celtics), Bobby Portis (Wizards) i Julius Randle (Pelicans). Czterech podkoszowych, a bardziej silnych skrzydłowych – jak to pomieścić?

Randle na pewno będzie liderem tej drużyny i od jego zdolności przywódczych w dużej mierze zależeć będą wyniki Knicks w tym sezonie.

Problem jednak w tym, że Knicks staną przed bardzo trudną decyzją. Czy grać doświadczonymi zawodnikami i za wszelką cenę walczyć o wygrane? Czy może jednak dać więcej minut młodym – Kevin Knox, Frank Ntilikina, Mitchell Robinson, Dennis Smith Jr. i jeszcze RJ Barrett – to gracze o dużym potencjale, ale aby stali się lepszymi, muszą grać. O play-offy będzie trudno powalczyć, ale awans z ostatniego miejsca musi nastąpić!

 

13. Washington Wizards (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 32-50, 11. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Bradley Beal zostaje w Waszyngtonie na dłużej. Na tym powinienem zakończyć, żeby nie psuć fanom Wizards humorów. Jego decyzja może być zaskoczeniem, bo wszystko wskazuje na to, że będzie bardzo osamotniony. Wciąż jest młodym graczem, ale wchodzi w etap kariery, kiedy powinien próbować walczyć o wyższe cele. Mógłby spokojnie pomóc każdej drużynie z czołówki. Wybrał tymczasem grę w Wizards.

Dla formalności przypomnę, że John Wall straci cały sezon, a jego forma po powrocie będzie dużym znakiem zapytania.

Wizards będą inwestować w graczy z potencjałem. Moritz Wagner, Rui Hachimura, Davis Bertans powinni dostawać sporo minut.

Powtórz też! Jak można było pozwolić odejść Tomasowi Satoransky’emu!? 

Jedyne o co niestety będą walczyć Wizards w tym sezonie, a raczej tuż po jego zakończeniu, to jak najwyższy wybór w Drafcie. Na loterię nie mają jednak wpływu.

 

14. Charlotte Hornets (poprzednio 15 – awans o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 39-43, 9. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Hornets opuścili m.in.: Kemba Walker (Celtics), Jeremy Lamb (Pacers) i Frank Kaminsky (Suns), a przychodzi tylko Terry Rozier (Celtics).

Miesiąc temu pisałem, że Rozier nie jest gotowy, aby grać na wysokim poziomie i być pierwszą jedynką drużyny NBA. Teoretycznie meczami przedsezonowymi stara się tej teorii zaprzeczyć. Pamiętajmy jednak, że to tylko preseason i zaraz go życie zweryfikuje.

Dziś jedyne co ratuje Hornets przed ostatnim miejscem na Wschodzie jest fatalna postawa Cavaliers.

 

15. Cleveland Cavaliers (poprzednio 14 – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 19-63, 14. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Przeciwko Celtics Cavs mieli więcej strat, niż celnych rzutów z gry. Ktoś zażartował, że powinni dołączyć do Euroligi, a i tam nie wiadomo jakby im poszło.

Cele Cavs na ten sezon są dość jasne. Ogrywać 19-letniego rozgrywającego Dariusa Garlanda (4 numer draftu) oraz pozbyć się Kevina Love’a i jego gigantycznego kontraktu. Love przez najbliższe cztery lata zarobi 120 milionów dolarów!

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Zgadzasz się z moimi tezami? A może masz wątpliwości lub zastrzeżenia? Zostaw komentarz! Podziel się swoją listą – swoim rankingiem!

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 1900!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

– Archiwum moich tekstów znajdziecie tutaj.

– Znajdziecie mnie na TwitterzePROBASKET również. PROBASKET jest też na Facebooku i mamy już ponad 35 tysięcy fanów.

Znasz już PROBASKET LIVE?

Razem z Krzyśkiem Sendeckim zostaliśmy JUTUBERAMI i bawimy się przy tym świetnie 🙂

Przenieśliśmy nasz Podcast na YouTube i nadajemy na żywo w poniedziałki o godz. 21:00. Potem to nagranie trafia do sieci, a w formie audio można nas posłuchać tam, gdzie wcześniej.

Michał Pacuda, PROBASKEThttp://twitter.com/Pacuda
Krzysztof Sendecki, Radio Zethttp://twitter.com/sendecki81

Podcastu PROBASKET możecie słuchać w czterech miejscach:

  1. SoundCloud
  2. YouTube – w formie video!
  3. Podcasty Apple – dawny iTunes
  4. Spotify

O czym rozmawiamy w najnowszym PROBASKET LIVE?

3:30 – Co sądzimy o wymianie D’Angelo Russella za Bradley Beala?
7:30 – Czy Kawhi Leonard odbierze LeBronowi Jamesowi tytuł „Króla Los Angeles”?
11:15 – Jakie znaczenie mają mecze przedsezonowe NBA?
13:30 – Zion Williamson jest gotowy do gry w NBA, ale czy jego organizm wytrzyma te obciążenia przy tak dużej wadze?
17:40 – Czy Lonzo Ball może zostać gwiazdą NBA?
21:57 – Czy debiutanci Tyler Herro i Rui Hachimura zaistnieją w NBA?
23:30 – Dla których zawodników NBA będzie to przełomowy sezon? (piątka Michała)
30:00 – Dla których zawodników NBA będzie to przełomowy sezon? (piątka Krzyśka)
39:00 – Bradley Beal, Kevin Love i Steven Adams – czy spodziewamy się ich transferów w najbliższym czasie?
41:10 – Co z Kylem Kuzmą? Czemu on nie znalazł się liście zawodników, którzy będą mieli „przełomowy sezon”?
44:10 – Które drużyny (nie z czołówki!) warto oglądać w tym sezonie NBA?
56:25 – Czy Lakers będą żałować wytransferowania Wagnera i Zubaca?
58:20 i dalszy ciąg od 59:50 – Dalszy ciąg afery międzynarodowej, czyli konfliktu NBA z Chinami. Donald Trump skrytykował Steve’a Kerra, LeBron James nie zabrał głosu, ale czy powinien?
58:35 – Pelicans nie wejdą do play-offów? Mogą, ale za kogo!?
1:09:10 – Jak to możliwe, że niektórzy zawodnicy NBA nagle się skurczyli, a inni urośli?
1:15:15 – Krótki poradnik i historie z życia wzięte na temat NBA League Passa.

* Bonus dla oglądających uważnie – dowiecie się, jakie atrybuty NBA miał Krzysiek w latach 90-tych, którymi lansował się na dzielni 🙂

Wersja AUDIO na SoundCloud:

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Magic
Magic
19 października 2019 07:29

Ja liczę, że Miami będzie czarnym koniem rozgrywek. Wreszcie znowu da się oglądać ich mecze i mają do tego kilku fajnych graczy, którzy mogą fajnie odpalić – szczególnie Herro. GO MIAMI!

RobiBulls
RobiBulls
19 października 2019 09:28

Zdecydowanie za wysoko CELTICS, NETS, HEAT, PISTONS !!! Przynajmniej dwie z tych drużyn nie wejdą do play off!!! Do najlepszej ósemki wschodu wejdą: 1.Bucks, 2.76-ers, 3.Raptors, 4.Pacers, 5.Nets, 6.Celtics, 7.Bulls, 8.Magic ( no może Heat).

cormac
cormac
19 października 2019 12:25
Odpowiedz  RobiBulls

C’s być może poza PO? śmiem wątpić, myślę że spokojnie mogą być na 2 czy 3 miejscu, Nets też ok, KI zrobi swoje a są jeszcze Dinwidde, Allen czy LaVert którzy powinni być jeszcze lepsi, może to nie wystarczyć na rozstawienie ale na 5-8 miejsce raczej tak. Pacers nie widzę w PO, brak Oladipo może być nie do przeskoczenia, Bulls hmmm…. ich problemem jest to że trzon zespołu jest kontuzjogenny (Lauri, Zach, Dunn) ale jakby byli zdrowi to może jakieś 8 miejsce dałoby rade 😉

Tomasz81
Tomasz81
19 października 2019 10:57

Co wy widzicie w tych NETS. Stracili Samca ALFA a dostali Samice BETA. KI pokazal wielokrotnie ze nie potrafi byc liderem! Jak bedzie przegrywal a to go czeka w tym sezonie to znowu bedzie narzekanie i telefony do LBJ z przeprosinami. Szansa dla NETS jest zdrowie KI i szansa rozwouj mlodych. Nie rozumiem czemu ludzie ciagle wierza w GHaywarda z Boston mimo ze on ciagle nic nie pokazuje, zastanawia mnie czy to wina kontuzji ze on tak gra czy tez druzyny i zawodnikow wokolo niego. W Utag byl liderem a tu zgasl rozumiem kontuzja ale …. spojrzmy na gre Rosa… Czytaj więcej »

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
19 października 2019 11:44

Coś wam 2 miejsce zginęło.

Dzejkob
Dzejkob
19 października 2019 16:34

Ja uważam że Knicks zawalczą o play off zobaczycie że Randle zagra w all stars. Głęboki skład i długa ławka plus Barret , Randle , Morris czy Robinson no i może Knox wypali??

Kuba
Kuba
19 października 2019 17:36

MIL są słabsi niż byli rok temu.Odejście Brogdona to realne osłabienie.Mamy w lidze nowego multimilionera Middletona-za dwa,trzy sezony to będzie jeden z najgorszych kontraktów w lidze. To być może ostatni sezon szans MIL na cokolwiek i nie zdziwię się jeżeli będzie to ostatni sezon GAnt w tej ekipie. Jest nastawiony na karierę,jeżeli nic nie ugrają to bez mrugnięcia okiem ich zostawi.

Tiger
Tiger
19 października 2019 19:41

Heat na 6 miejscu a Pistons na 9? Wolne żarty, Pistons są mocniejsi niż rok temu, będą walczyć o 5-6 miejsce a Heat sami ze sobą przegrają sezon. Nie skreślałbym też Knicks. Raptors, Nets będą niżej niż wielu się wydaje. Bucks też są słabsi, na lidera wyrastają Sixers. Najsłabsi Hornets, Cavs,Wizards i Bulls tu się zgadzam.

Stasiu
Stasiu
19 października 2019 22:44

Pytanie do lepiej rozeznanych w klimatach NBA kolegów: jak to jest, że Knicks nie mogą od lat zbudować ekipy na miarę mistrzostwa? Nowy Jork wydaje się potężnym rynkiem z masa kibiców, do tego co roku Knicks są najbardziej wartościowym klubem w całej lidze. Na czym to polega?
Dzięki za odpowiedzi.

RobSen
RobSen
20 października 2019 14:37
Odpowiedz  Michał Pacuda

Zgoda w 100 procentach. Donovan, Mills, Perry trójka totalnych nieudaczników i wszystko jasne. Dno, dno, dno.